piątek, 6 kwietnia 2018

Rys sytuacyjny, czyli o co chodzi :)

Czołem,

Jak widać, miewam ostatnio pokaźne dziury w publikowaniu na blogu. Dzieje się tak z dwóch podstawowych powodów.

Po pierwsze (i najistotniejsze) zmieniłem pracę i przyzwyczajam się dopiero do nowych obowiązków, godzin urzędowania itd., w związku z czym, mając poza pracą obowiązki domowo-rodzinne, maluję mocno z doskoku, przez co tempo kończenia ludków mi spadło. No i czas na pisanie też trudniej wygospodarować.

Po drugie, nieco mniej istotne, ale jednak, mam na warsztacie kilka raczej czasochłonnych projektów, tzn. takich, którym chcę poświęcić nieco więcej uwagi niż zwykle. Przykładowo w tym tygodniu dłubię Gaunt Summonera - świetna figurka i nie godzi się przy pracy nad nią śpieszyć.

Ponieważ jest jak jest, tymczasowo przechodzę w nieregularny tryb publikowania. Mam nadzieję wrócić do stałego harmonogramu, jak tylko przywyknę do nowej rzeczywistości, ale póki co - zagości tu odrobina chaosu (a to nowość, hłe hłe hłe) ;) 

I jeszcze kilka zajawkowo-wipowych zdjęć tego, co się na blogu w ramach tych nieregularnych czasów szykuje:

 

piątek, 30 marca 2018

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XLIII - Prosto z piekła

 
Nie zważając na posty i czasy zakazane figurkowy karnawał niezmiennie trwa! W tym miesiącu komendantura melanżu zawędrowała do Anolecraba, opiekuna Krypty Królów. A temat, który z rzeczonej krypty nam zaserwowano brzmi PROSTO Z PIEKŁA!


Jak z piekła, to z piekła. Myślę, że już powyższa miniaturka wskazuje na to, że nie siliłem się tym razem na jakieś piętrowe metafory i potraktowałem temat niemiłosiernie dosłownie:D Figurka, nad którą się pastwiłem to Ogroid Thaumaturge z Silver Towera. Dlaczego piszę, że się pastwiłem? Bo wykorzystałem tę okazję do niecnych eksperymentów. Chciałem mianowicie wypróbować zupełnie odwrotne niż zazwyczaj cieniowanie - najjaśniej w zagłębieniach, najciemniej na wypukłościach. Że niby postać emanuje od wewnątrz żarem i im dalej od centrum, tym chłodniej i ciemniej. Wyjątkowo potraktowałem dłonie, stopy i twarz - tam cieniowanie jest już normalne, co ma odzwierciedlać, że źródło gorąca siedzi gdzieś w korpusie, ale w skrajnych punktach temperatury są już niższe (no dobra, przyznaję się, że z początku odwrotne cieniowanie było na całym ludku, ale diabla morda ze świecącymi zmarszczkami i ciemnym nosem pośrodku wyglądała idiotycznie).
Wyszło całkiem-całkiem - na pewno nie ma tragedii. Sama metoda ma potencjał. Ale kilka rzeczy trzeba jeszcze rozkminić i poprawić, żeby to porządnie żarło. Tak czy siak, eksperyment uważam za udany:)
Aha, dopowiem jeszcze, że diaboł dostał zamiast ogroidowej lagi miecz po daemon prinsie, bo z lagą wyglądał zbyt inteligencko :P




wtorek, 27 marca 2018

Smok. Niby czarny, ale nie do końca.


Zupełnie się nie wyrobiłem w zeszłym tygodniu z blogowym planem. Wtorkowy wpis pojawił się w środę, a piątkowy zupełnie wcięło. Przyczyną takiego, a nie innego stanu rzeczy jest fakt, że mój czas, którego i tak nie mam wiele, pożarł mi spory projekt - malowałem smoka.

Mimo tego, że ten konkretny smok niby powinien być czarny, niekoniecznie potraktowałem tę wytyczną wiążąco. Kolor mojej gadziny to coś pomiędzy brązowym i fioletowym. Z brudnożółtymi błonami skrzydeł dla kontrastu. Jak widać na załączonych obrazkach mój smok fruwa sobie bez żadnych dodatków typu opancerzenie, czy fotel i jeździec. W prawdzie w grzbiet wkleiłem magnesy, które pozwalają w razie czego posadzić tam kogo trzeba, to nie planuję póki co specjalnie z tej możliwości korzystać. Może kiedyś w wolnej chwili się za to wezmę, jednak raczej nieprędko.

Co do podstawki, to trzymałem się z grubsza kolorystyki podstawek moich chaośników, wprowadziłem jednak pewne drobne zmiany w postaci gęstszej niż zwykle roślinności. Jeśli wystawiałbym tego smoka w grze, to zapewne właśnie jako wsparcie dla Chaosu, ale zostawiam sobie furtkę dla stworzenia osobnej ekipy, w której skład mógłby wejść smok.

***

I had serious problems to keep up with the blogging plans last week. The Tuesday's post appeared at Wednesday and Friday's didn't show up at all. The reason for this is quite a big project that took the little time I can spare for the hobby - a dragon.

This particular dragon should be black, but I haven't made much of this limitation. My dragon's colour is something between brown and violet. With some contrasting dirty yellow for the wings. As you can see on the pictures, my dragon haven't got all that bling the set comes with. No armor, no saddle and rider. I glued some magnets into the back that allow to put something on it when needed, but I don't plan to use this possibility in the nearest future.

As for the base, I've been keeping it similar to my chaos force bases, I've just given it some more foliage. If I field the dragon in a game it'd probably be a support for my Chaos army. But there may be some other team, or teams, the creature could be a part of.

***










środa, 21 marca 2018

Krasnolud z mapą


Kolejny członek krasnoludzkiej specekipy badaczy lochów odpowiada za mapy i plany. Stary, sympatyczny model z nieodżałowanego zestawu Dwarf Adventurers.

***

Another member of dwarf special dungeon raider team, responsible for maps and plans. Old, nice model from (unfortunately) no longer available Dwarf Adventurers set.

***





piątek, 16 marca 2018

Krasnolud - górnik


Szperając w szufladzie przypadkiem natknąłem się na tego ludka - moją ulubioną figurkę z Battle of Skull Pass. Mam ich pewnie trzech albo czterech, z czego dotąd pomalowany był jeden. No to już są dwa:) 

***

I found this mini accidentally when searching through all the stuff in one of my drawers. It's my favourite model from the Battle of Skull Pass set. I have like three or four of them in total, only one of them has been painted though. And now there's two of them:)

***