Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Undead. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Undead. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, kwietnia 30, 2018

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XLIV - Zęby


Tum-tum-tum-tum-tum-tum-tum-tum

Temat z filmu "Szczęki"


Nie bardzo mam ostatnio czas na blogowanie, ale, kurczę pióro, karnawał rzecz święta! W tej odsłonie prym wiedzie Asterix, a tematem, wokół którego rzecz się kręci są ZĘBY! Wykorzystałem tę okazję, by pomalować figurkę, która leżała na kupce wstydu ładnych parę lat. Bo w końcu cóż może być bardziej zębatego i zjadliwego od wampira? Chyba tylko wampirzyca ;)

 



 

piątek, grudnia 29, 2017

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XL - Świąteczna Wymiana Figurkowa 2017. Część 2


Świąteczna Wymiana Figurkowa! Po wtorkowej prezentacji małego dzieła sztuki, które podarował mi Torin należałoby jeszcze uzupełnić temat prezentacją własnej pracy. Co niniejszym czynię.


Niezależna komisja losująca przydzieliła mi Anolecraba, autora bloga Krypta Królów. W pierwszej chwili mina mi zrzedła, bo ostatnimi czasy na Krypcie pojawia się głównie Malifaux, a mi jakoś z tym systemem nie po drodze, ale humor szybko mi wrócił i stwierdziłem, że wybrnę z zagwózdki drogą okrężną. Jak nie po systemie - to tematycznie i skojarzeniowo:)

Krypta Królów. Jakoś egispko-mumiowo mi się ta nazwa kojarzy. Tym bardziej, że kiedyś często gościli na łamach bloga Tomb Kingowie. To raz. Dwa - Anolecrab to wysokiej klasy specjalista od dioram i rozbudowanych podstawek scenicznych. Wymyśliłem zatem, że sam przygotuję mini-dioramkę, taki trochę tribute to:) Trzy - idą Święta, cała akcja ma w tle Boże Narodzenie, więc warto byłoby zawrzeć w pracy akcent świąteczny. Z początku rozważałem umieszczenie na kompozycji choinki, ale za bardzo mi to zgrzytało. Ostatecznie stanęło na gwiazdkowych prezentach przysypanych piaskami pustyni. Pomiędzy nimi spoczywa sarkofag, z którego, w sam raz na Święta, wynurza się mumń! Jak to zinterpretować? Opcji jest wiele, zachęcam do tworzenia własnych:)

Anolecrab już zdążył się pochwalić prezentem na swoim blogu - cieszę się, że Piaskowe Święta przypadły do gustu. Jeszcze raz, wszystkiego najlepszego :)












czwartek, lutego 25, 2016

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XVIII - Pupil


Gospodarzenie osiemnastej edycji FKB przypadło w udziale komitetowi w składzie Neph&Bird, czyli autorom blogu Tabletop Bastards. Blog wprawdzie działa od dość niedawna, ale nie przeszkodziło to jego twórcom w zaproponowaniu na ten miesiąc ciekawego tematu. Koncentrujemy się na modelach stworów-potworów i innych zwierzaków, które mogą być określone słowem "pupil". Temat szeroki i przyjemny, bo pasujących doń świetnych figurek jest zatrzęsienie. Grzechem byłoby więc nie znaleźć czegoś pod tak wdzięczny temat! Przejrzałem zatem zawartość szuflad i znalazłem coś odpowiedniego. Moja propozycja to...

Klasyczna mantikora

Figurkę udało mi się lata temu nabyć w okazyjnej cenie z drugiej czy nawet trzeciej ręki. Niestety jakiś okrutnik rozdzielił zwierzątko od jeźdźca - Dietera Hellsnichta - i nabyłem mantikorę solo. Kto to Dieter Hellsnicht? Czarownik, rodem z Middenheim, który usłyszał zew Nagasha i zszedł na złą drogę, a następnie dorobił się złowrogiego tytułu The Doomlord. Wszystko to w pradawnych dziś czasach V edycji. Doomlord miał śmiały plan! Zamyślał przeprowadzenie rytuału powołującego do nie-życia nieboszczyków z miejskich Middenheimskich cmentarzy i zapanowanie z ich pomocą nad miastem. Buahahahaha! Niestety, a może stety, Wysoki Kapłan Ulryka z ekipą Rycerzy Białego Wilka wpadli na jego trop i Hellsnicht musiał salwować się ucieczką (na grzbiecie mantikory). Dodam jeszcze, że gracze-warhammerowicze mogli w jego imieniu zemścić się na Middenheimczykach - nekromanta i jego nieumarła horda stanęli przed szansą pogromienia Imperialistów w bitwie, której scenariusz był zamieszczony jako przykład w undeadowym army booku.
Tyle o Dieterze, teraz trochę o jego wierzchowcu. Mantikora, jak twierdzą stare inkunabuły, na przykład Warhammer Battle Book (V ed.), należała do najbardziej dzikich i nieprzewidywalnych stworów, jakie można było napotkać na piątoedycyjnych warhammerowych stołach. Wzbudzało toto terror, latało, i było tak wściekłe i rozszalałe, że obecność w armii mantikory wykluczała obecność jakiegokolwiek innego stwora-monstera, którego wredna mantikora z automatu by zaatakowała. Mało tego! Jeśli się już wystawiło mantikorę, to konieczne było przeprowadzanie dodatkowych testów Ld, a w przypadku ich niepowodzenia - sprawdzenie w specjalnej tabelce co się dzieje. Przy skrajnym pechu potwór mógł się zbuntować i odlecieć w szeroki świat unosząc ewentualnego jeźdźca.

Swoją mantikorę pomalowałem w kolory będące pewnego rodzaju hołdem dla wersji znanej z podręcznika Undeadów z V edycji. Skóra jest więc żółta. Grzywa i futro - czerwonawe. Nie przekonałem się jedynie do czarnych skrzydeł i ogona - stwór w barwach flagi Niemiec wyglądałby dziwnie. Bez Dietera na grzbiecie maszkara wyglądała jakoś tak chudo, więc uzupełniłem braki w grzywie solidną porcją green stuffu. I to by było tyle. Przed Państwem straszna mantikora Dietera H.







piątek, marca 20, 2015

Figurkowy Karnawał Blogowy - VII - Ars Moriendi

W kolejnej, siódmej już edycji Karnawałowi szefuje Michał, autor bloga DwarfCrypt. A tematem jest motyw śmierci i potępienia oraz postaci, którym nie jest pisane wieczne odpoczywanie.


Przed wiekami, w czasach trzeciej edycji Talismana był Wysokim Kapłanem. Świątobliwym człowiekiem o nieugiętej woli, niewzruszonej wierze i żelaznych zasadach, którego kręgosłup moralny nie nosił najmniejszych nawet śladów kifozy czy skoliozy. Niestety, któregoś razu podczas eksploracji dalekich krain kapryśni bogowie dzierżący kostki, od których zależą losy świata, postawili go przed próbą, która okazała się być ponad jego siły. Szlachetny mąż pomimo wszystkich swych cnót padł z rąk nikczemnych wrogów. A gdy padał w uszach jego brzmiał szyderczy głos: "eee, ten cały kapłan jest do dupy, losuję inną postać". Znał dobrze ten głos, bowiem całe życie go nasłuchiwał i ze wszystkich sił starał się by jego nakazom stało się zadość.
Pogardliwe słowa brzmiały, rezonowały i przenikały jaźń umierającego kapłana. Aż obudziły gniew, który ulatującego już ducha na nowo złączył z ciałem. Złowrogim płomieniem wściekłości zapłonęły oczy, w których chwilę wcześniej zgasło życie. Gniew wypełnił i przywrócił doczesnemu światu tego, który kiedyś był kapłanem. Upadły i zdradzony poprzysiągł zemstę niewdzięcznym bogom.
Do dziś krąży po talizmanicznym świecie, polując na wypełniających, jak on sam niegdyś, wolę bogów i losu poszukiwaczy przygód. I biada tym, których dopadnie.

 






Szczegóły dotyczące tej edycji Karnawału oraz linki do pozostałych karnawałowych wpisów można znaleźć tutaj. Tutaj zaś można znaleźć i prześledzić wcześniejsze edycje.

piątek, stycznia 13, 2012

Nekromanta

Tradycyjnie, z okazji świąt powymienialiśmy się z Marianem figurkami. Jakoś tak wyszło, zupełnie przypadkiem, że doszło do wymiany nekromantów - do mnie trafił reaperowy (którego można sobie obejrzeć tutaj, a do Mariana trafił warhammerowski.
O ile reaperowy nekromanta wyróżnia się optymistycznym podejściem do życia manifestowanym kolorowym strojem, to przy malowaniu warhammerowego motywem przewodnim było: "jak pomalować figurkę na niekolorowo". Wynik widoczny na zdjęciach poniżej:





Podziękowania dla wyżej wymienionego Mariana za przesłanie zdjęć (mnie się jakoś nie zdążyło zrobić).

A tak w ogóle to wszystkiego dobrego w nowym roku;)

EDIT: Poprawiłem fotki, teraz powinno działać.

środa, grudnia 01, 2010

Początek

W końcu dałem się przekonać. Oto jest mój blog.

W planie mam głównie umieszczanie tutaj zdjęć pomalowanych przeze mnie figurek. Nie maluję ostatnio dużo, prawdę mówiąc to całkiem niewiele, więc nie przewiduję częstych postów, ale kto wie jak się wszystko poukłada. Jeśli oprócz figurek najdzie mnie nagle coś innego to pewnie też się tu pojawi.
Krótko mówiąc - nic oryginalnego.

Na dzień dobry (i na próbę) jedna z figurek sprzed jakiegoś już czasu.
Panie i Panowie, Liczmistrz Heinrich Kemmler!