Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Everchosen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Everchosen. Pokaż wszystkie posty

czwartek, października 31, 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXII - Więcej niż jedno zwierzę


"Więcej niż jedno zwierzę" - taki oto temat przewodni kolejnej edycji FKB zaproponował Micz, autor blogu Paint and Kill. Temat dobry, chociaż rodem z "Familiady":D I udało mi się do niego coś do niego akuratnie dopasować.


Chyba nikt nie zaprzeczy, że zwierzę wraz z jeźdźcem to więcej niż samo zwierzę. Tym właśnie tropem poszedłem. Pomalowałem sobie czwartego Varanguarda - jest wielka bestia, jest postawny wojak na jej grzbiecie, czego chcieć więcej?:)







Aha - przeglądając już zrobione zdjęcia stwierdziłem, że ktoś mógłby rzec, że przednia płyta osłaniająca pierś wierzchowca jest niedokończona. Otóż wyjaśniam, że celowo tak to zostawiłem, z myślą, żeby wyglądało jak metaloplastyka. Przy poprzednim Varanguardzie z tym elementem próbowałem zrobić efekt płomienia z głębi płyty, ale to nie było to. Bardziej mi się podoba prosta metaliczna kolorystyka.

sobota, maja 12, 2018

Gaunt Summoner


Tzeentch jest w mojej kolekcji reprezentowany dość nielicznie, więc kolejny Gaunt Summoner, tym razem w wersji pieszej (tutaj można obejrzeć wersję ujeżdżającą dysk), to znaczne wsparcie. A na tym nie koniec, bo następna figurka, którą szykuję, jest z tej samej bajki.
Jestem zadowolony z efektu malowania, natomiast nie do końca udały mi się zdjęcia, szczególnie w kontekście oddania wyglądu przejść od cieni do rozjaśnień na szacie... Ale co robić. Lepiej nie byłem w stanie tego sfotografować.

 




wtorek, maja 16, 2017

Varanguard - Knights of Ruin - podsumowanie

Dzisiaj podsumowanie tematu Varanguardów, i to podsumowanie w jednym wpisie, ale dwóch częściach. Pierwsza jest dość standardowa i obejmuje zdjęcia grupowe trzech amigos. Druga to moje wywiązanie się z obietnicy danej przy okazji bodaj pierwszego z nich, czyli małe porównanie wielkości figurek. Czas start.

Today I'd like to sum up the topic of Varanguard. It will be done in one post, but two parts - the first one is quite standard and includes some group photos. With the other one I want to fulfill the promise I gave when presenting one of the Knights - it's a small size comparison. Go!



I tyle jeśli chodzi o część pierwszą. Duże chłopaki. Zaraz się okaże jak duże:) 

That's it for part one. They're rather big boys. But how big? Let's see:)

Kawaleria Chaosu na przestrzeni dziejów: 5 ed., 6 ed., 7/8 ed. i AoS.
Chaos Cavalry through the ages: 5th ed., 6th ed., 7/8th ed. and AoS.
To samo z profilu.
Same guys in side view.
Na koniec, idąc za przykładem Wojtka z Well of Eternity, porównanie wzrostu Varanguarda ze zwykłym leśnym elfem :)
In the end, taking the idea from Wojtek from Well of Eternity, I'd like to compare a Varanguard and a common wood elf :)

piątek, maja 12, 2017

Varanguard - Knights of Ruin #3


Na moim biurku zrobił się straszny tłok. Na malowanie czekają złożone już początki niewielkiej eskadry Kharadronów (na razie fregata, oddziałek arkanautów i admirał), ale nie tylko oni. Pośród pozostałych ze szczególnie wielkim wyrzutem łypał na mnie ostatni z trójki Varanguardów. Jego dwaj braciszkowie (link 1, link 2) nabrali kolorów już w styczniu, a on, sierotka, czekał zapodkładowany na lepsze czasy. Prawdę mówiąc z całej trójki najmniej mi podpasował - czy to przez rumaka z zupełnie absurdalną ozdobą przyczepioną do osłony głowy (którą wyciąłem i zastąpiłem klasycznym kolcem), i dziwnym, maczugowato-kościstym ogonem, czy przez co innego, jakoś mi z nim nie po drodze było. Ale w końcu zagryzłem zęby i pomalowałem.

Z mojej trójki ten został "gościem od Nurgla". Miecz pomalowałem mu na toksyczną zieleń, z umaszczeniem konia poszedłem w stronę brązu, nieco zmatowiłem pancerz w porównaniu z poprzednikami i, generalnie, ograniczyłem paletę kolorów. Wygląda to tak:

There's been a terrible mess on my desk. Many models has been waiting for painting, starting with a core of my Kharadron squadron (a frigate, some arkanauts and an admiral so far), but not only them. Among the others one mini was looking at me with particular rancor - the last of three Varanguards. His two brothers (link 1, link 2) were already painted in January and he has been since waiting, only in undercoat, for better times. To say the truth, I liked him the least of the unit. Hard to say if it's because of the mount, with a bizarre head armour ornament (which i cut off and replaced with a classical spike) and strange bone mace-lika tail or something else, but I had little sympathy for the fellow. But I've pulled myself together and painted him.

He became "the Nurgle guy". I've given him a toxic green sword, brown horse, a little less glossy armour than these of his friends', and I've generally used more limited palette. And that's the outcome:
Widzicie to zgorzknienie malujące się na twarzy?
See the bitterness on his face?





czwartek, marca 09, 2017

Żelazna Horda i przyjaciele - stan na marzec 2017

Dzisiaj wpis nadprogramowy:)
To już prawie 15 miesięcy odkąd w moje ręce trafił Archaon, co popchnęło mnie do wybudowania wokół niego spójnej armii Chaosu. No i budowałem. Przewiduję jeszcze trochę posiłków dla mojej hordy, jednak myślę, że czas jest odpowiedni na podsumowanie tego, co jest i zasygnalizowanie tego, co będzie. Bo jest się już chyba czym pochwalić.


(zdjęcia sprzed niecałych dwóch tygodni)

1. Archaon z obstawą
- Archaon (duży)
- Gaunt Summoner
- 3xVaranguard Knights of Ruin (jeden czeka na skończenie malowania) (1, 2)

2. Żelazna Horda - Chaos Undivided
Bohaterowie:
- Chaos Lord on Daemonic Mount
- Harry the Hammer
- Chaos Sorcerer Lord
- Chaos Sorcerer Lord (konwersja z nekromanty)
- Exalted Hero BSB (konwersja z lorda)
- Daemon Prince
- Pies ;)
- Chaos Lord on Manticore (czeka na złożenie)

Oddziały:
- 12x Chaos Warriors (hand weapon&shield) - w tym dwóch do skończenia
- 12x Chaos Warriors (halberd&shield)
- 6x Chaos Ogres (konwersja ogrów na Brutali, ostatni z nich czeka na malowanie) (1,2,3,4,5)
- 20x Chaos Marauders (konwersja z Bloodreaversów, 10 skończonych, 10 zaczętych)
- 5x Chaos Knights
- 10x Coś jakby Chaos Warriors (hand weapon&shield) - zaadaptowane ludki z Chronopii
- 5x Chaos Marauder Horsemen (do złożenia)

Inne:
- 1x Chaos Gargant
- 1x Chaos War Mammoth (konwersja z Stonehorna/Thundertuska)
- 1x Chaos Gorebeast Chariot
- 1x Chaos Warshrine (czeka na złożenie, niebawem pojawi się unboxing)

3. Posiłki Nurglowców
Bohaterowie:
- Plague Lord
- Nurgle Hero
- Nurgle Sorcerer
- Herald of Nurgle (w malowaniu)

Oddziały:
- 5x Putrid Blightkings (się malują)
- 10x Plaguebearers
- 10x Plaguebearers (czekają na montaż)
- 3x Plague drones (odstawieni na później, czekają na malowanie)
- 3x Nurglings
- 5x Nurgle Knights (na warsztacie)

4. Inne
- Slaughterpriest
- 10x Chaos Hounds (do wykończenia i przepodstawkowania)

W sumie daje to coś około 5600 punktów AoS (GH1) w samych ludkach.

Dalsze plany, poza skończeniem tego, co powyżej:
- 1-2x Hellcannon (w planach mam zupełny scratch-building)
- Więcej putridów albo chociaż warriorów nurgla (czy ktoś może posiada plagowojaków z avatars of war i jest w stanie powiedzieć, czy idzie z nich zrobić coś, co nie straszy brzydotą?)
- Może jacyś Choseni, chociaż nie wiem jeszcze z czego, bo oryginalne modele nie podobają mi się.
- Harpie mogłyby być ok - jedyne undivided demony poza demon princami...
- Jeszcze ze trzech Varanguardów.
- Któryś duży brzydal do Nurgla - wielu ich, jest z czego wybierać.
Po tym wszystkim będzie jeszcze trzeba wykombinować, w jaki sposób sfotografować całe to dobro i porobić porządne zdjęcia. A najlepiej jeszcze jakąś wielką bitwę zagrać!

A może ktoś ma jakieś sugestie czego tu jeszcze brakuje? :)


wtorek, marca 07, 2017

Gaunt Summoner fruwający

  
Śródziemie ma swoich dziewięciu Nazguli, a Mortalowe Realmsy - dziewięciu Gaunt Summonerów. Dzisiaj na blogu właśnie posępny przyzywacz Tzeentcha. Jedna z trzech, obok Archaona i Varanguardów, jednostek, z AoSowym słowem kluczowym Everchosen. Model sympatyczny, choć z twarzy kojarzy mi się odrobinę z admirałem Ackbarem :)

(Później wrzucę lepsze zdjęcia - nie zdążyłem ludka obfotografować jak należy)

The Middle-Earth has its nine Nazgul, and the Mortal Realms have nine Gaunt Summoners. And today one of them appears on the blog. It's one of only three units in AoS, beside Archaon and the Varanguard, with the 'Everchosen' keyword. Very nice mini, his face, however, reminds me of Admiral Ackbar :)

(I will make and post some better pics later - I haven't managed to do it on time) 





Edit 08.03.2017:
W odpowiedzi na sugestię z komentarzy - Summoner w okularach (symulacja) :P
In response to a suggestion made in a comment - the Summoner wearing glasses (simulation) :P
  
Edit 13.03.2017:
W końcu zrobiłem lepsze zdjęcia:




piątek, stycznia 20, 2017

Varanguard - Knights of Ruin #2

Drugi z trzech megarycerzy na megarumakach. W temacie tego wojaka trochę się zabawiłem konwencją - dostał głowę Rycerza Białego Wilka, młot, bezczelnie nawiązujący do sigmarytów, siedzi na rumaku w kolorach przypominających drakota... Ot, taki Sigmar w przebraniu. BLUŹNIERSTWO! :D 

The second of three megaknights on megasteeds, I had some fun with this one - he's got a Knight of the White Wolf head, a hammer, reminding of sigmarite hammers and even his mount is coloured in a similar way as dracoths... Sigmar in disguise. BLASPHEMY! :D

wtorek, stycznia 03, 2017

Varanguard - Knights of Ruin #1

Chwalebny tytuł mojej pierwszej figurki skończonej w nowym roku trafia do nie byle kogo. Udało mi się bowiem pomalować pierwszego z trójki Varanguardów, czyli przybocznych Archaona - wielkich facetów galopujących na jeszcze większych zębatych stworach.
Już przy rozpakowywaniu ekscytowałem się tymi modelami, a podczas malowania jeszcze bardziej się utwierdziłem w przekonaniu, że GW przeszedł z nimi samych siebie. Po prostu mistrzostwo - jakość, szczegółowość i sam design powala.

Tak, jak zapowiadałem (podczas unboxingu), wyposażam swoich Varanguardów w podstawki rozmiar większe od domyślnych. Moim zdaniem do tak dużych modeli owale 90x52 pasują dużo lepiej niż mniejsze 75x46. Ogony i kolce nie wystają przynajmniej tak bardzo poza obrys podstawki.

Drugie, co podmieniam, to głowy. Po długim zastanowieniu doszedłem do wniosku, że wzory diabelskich łbów i dziwacznych hełmów z zestawu zupełnie nie pasują do mojego zamysłu - raczej unikam nadmiaru widocznych mutacji i tej wersji raczej będę się trzymał. Dzisiejszy ludek dostał długowłosą głowę ze Spellcrowa (będę musiał dokupić, bo bardzo mi pasują, a moje zapasy są na wyczerpaniu).


The honorable title of my first mini of 2017 goes to quite an impressive model. I've managed to finish the first of three Varanguard - Archaon's bodyguard knights (very big guys riding even bigger monstrous mounts). I'd like to confirm what I wrote in the post with unboxing. These models are true masterpieces - the quality, details and design are pure awesome. 

As I told before (Unboxing), I'm basing my Varanguard on slightly bigger bases, than those included in the set. In my opinion such big models look much better on the oval 90x52mm bases. Default 75x46mm are a bit too small - tails and spikes reach significantly beyond the outline of the base.

The other thing I am swapping are the heads. After giving it some thoughts I decided, that the devilish heads and bizarre helms from the set do not fit my vision - I try to avoid the excess of visible mutations and don't plan to change this. Today's model got a long-haired head from Spellcrow range (I need to resupply my stores with those. I really like their look.)


wtorek, grudnia 20, 2016

Everchosen Archaon, Exalted Grand Marshal of the Apocalypse

Wybaczcie przydługi tytuł posta, ale stwierdziłem, że zakończenie prac nad takim modelem to wystarczający powód, żeby podać w nim całą tytulaturę. Rok czasu nad nim siedziałem - malowałem po kawałeczku, jakoś tak pomiędzy innymi, mniejszymi projektami i zleciało 12 miesięcy. Cóż. Model jest naprawdę olbrzymi, a obowiązki domowe i praca skutecznie pożerają czas. A i na bloga coś gotowego czasem człowiek by wrzucił... Ale grunt, że udało się zdążyć przed Świętami i nie ma wstydu:)
Stali czytelnicy zauważyli zapewne, że Archaon i jego dzielny rumak kilka razy w międzyczasie zagościli już na shadow grey. Był unboxing, było zestawienie gabarytów z innymi modelami, był WIP, potem w ramach jednej z edycji FKB zaprezentowałem trzy głowy Dorghara, a dziś nareszcie podsumowanie tego wszystkiego.

Wersji kolorystycznych tego modelu krąży po sieci wiele - widziałem najróżniejsze wersje w brązach, czerwieniach, fioletach i błękitach. Sam, skłaniając się bardziej ku stonowanych barwom, zdecydowałem się na motyw przewodni: popiół i spalenizna. Postawiłem przede wszystkim na szarości, w zagłębieniach schodzące do czerni, na wystających elementach zaś - rozjaśniane do czystej bieli. Mierząc siły na zamiary postawiłem na bazę zrobioną aerografem, a później naprzemienne drybrushe i washe zakończone ostatecznymi rozjaśnieniami. W zagłębieniach - kolory ogniowe. Podobnie z kępami szczeciny, które tu i ówdzie porastają cielsko. Popiół widać również, mam nadzieję, na podstawce. Korzystając z czarnego i jasnoszarego pigmentu podjąłem próbę wypalenia ziemi i trawy dokoła Dorghara. Od popielniczkowych klimatów odrobinę (ale nie za bardzo) wyłamuje się podbrzusze stwora i błony na skrzydłach, z którymi poszedłem w brązy i beże. Sam Archaon jest raczej klasyczny - czarno-złoty, z ognistym mieczem. Jedyna różnica od kanonu to kościana biel płaszcza - ot, taki drobny ukłon w stronę moich chaośniczych wojaków i ich kolorystyki.

Mam dużą satysfakcję z pomalowania tego brzydala, ale, przepraszam za oczywistość, strasznie wielki jest. Tak wielki, że niektóre detale, jak teraz na to patrzę, pomalowałem mniej dokładnie, niż bym malował, gdyby były częścią czegoś bardziej normalnych rozmiarów. Ale na szczęście ludka się nie pozbywam - jeśli zobaczę na nim coś, co mi będzie za mocno przeszkadzać, będę korygował, już bez napinki. Świetna figurka. Olbrzymi rozmiar, znakomita jakość rzeźby i odlewu... Naprawdę mało jest modeli, wokół których można równie widowiskowo, jak wokół tego monstrum, zbudować armię Chaosu. Do końca 2016 jeszcze chwila, ale już dzisiaj mogę powiedzieć, to był rok Archaona i całej tej hordy, którą pomalowałem, żeby miał kim dowodzić.

Przy robieniu zdjęć moje bezcieniowe pudło okazało się za małe, więc musiałem się uciec do różnych akrobacji... Mam nadzieję, że jakoś to wygląda.
 










czwartek, lipca 28, 2016

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XXIII - Symbol

W kolejnej odsłonie Figurkowego Karnawału Blogowego rytm do tańca zapodaje Luca Lagao, pan i władca bloga gorzejsienieda.blogspot.com (o tym, że inicjatywę FKB zapoczątkował Inkub, i że karnawałowiczami są blogerzy zgromadzeni na Bitewnych Wrotach wiedzą już chyba wszyscy, ale czasem nie zaszkodzi powtórzyć). A temat jest krótki i zwięzły. Symbol. Co do jego realizacji miałem naprawdę wielkie plany, jednak obowiązki rodzinne i służbowe nie pozwoliły na ich pełną realizację. Chciałem skończyć wreszcie Archaona, który jest dla mnie symbolem Age of Sigmar - pierwszą z ogromniastych figurek, stanowiących osie, wokół których obracają się całe AoSowe frakcje. Niestety, wielki zbój jeszcze trochę roboty wymaga, ale koniec jest bliski. A dzisiaj zamiast Archaona i Dorghara w całej okazałości, fragment, nad którym trochę się w tym miesiącu nasiedziałem, i który, jak sądzę, dobrze pasuje do aktualnego tematu FKB.
 
 
Głowy Dorghara

Koń, jaki jest, każdy widzi. Każdy widzi również, że Dorghar do konia zupełnie jest niepodobny. Różnic jest wiele, na jedną jednak chciałbym zwrócić uwagę: koń to stworzenie wyposażone w jedną głowę, zainstalowaną na szyi. Taki Dorghar natomiast, dochrapał się trzech głów na trzech szyjach. A każda głowa to symbol poparcia jednej z Potęg Chaosu dla Archaona. Pewnie głowy byłyby nawet cztery, gdyby nie fakt nieobecności Slaanesha na herbatce, na której pozostała trójka zdecydowała się sprezentować swojemu Wybrańcowi wypasiony środek transportu. A tak - są trzy.

Khorne, jak to Khorne, jest reprezentowany przez wyszczerzony czerep, wyposażony w dredy, rogi, zęby i kolczyk w nosie, plus obroża.
 



 Tzeentch, swoim zwyczajem, nadał tzeentchowej głowie pierzastą i dziobatą formę Wielkiego Ptaka.
 

 


Nurgle zdecydował się na zamanifestowanie swojego błogosławieństwa doczepiając do archaonowego wierzchowca uśmiechnięty po nurglowemu łeb ozdobiony rogami, robalami i stygmatami paskudnych choróbsk.
 




Podsumowując, mamy Krwiopijcę, Władcę Zmian i Wielkiego Brudasa, symbole i uosobienia trzech bóstw Chaosu, w jednym :)