Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pawężka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pawężka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, czerwca 13, 2017

Piechociarz z glewią

Dziś coś z zupełnie innej beczki, bo nie przypominam sobie, żebym cokolwiek okołobretońskiego kietykolwiek tutaj wrzucał. No dobra, jednego ludka, dawno temu. A tu, nagle, niespodzianka. Nawet dla mnie:) Zbrojny w glewię piechociarz w kolczudze i łebce na głowie. Nie miałem do niego żadnej tarczy, więc wyciąłem z plasticardu pawęż, którą upodobniłem nieco do mojej własnej:) Ludek w sam raz do mordheima, warheima czy inszego skirmisza.

And now something completely different. I don't recall ever posting anything bretonnian (well, ok, there was one mini, long, long time ago...), so it's kind of surprising, even for me:) Man at arms, equipped with a glaive, wearing a chainmail and a bascinet. I had no fitting shield so I cut a pavise of plasticard and painted it to resemble my own shield:) It turned out to be a really nice mini for mordheim, warheim or some other skirmish.







piątek, kwietnia 03, 2015

Pawężka ze św. Sebastianem

Muszę się przyznać, że w ostatnim czasie, z wyłączeniem kilku wyjątków, serwowałem na blogu figurki pomalowane znacznie wcześniej. Przyczyna takiego stanu rzeczy jest prozaiczna - duży, praco- i czasochłonny projekt w skali 1:1. A konkretnie kolejna pawężka dla kolegi rekonstruktora.
Kolega ów, Sebastianem będąc, Sebastiana na tarczy sobie zażyczył. Świętego w dodatku. Parametryzacja zamówienia objęła też treść okalającego pawężkę napisu i umieszczone na niej herby - Landskron (rycerza z tego właśnie rodu kolega odtwarza) herb-logo naszego legnickiego bractwa.

Święty Sebastian był rzymskim żołnierzem i to dość wysokiej szarży, bo dowódcą cesarskiej gwardii. Przedstawia się go w sztuce jako mężczyznę lub młodzieńca przywiązanego do słupa/pala/kolumny i naszpikowanego strzałami. Na taki nieprzyjemny los skazał go za wyznawanie chrześcijaństwa jego szef, tj. cesarz Marek Aureliusz Probus. Żeby było weselej rozstrzelanie wcale nie spowodowało u świętego wyzionięcia ducha - odratowano go, a jak już wydobrzał udał się do cesarza i powiedział mu co myśli o przejawach dyskryminowania chrześcijan i jak nieładnie cesarz się zachował. Władca się mocno poirytował i kazał egzekucję powtórzyć, dla odmiany metodą zatłuczenia pałkami. Tym razem świętego zabito skutecznie, a skatowane zwłoki wrzucono do kanalizacji...

Wizerunek świętego, na którym się wzorowałem, znalazłem na miniaturze w pewnym włoskim manuskrypcie z końca XIV wieku. Przedstawienie spodobało mi się ze względu na "oldschoolowość" wyrażającą się brodatością postaci, średniowieczną wąziutką talią i, ogólnie, kontrastem z późniejszymi przedstawieniami - wszyscy piętnastowieczni-plus Sebastianowie jakich znalazłem byli malowani w konwencji "piękny do bólu młodzieniec", a ten wygląda na normalnego gościa, a nie jakiegoś Adonisa.
Z początku planowałem umieszczenie po bokach tarczy łuczników, ale ostatecznie doszedłem do wniosku, że święty mi się między nimi gubił. I łuczników nie ma.

Tarcza jest gotowa w 99% - zostało właściwie tylko usunięcie śladów ołówka i zabezpieczenie całości lakierem. No, chyba, żebym jeszcze jakieś bonusy nagle wymyślił :)


A na koniec małe podsumowanie: bardzo się cieszę się z faktu, że miniony miesiąc był dla mojego bloga rekordowy - udało mi się zamieścić 14 postów, czyli więcej niż w latach 2010-2013 do kupy. Przełożyło się to na liczbę odwiedzin - średnia dzienna marca 2015 była zbliżona poziomem do średniej miesięcznej z poprzednich lat! Bardzo dziękuję wszystkim czytelnikom i zapraszam do śledzenia bloga w przyszłości - postaram się nie stracić tempa ;)

poniedziałek, marca 11, 2013

Pawęż (tym razem pełnowymiarowa)

Właśnie skończyłem malowanie kolejnego projektu w skali nieco większej, niż to dla figurków typowe. Tym razem jest to pełnowymiarowa pawęż dla Marka - kolegi z bractwa.
Marek wymyślił, że jak na Marka przystało, na pawęży powinien mieć Marka, z tym, że świętego. No to wynalazłem średniowieczną miniaturę ze św. Markiem, który pisze sobie w najlepsze ewangelię, a knigę podpiera mu lew. Znalazłem i przemalowałem. Nad świętym lewitują trzy tarczki - po bokach herby Brodzic i Jastrzębiec, do których kolega się dokopał studiując własną genealogię, oraz, u góry, dawny herb Legnicy ze św. Piotrem, wzorowany na XIV-wiecznej pieczęci miejskiej. W dolnej części herb-logo bractwa otoczone ornamentami wyciągniętymi z XV-wiecznego manuskryptu. Naokoło modlitwa do świętego o wstawiennictwo u wyższej instancji w zakresie szeroko pojętego zwyciężania.

PS. Wiem, że lew wygląda trochę jak małpa, ale w XV wieku lwy tak wyglądały ;)



sobota, czerwca 11, 2011

Pawężka

Oto, po długim milczeniu, wreszcie coś wrzucam na bloga. Jakoś nie złożyło się ostatnio i figurek żadnych nowych nie popełniłem. Za to realizowałem kilka projektów w nieco większej skali. Dzisiaj jeden z nich.
Pawężka.
Postać pośrodku to św. Jadwiga Śląska wzorowana na tryptyku z Trzebuni datowany na lata 1400-1430.
U góry herb Legnicy wzorowany na pieczęci miejskiej z XIV wieku i herb-logo legnickiego bractwa rycerskiego.
Napis naokoło to cytat z psalmu 22.
Samo malowanie kosztowało ponad 30 godzin pracy, ale, moim zdaniem, było warto :)