Pora kończyć tę nierówną walkę. Dzisiaj potworki z poprzedniej epoki w całej, grupowej, okazałości. Jeśli kiedyś wpadnie Wam w ręce jakiś naprawdę brzydki model, przypomnijcie sobie o samobieżnym inwalidzkim miotaczu granatów z kominem i trzema asystentami - jak brzydki ten Wasz model by nie był, wyładnieje w oczach :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Legion Ciemności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Legion Ciemności. Pokaż wszystkie posty
piątek, września 23, 2016
wtorek, września 20, 2016
Hellfire Cart #2
W piątek przedstawiłem dwóch pierwszych pyzolców, dzisiaj pora na trzeciego i szefa całej tej pyzatej ferajny, czyli Cart Mastera. Widzieliśmy już nosiciela lunety (Spottera) i nosiciela miecza (Swordbearera). Ostatni cudak nosi narzędzia (Mechanic), żeby naprawiać w razie potrzeby straszną machinę destrukcji zwaną Hellfire Cartem. Zresztą, co ja będę pisał. Zobaczcie sami. Pięknoty, no nie?
piątek, września 16, 2016
Hellfire Cart - #1
No tego to chyba jeszcze na shadow grey nie grali, tzn. ja nie grałem. Stare Warzone. W zasadzie w tym tygodniu w ramach Wyzwania mignęli gdzieśtam Milicjanci Bauhausu, ale to tak tylko mimochodem. A dzisiaj coś na pełną skalę i z grubej rury. Warzone: pierwsza edycja. W sumie sam nie wiedziałem, że to taki zabytek jest. Żeby się upewnić sprawdziłem w podręczniku do drugiej edycji, ale tego cuda już tam nie było. A w pierwszej - a owszem. Właściwie to się specjalnie nie dziwię, bo o drugi tak pokraczny oddział to naprawdę trudno.
Hellfire Cart. Piekielny Wozik. Zestaw przekraczający wszelkie granice jeśli idzie o dziwaczność. Tak w skrócie, jest to koleżka (Pomiot Ilian), któremu za zasługi w walce upiłowali nogi i przyspawali do wózka inwalidzkiego ze zintegrowaną wyrzutnią granatów. I z kominem. W uznaniu wspomnianych zasług do wózka w gratisie szefostwo dorzuciło trzech przydupasów niosących artykuły pierwszej potrzeby: miecz, lunetę i klucz angielski (nie mylić z francuskim ani szwedzkim). Jeśli to nie jest koszmarek figurkowego designu lat 90 w całej okazałości, to nie wiem, co nim jest.
Dziś zacznę ten temat, ale nie zakończę go tak od razu. Z dbałości o zdrowie psychiczne Czytelników zdecydowałem się rozbić prezentację tego kuriozum na raty. Zacznę od dwóch wozikowych przydupasów czyli Dzieci Ilian. Ot, tacy tam pyzaci ludkowie, w sumie dość pocieszni. Reszta, w tym sam wozik, rzeźba tak cudowna, że po prostu buty spadają, już niebawem, najpewniej w przyszłym tygodniu:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)