piątek, 29 listopada 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXIII - Teraz zrobiłbym to inaczej



63 edycję FKB prowadzi Grish, autor bloga fat lazy painter. A zaproponowany przez niego temat brzmi "Teraz zrobiłbym to inaczej".


Wymyśliłem, że w związku z powyższym wybiorę którąś ze swoich figurek malowanych te grube dziesiątki lat temu i pomaluję ten sam model korzystając z dobrodziejstw dostępnych dziś materiałów i opanowanych w międzyczasie technik, jednak speedpaintowo, tak, żeby ze wszystkim zmieścić się w godzinie czasu. Cel - porównanie szczytu możliwości sprzed lat i lajtowego paćkania dziś.

Na ochotnika do eksperymentu zgłosili się dwaj nieustraszeni krasnoludowie-baryłki. Oj, co ja się kiedyś nastarałem, żeby fajnie wyszło malowanie krasnala nr 1. Ale wysiłki wysiłkami, a jest jak jest. Mam pewne spostrzeżenie - w dawnych czasach starałem się malować szaro-buro, jesiennogawędnie i grimdarcznie. Jak widać z miernym skutkiem, ale takie było założenie. Przez lata skręciłem jednak w zupełnie inną stronę i obecnie celuję w efekt kontrastowo-komiksowy. Żeby dobrze było widać, czym dany ludek właściwie jest i dlatego, że tak mi się podoba:) Krasnal nr 2 został pomalowany, jak już wspomniałem, w niecałą godzinę. Podkład - szpraj, bazowe kolory - citadelkowe contrasty, na to highlighty, a na podstawkę pasta strukturalna vallejo i tufty. Efekty na załączonych obrazkach.





czwartek, 31 października 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXII - Więcej niż jedno zwierzę


"Więcej niż jedno zwierzę" - taki oto temat przewodni kolejnej edycji FKB zaproponował Micz, autor blogu Paint and Kill. Temat dobry, chociaż rodem z "Familiady":D I udało mi się do niego coś do niego akuratnie dopasować.


Chyba nikt nie zaprzeczy, że zwierzę wraz z jeźdźcem to więcej niż samo zwierzę. Tym właśnie tropem poszedłem. Pomalowałem sobie czwartego Varanguarda - jest wielka bestia, jest postawny wojak na jej grzbiecie, czego chcieć więcej?:)







Aha - przeglądając już zrobione zdjęcia stwierdziłem, że ktoś mógłby rzec, że przednia płyta osłaniająca pierś wierzchowca jest niedokończona. Otóż wyjaśniam, że celowo tak to zostawiłem, z myślą, żeby wyglądało jak metaloplastyka. Przy poprzednim Varanguardzie z tym elementem próbowałem zrobić efekt płomienia z głębi płyty, ale to nie było to. Bardziej mi się podoba prosta metaliczna kolorystyka.

sobota, 31 sierpnia 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LX - Kości zostały rzucone



Czołem! Temat 60 edycji Figurkowego Karnawału Blogowego brzmi "Kości zostały rzucone", a zaproponował go Elmin, autor bloga Paint for the Paint God.



Zastanawiałem się długo, co by tu z tymi kośćmi zrobić, aż w końcu zauważyłem idealnego kandydata. Idealnego, bo wpisuje się w temat niemalże dosłownie. Panie i Panowie, oto jest rzucacz00 kości, czyli, First Fang z warcrajowej bandy Untamed Beasts. A i jgo koledzy z ekipy już w drodze:)





środa, 31 lipca 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LIX - Mój warsztat



W tym miesiącu ciekawostka - Kamil (Zielony Skaven) zaproponował, by w ramach karnawału i w związku z ogórkowym sezonem pojawiła się powtórka tematu FKB sprzed lat. A tematem tym jest warsztat. Za pierwszym razem temat wywołał QuidamCorvus niemal 5 lat temu. Była to 3 edycja FKB i jeszcze nie dołączyłem do wygibasów. Czego nie zrobiłem wtedy - robię teraz. Prezentuję swój warsztat:)


Mój warsztat jest zbudowany naokoło biurka, na którym stoi stolik hobbyzone i drewniana nadstawka z wbudowanym pojemnikiem na większe flaszki specyfików, stanowiąca jednocześnie podstawę dla dwóch ledowych lamp z Lidla z regulacją barwy i natężenia światła. Niezależnie od nich mam jeszcze trzecią lampkę na przegubowym ramieniu z ciepłobiałą żarówką ledową. Układ tego, co na stoliku widać na zdjęciu. Pośrodku mata samogojąca A4, po lewej woda, po prawej paleta do mieszania farb i papierowy ręcznik do osuszania pędzli. Same pędzle trzymam w przegródkach stolika, podobnie jak inne potrzebne sprzęty: pilniki, nożyki, obcinaczki, wiertła, frezy, świdry, pensety, szczypce, mydło do pędzli, narzędzia rzeźbiarskie i dentystyczne, szczotki, dziurkacze, suwmiarkę, linijkę itd. Z bardziej złożonych narzędzi, które jednak są zmagazynowane wokoło biurka mogę wymienić aerograf (mam w sumie trzy różne, jeśli już coś maluję używam H&S Ultra), wiertarko-frezarkę Proxxona, elektrosadzarkę do trawy i myjkę ultradźwiękową. No i komputer, bo bez tego to dziś ani rusz.

Oprócz narzędzi warsztat zawiera, rzecz jasna, chemię. Przede wszystkim farby. Vallejo i Citadel. Kolory, washe, ostatnio też contrasty, kilka technicali. Korzystam też ze sprayów, pigmentów, czasem z pisaków sakura micron. Do tego dochodzą różne kleje, masy plastyczne, szpachlówki, rozpuszczalniki i inne specyfiki (opóźniacze, środki do kalkomanii itd).

Kolejna grupa artykułów w moim warsztacie to materiały i półprodukty. Deseczki, patyczki, arkusze i bryły tworzyw sztucznych, posypki, żwirki, trawka statyczna, korek, piasek, zmielona gąbka, porosty, druty, kabelki, kępki trawy, trybiki i inne różności.

Dużą grupę stanowią bitsy. Mam z nimi kilka pochowanych w szufladach pudełek, część trzymam w wypraskach, a część trzymam po prostu na biurku.

Bezpośredniu przy biurku mam jeszcze półkę z materiałami pomocniczymi - są tam różne podręczniki do gier bitewnych i fabularnych. Swoją reprezentacją mają m.in. WFRP, WHFB, Warzone, Chronopia, AOS, różne Savage Worlds, L5K, Dzikie Pola, Monastyr, Wolsung. Jest też trochę White Dwarfów i komiksów. Generalnie w pokoju jest masa książek - poza beletrystyką historia, militaria, filozofia, mitologia, religioznawstwo, heraldyka i weksylologia no i różne słowniki, atlasy i leksykony. Do tego literatura fachowo-zawodowa z kilku dziedzin. Nie mamy już gdzie tego trzymać powoli, ale zawsze jakieś źródełko inspiracji czy pomysłu gdzieś tu jest.

Na koniec figurki. Spośród tych pomalowanych część ma szczęście mieścić się w gablotce. Część czeka na lepsze czasy w pudełkach. Z braku miejsca raczej nie trzymam wielu makiet i dioram. No i na tym chyba koniec.

 warsztat za dnia...

 ...warsztat nocą...

...i gablotka

sobota, 29 czerwca 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LVIII - Horda


FKB nr 58. Dyrygowanie karnawałem w tym miesiącu przypadło Kamilowi z bloga Zielony Skaven. A tematem, co w przypadku skavenów nie powinno chyba nikogo zdziwić, jest horda.


Maluję ostatnimi czasy raczej rzadko, a jeśli już, to biorę na warsztat po jednym ludku. Dwa-trzy to już święto lasu. W związku z tym z początku byłem w kropce. Bo gdzie tu hordy szukać? Na szczęście wybawiły mnie z opresji moje dotąd niepomalowane klasyczne chowańce Chaosu - małe toto, wredne, ale chociaż jak już łazi to dychami. I maluje się przyjemnie:) Z pełnej dychy wyrobiłem się z pomalowaniem siódemki i dziś tę siódemkę prezentuję.