Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Materiały poglądowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Materiały poglądowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, października 14, 2016

Idealny kościółek :)

Nie tylko Maniex był we wrześniu na urlopie (tym, co nie widzieli polecam jego nadmorsko-militarne fotorelacje z pokładu Błyskawicy, muzeum Marynarki Wojennej, trzech okrętów NATO i Westerplatte). Również i ja zrobiłem sobie rekreacyjną przerwę od pracy. I wybrałem się wraz z rodziną w dokładnie przeciwnym kierunku, tzn. w Karkonosze, a konkretnie do Szklarskiej Poręby. Wprawdzie żadnych okrętów ani bunkrów nie zwiedzałem, ale za to znalazłem obiekt, który w mojej opinii, stanowi idealny wręcz wzór kościółka na pole bitwy, który świetnie pasuje do settingów fantasy, historycznych, czy, wreszcie, do dzisiejszych czasów. Chodzi mi o kościół parafialny św. Maksymiliana Marii Kolbego, który stoi sobie przy ulicy Mickiewicza w Szklarskiej Porębie. Jeśli wierzyć stylizowanym metalowym klamrom w murze, zbudowany (albo przebudowany) w 1889.

Co jest takiego w tym kościółku?
Po pierwsze, gabaryty i proporcje. Jest nie za mały, nie za wielki. Odwzorowany w odpowiedniej skali nie powinien zagracić połowy stołu niegrywalną bryłą, a jednocześnie nie będzie śmieszył, jak to się często bitewniakowym budynkom zdarza, sufitem na wysokości oczu figurek.
Po drugie, archetypowość konstrukcji. Ma wszystko, co powinien mieć: solidnie wyglądające kamienne ściany, nawę z dwuspadowym dachem, duże, ale nie za duże ostrołukowe okna z miejscem na witraże, pojedynczą szpiczastą wieżę. Ba, nawet apsydę ma! Jest zwarty i kompaktowy, ale i dość ładny.
A poza tym proporcje i materiał, z którego jest zbudowany, nadają mu taki jakiś krasnoludzki feel :)

Wydaje mi się, że to naprawdę wdzięczny obiekt do wykonania w odpowiedniej skali i umieszczenia na wargamingowym stole. Jak czas pozwoli, zrobię plany i spróbuję zbudować takie coś:)










środa, maja 06, 2015

Projekt "Rdza"

Dzisiaj zamiast figurek - materiały poglądowe na temat rdzy.

Niby jak rdza wygląda, każdy wie, ale jak przychodzi co do czego, to sprawa nie zawsze jest oczywista. Korzystając z możliwości, jakie daje praca w przemyśle i to takim, co się kwalifikuje jako ciężki, zrobiłem kiedyś kilkadziesiąt zdjęć pordzewiałego pięknie żelastwa. Zdjęcia wiszą wprawdzie na G+ już od dawna, ale jakoś dotąd nie przyszło mi do głowy ich tu wrzucić. Nigdy, aż do teraz:) Zatem wrzucam. Gdyby ktoś potrzebował przypomnieć sobie jak wygląda rdza - będzie miał gdzie zerknąć. I oby odbiło się to pozytywnie na jakości i realizmie rdzy malowanej na figurkach.

Plany na dalszy rozwój projektu "Rdza" są następujące:
Po pierwsze, gdy napatoczy mi się więcej rdzawych obrazków, obfotografuję i dorzucę.
Po drugie, mam w planie przysiąść kiedyś do malowania i spróbować odwzorować efekty widoczne na zdjęciach, a może i tutoriale porobić. Nie wiem jeszcze kiedy bym się mógł za to zabrać, ale pomysł jest.

Generalnie zachęcam do tworzenia i udostępniania podobnych zbiorów, niekoniecznie zawierających fotki pordzewiałej blachy. Sam zbieram obecnie zdjęcia ziemi - trawiaste, ziemiste, ściółkowo-leśne i inne. Docelowo mam nadzieję skompletować sobie album pomysłów na podstawki. Póki co mam tego raczej mało, ale jak trochę się uzbiera i uznam, że warto, też tutaj zapodam.
Ale póki co rdza. Poniżej kilka przykładowych zdjęć, zaś cały album można obejrzeć tutaj.

Pozdrawiam:)

EDIT
Zgodnie z sugestią z komentarza Maniexa podstawowe informacje o widocznej na zdjęciach rdzy.

Widoczny na zdjęciach pod treścią posta materiał to blacha stalowa, gorącowalcowana, na zdjęciach 1,3 i 5 gładka, na zdj. 2 ryflowana, czyli z "wypustkami" zmniejszającymi ryzyko poślizgnięcia się na niej. Na zdjęciu 4 widać bednarkę czarną, czyli stal pociętą na wąskie paski. W podlinkowanej galerii oprócz większej ilości zdjęć tego samego, można zobaczyć jeszcze walcówkę stalową (drut), a na dwóch zdjęciach ściankę zbiornika, na której rdza wyłazi spod warstwy farby (blade w porównaniu z pozostałymi zdjęcia z ciemną rdzą).
Całe to żelastwo to zwykła stal węglowa, przede wszystkim w gatunkach S235, S355 (konstrukcyjna) oraz DD11 (czyli do kształtowania na zimno, ale składem bardzo zbliżona do dwóch pierwszych). Drut też jest stalowy, zapewne jakieś St1x. A teraz po polsku: jest to zwyczajna stal, nie żadna tam nierdzewna, kwasoodporna, narzędziowa czy szybkotnąca. Ot, taka stal, z której się robi różne konstrukcje albo przerabia się na rury czy profile. Z takiego drutu, po uprzednim ocynkowaniu, robi się np. elementy piorunochronów (całe odrutowanie na dachach to taki drut), z bednarki podobnie, z tym, że z tego to raczej jest część piorunochronu, która wystaje z ziemi i do której doczepia się druty. Oczywiście to, co widać na zdjęciach ocynkowane nie jest - z wyjątkiem wspomnianych zdjęć pomalowanej ścianki stalowego zbiornika jest to goła, niezabezpieczona stal.
Widoczna rdza, bez wyjątku, jest to korozja powstała w wyniku długotrwałego narażenia na warunki atmosferyczne podczas magazynowania na dworze. Co istotne, żelastwo najwyraźniej sobie spokojnie leżało i nikt go specjalnie nie ruszał - nic rdzy nie ścierało, narastała sobie bez przeszkód. Formy geometryczne tworzone przez plamy rdzy są, jak widać, bardzo różne. Mogą odzwierciedlać na przykład różnego rodzaju zagłębienia, zadrapania i odkształcenia powierzchni, w których może zbierać się woda deszczowa. Czasem wynikają np. z tego, że jeden arkusz blachy leżał na czymś albo pod czymś, co miało wpływ na rozpływanie się po nim wody. Ale w większości jest to chyba efekt losowy, ja w każdym razie innych prawidłowości nie widzę.
Póki co tyle - na przyszłość dodając podobne zdjęcia postaram się zawrzeć informacje od razu:)
/EDIT