niedziela, listopada 29, 2020

Figurkowy Kabaret Blogowy - ed. LXXV - Nim wstanie dzień (2)

Zaproponowany przeze mnie temat 75 edycji FKB brzmi "Nim wstanie dzień". W ramach tegoż tematu postanowiłem postawić na wprawkę w OSL. W końcu zanim wstanie dzień jest noc, nocą jest ciemno, a jak jest ciemno, to warto sobie czymś poświecić.

OSL najłatwiejszą techniką nie jest, szczególnie, gdy ktoś, jak tym razem w moim przypadku, decyduje się na paćkanie pędzlem. Widzę u siebie pewne postępy w tej dziedzinie, ale jeszcze sporo pracy przede mną. Wyniki poniżej.

Dodam jeszcze, że jako obiekt ćwiczeń wybrałem modele do Frostgrave z podmienionymi główkami (Statuesque Miniatures) i psem (Farmyard Animals z Warlord Games). 











poniedziałek, listopada 02, 2020

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXXV - Nim wstanie dzień

 

Haha! Szczwanie przechwyciłem organizację Figurkowego Karnawału numer 75. Wypada w związku z tym wspomnieć, iż z inicjatywą FKB, czyli grupowego realizowania prac okołofigurczanych na zadany temat, wyszedł Inkub, a działo się to bardzo, bardzo dawno temu.

Mamy listopad Roku Pańskiego 2020. Listopad! Jeśli jakiś miesiąc w roku można nazwać mrocznym, to, moim zdaniem, jest to właśnie listopad. Świeżo po zmianie czasu na zimowy, w deszczu, błocie, zimnie, wietrze, wśród opadłych liści, mgieł paskudny miesiąc. O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny. Zimno, ciemno, do domu daleko. Listopad. Wypada zauważyć, że rok też jakiś taki mroczny się trafił. Zresztą, koń, jaki jest, każdy widzi. 

Ale! Podobno po każdej nocy przychodzi w końcu dzień. Powiadają, że moment przed jego nastaniem często bywa najciemniejszy, ale to już ostatnie mroku podrygi. Potem będzie lepiej. Dochodzimy więc do tematu listopadowego FKB, a brzmi on "Nim wstanie dzień". Interpretacji tego hasła nie narzucam - w spektrum wchodzi wszystko od najmroczniejszego mroku aż po chwilę przed samym świtem. Jeśli ktoś chce, może się też do piosenki pod tym tytułem odnieść. Co kto lubi.

Na koniec - okolicznościowy soundtrack.



sobota, października 31, 2020

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXXIV - Nie wszystko złoto, co się świeci

 
Temat 74 edycji FKB, prowadzonej przez Viluir z bloga Rzuc 90k6, brzmi "Nie wszystko złoto, co się świeci".


Od bardzo, bardzo dawna lubię metaliczne farby. O ile doceniam kunszt i artyzm speców od NMM, tak sam po prostu przedkładam prawdziwy metal ponad ten pozorny. Pamiętam małą rewolucję, jaką w mojej recepcie na sensownie wyglądający metal wywołały gloss washe Citadel - w mojej opinii te farbki nie nadają się do niczego, z wyjątkiem nabłyszczania metalików:) Szczęśliwie, jakoś tak się złożyło, że w tym miesiącu mogłem sobie odświeżyć swoje metaliczne know-how na, jakże by inaczej, kolejnym czarnoksiężniku Chaosu:D Oto on.

P.S. Znawcy tematu na pewno się zorientują, że jego głowę pożyczyłem od Sisters of Silence, które po oberżnięciu kucyków całkiem nieźle pasują na chaotycznych łysych złoli. Głowicę lagi pożyczyłem z kolei od Varanguardów - najpaskudniejszy łeb z całego zestawu nieźle się nadaje na kijek chaotycznego łysego złola (i tylko na to) ;)





poniedziałek, września 28, 2020

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXXIII - Fura, skóra i komóra

Czołem!

Siedemdziesiąta trzecia odsłona Karnawału Figurkowego została pochwycona przez Pepe, autora bloga Fantasy w miniaturze. Tenże Pepe wybrał na hasło września 2020 zawołanie "Fura, skóra i komóra" pozostawiając, tradycyjnie, interpretacje w gestii karnawałowiczów. No to zinterpretowałem je po swojemu.

 

Wybrałem chaośniczego lorda na jaszczurce, którą gamesworkshopowi specjaliści od nazw ochrzcili mianem karkadraka. Jakby się toto nie nazywało, stanowi "pojazd", odhaczam więc "furę".

Co do skóry, mamy futrzany kołnierz. Poza tym, najbardziej kolorowym akcentem na modelu jest skóra jaszczura. Zatem i ten parametr uważam za spełniony.

A co do komóry... komóra nie pasuje do konwencji, ale środkiem dalekodystansowej komunikacji  dla takiego wielkiego zbója mogą być choćby zaprzyjaźnieni czarnoksiężnicy, a tak się składa, że kilku do ekipy moich chaosiaków na przestrzeni dziejów zmalowałem:

Latający czarnoksiężnik

Nekroczarnoksiężnik

Czarnoksiężnik Chaosu 

Magister Tzeentcha 

Gaunt Summoner pieszy 

Gaunt Summoner fruwający 

A właściwie po co komu komóra, jak już ma taką furę i skórę? ;)














poniedziałek, sierpnia 31, 2020

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXXII - Okaz zdrowia

Przyjemność poprowadzenia siedemdziesiątej drugiej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego trafiła się Bahiorowi - autorowi bloga The Dark Oak. A zaproponowany temat brzmi "Okaz zdrowia" (o tutaj można sobie osobiście sprawdzić, jeśli ktoś nie wierzy). 

 

O ile pierwszy pomysł, jaki mi się nasunął, to był kolejny krasnoludzki miłośnik trunków (bo w końcu przy pewnym stężeniu alkoholu nawet koronawirus takiemu niestraszny), tak ostatecznie postanowiłem podejść do jego realizacji z pewną dozą przekory. Doza okazała się nielicha - stwierdziłem, że jest przecież taka wesoła czeredka, co to żadnej zarazy się nie boi - ludkowie Nurgle'a! Po szybkiej inwentaryzacji czekających na złożenie i pomalowanie ludków wybrałem Maggoth Lorda. Taki okaz zdrowia - inaczej:)

Ze względu na własne widzimisię złożyłem go w wersji Orghotts Daemonspew z jednym odstępstwem - podmieniłem cienki i prawdopodobnie kruchy język paskudy, na której to imć Orghotts siedzi wierzchem, na bardziej masywny. Do malowania użyłem wyłącznie pędzla, choć kusiło mnie, by do zrobienia przejść między poszczególnymi kolorami użyć aerografu - ostatecznie upał i związana z nim duża szybkość wysychania farby odwiodły mnie od tego. Efekty na zdjęciach poniżej.