Jest styczeń. Słońce wciąż jeszcze jest blade, a noce długie i mroźne. Spadł śnieg i okrył szarą rzeczywistość pierzynką. Nieco mniej szarą. Wiatr gwiżdże w kominach i szumi w nagich drzewach. Krótko mówiąc, okoliczności przyrody sprzyjają snuciu opowieści. No to snujmy.
W tym miesiącu kopnął mnie zaszczyt i po raz wtóry kody startowe FKB trafiły właśnie do mnie. Więc skorzystałem. I ustaliłem temat - "Opowieść". Jako gospodarzowi aktualnej edycji godzi mi się po raz kolejny wspomnieć, że inicjatywę Karnawału zawdzięczamy Inkubowi, panu i władcy bloga "Wojna w miniaturze". Co tu dużo gadać, miał chłop dobry pomysł. A tymczasem, ad rem.
