czwartek, 2 stycznia 2020

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXIV - ŚWF 2019 (część 2)

Dziś dokończenie tematu Świątecznej Wymiany Figurkowej 2019. Ostatnim razem prezentowałem prezent, który dostałem. Dzisiaj pora na kilka słów o tym, co sam przygotowałem.


Osobą, którą zgodnie z wynikiem losowania obdarowywałem w tym roku był Elmin, autor bloga i fanpage'a Paint for the Paint God. Aby prezent był możliwie jak najmniej z czapy dokonałem czynności wywiadowczych w postaci prześledzenia tego, co tam na rzeczonym blogu i fanpage'u się pokazało. A było tego całkiem sporo. Marinesi do 40k, ogry, trochę chaosu i imperialna ekipa do Warheim - Złota Kompania. I na tę ostatnią opcję postawiłem - wymyśliłem, że dorobię mniej-więcej dopasowanego do niej Złotego Czarodzieja.


Jak postanowiłem - tak też zrobiłem. Czarownik do zupełnie standardowego korpusu dostał podmienioną lagę (czubek z orkowego ustrojstwa do poganiania grotów wzbogacony dyndającą głowicą chaosowego korbacza) i głowę (główki sisters of silence są imho paskudne jako główki sisters of silence, ale nieźle się nadają dla wkurzonych gości w pancernych maskach). Kwadratową podstawkę 15mm zamagnesowałem i dla lepszej prezencji wstawiłem na okrąglaka 40mm. I jakoś to chyba wyszło. Efekt można zobaczyć na poniższych zdjęciach oraz we wpisie samego obdarowanego (który można znaleźć o tutaj).





środa, 25 grudnia 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXIV - ŚWF 2019 (część 1)

Grudniowy karnawał, tradycyjnie już, jest okazją do świątecznego poobdarowywania się figurkowymi prezentami. Kogo i czym obdarowałem - pochwalę się na dniach. Dziś zaś pokażę czym sam zostałem obdarowany:)


Kiedy domofonem zadzwonił niespodziewany kurier wiedziałem, że coś się dzieje. Kurierzy sami z siebie raczej z wizytą nie zachodzą. No, może z wyjątkiem akcji sprzed tygodnia, kiedy pan z DPD pomylił adresy i ostatnim tchem dobrnął na moje czwarte piętro zamiast wspinać się na tak samo czwarte, ale dwie bramy dalej (biedny, zmęczony człowiek...). Ale tym razem tak nie było. Tym razem kurier nie zmylił adresu i przyniósł paczkę od... Quidamcorvusa!


Wielce ucieszon jąłem rozwijać okutany w warstwy zabezpieczeń pakunek. Po przebiciu się przez zewnętrzne osłony oczom mym ukazało się pomysłowo skonstruowane z zakrętek od kawy pancerne jądro (niezły patent). Ale zanim się do niego dobrałem przeczytałem ręcznie napisany list ze świątecznymi życzeniami. Kto by pomyślał! Nie tylko ja dodaję papierowe listy do ŚWFowych przesyłek:) Jestem zdania, że miło jest przeczytać prawdziwy list, w czasach, gdy ludzie zapominają powoli jak się pisze długopisem. Tym bardziej, jeśli list jest tak sympatyczny jak ten. Ale ale - list przeczytawszy rzuciłem się w końcu do ostatniej linii opancerzenia. Otwieram, patrzę i co widzę? Że uzbrojenie ochronne wcale na tym się nie kończy, bo sam ludek szczodrze żelastwem obwieszon, a nawet malowaną pawęż targa. Kandydat do Chorągwi świętych Jaśków! Co z tego, że zielony, zębaty i gorylowaty z postury. Ork - pawężnik :)

Dzięki QC. Sympatyczny model, a przy tym kawał dobrej roboty malarskiej. Wesołych Świąt!

P.S. Quidamcorvus sam także już opublikował wpis o orkowym pawężniku, zapraszam do odwiedzenia tutaj .





piątek, 29 listopada 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXIII - Teraz zrobiłbym to inaczej



63 edycję FKB prowadzi Grish, autor bloga fat lazy painter. A zaproponowany przez niego temat brzmi "Teraz zrobiłbym to inaczej".


Wymyśliłem, że w związku z powyższym wybiorę którąś ze swoich figurek malowanych te grube dziesiątki lat temu i pomaluję ten sam model korzystając z dobrodziejstw dostępnych dziś materiałów i opanowanych w międzyczasie technik, jednak speedpaintowo, tak, żeby ze wszystkim zmieścić się w godzinie czasu. Cel - porównanie szczytu możliwości sprzed lat i lajtowego paćkania dziś.

Na ochotnika do eksperymentu zgłosili się dwaj nieustraszeni krasnoludowie-baryłki. Oj, co ja się kiedyś nastarałem, żeby fajnie wyszło malowanie krasnala nr 1. Ale wysiłki wysiłkami, a jest jak jest. Mam pewne spostrzeżenie - w dawnych czasach starałem się malować szaro-buro, jesiennogawędnie i grimdarcznie. Jak widać z miernym skutkiem, ale takie było założenie. Przez lata skręciłem jednak w zupełnie inną stronę i obecnie celuję w efekt kontrastowo-komiksowy. Żeby dobrze było widać, czym dany ludek właściwie jest i dlatego, że tak mi się podoba:) Krasnal nr 2 został pomalowany, jak już wspomniałem, w niecałą godzinę. Podkład - szpraj, bazowe kolory - citadelkowe contrasty, na to highlighty, a na podstawkę pasta strukturalna vallejo i tufty. Efekty na załączonych obrazkach.





czwartek, 31 października 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXII - Więcej niż jedno zwierzę


"Więcej niż jedno zwierzę" - taki oto temat przewodni kolejnej edycji FKB zaproponował Micz, autor blogu Paint and Kill. Temat dobry, chociaż rodem z "Familiady":D I udało mi się do niego coś do niego akuratnie dopasować.


Chyba nikt nie zaprzeczy, że zwierzę wraz z jeźdźcem to więcej niż samo zwierzę. Tym właśnie tropem poszedłem. Pomalowałem sobie czwartego Varanguarda - jest wielka bestia, jest postawny wojak na jej grzbiecie, czego chcieć więcej?:)







Aha - przeglądając już zrobione zdjęcia stwierdziłem, że ktoś mógłby rzec, że przednia płyta osłaniająca pierś wierzchowca jest niedokończona. Otóż wyjaśniam, że celowo tak to zostawiłem, z myślą, żeby wyglądało jak metaloplastyka. Przy poprzednim Varanguardzie z tym elementem próbowałem zrobić efekt płomienia z głębi płyty, ale to nie było to. Bardziej mi się podoba prosta metaliczna kolorystyka.

sobota, 31 sierpnia 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LX - Kości zostały rzucone



Czołem! Temat 60 edycji Figurkowego Karnawału Blogowego brzmi "Kości zostały rzucone", a zaproponował go Elmin, autor bloga Paint for the Paint God.



Zastanawiałem się długo, co by tu z tymi kośćmi zrobić, aż w końcu zauważyłem idealnego kandydata. Idealnego, bo wpisuje się w temat niemalże dosłownie. Panie i Panowie, oto jest rzucacz00 kości, czyli, First Fang z warcrajowej bandy Untamed Beasts. A i jgo koledzy z ekipy już w drodze:)