Z wpisem z okacji XXXI edycji Figurkowego Karnawału Blogowego miałem nie lada problem. Grish, autor bloga Fat Lazy Painter, zażyczył sobie, by zarzucić okoliczny figurkowy internet blogowy białymi krukami. Mój kłopot związany był z klęską urodzaju - najtrudniej było coś wybrać.
Z początku chciałem napisać co nieco o ciekawych łupach, na których położyłem ostatnio łapy - wszak stareńkich podręczników do stareńkich systemów bitewnych, których wytwórcy (stareńcy) od dawna nie istnieją, nie widuje się codziennie (chyba, że je się już ma). Ale uznałem, że to nie to i zrezygnowałem - chyba lepiej coś pomalować czy ulepić, niż pójść na łatwiznę i po prostu pokazać zdjęcia starych książek... Potem wymyśliłem, że pochwalę się budowaną przeze mnie od zera unikatową armatą chaosu, ale to też był słaby pomysł, bo z pracami jestem jeszcze daleko w lesie. Kolejny pomysł to oddział proxów chaos warriorów na bazie figurek z Chronopii. Nie zdążyłem. Było jeszcze kilka pomysłów, ale do żadnego się nie przekonałem. Długo myślałem, aż w końcu miesiąc zaczął się kończyć i wreszcie się zdecydowałem. Padło na figurkę, którą zakwalifikowałem do tytułu białego kruka ze względu na jej piękny wiek - za rok będzie trzeci krzyżyk.
Z początku chciałem napisać co nieco o ciekawych łupach, na których położyłem ostatnio łapy - wszak stareńkich podręczników do stareńkich systemów bitewnych, których wytwórcy (stareńcy) od dawna nie istnieją, nie widuje się codziennie (chyba, że je się już ma). Ale uznałem, że to nie to i zrezygnowałem - chyba lepiej coś pomalować czy ulepić, niż pójść na łatwiznę i po prostu pokazać zdjęcia starych książek... Potem wymyśliłem, że pochwalę się budowaną przeze mnie od zera unikatową armatą chaosu, ale to też był słaby pomysł, bo z pracami jestem jeszcze daleko w lesie. Kolejny pomysł to oddział proxów chaos warriorów na bazie figurek z Chronopii. Nie zdążyłem. Było jeszcze kilka pomysłów, ale do żadnego się nie przekonałem. Długo myślałem, aż w końcu miesiąc zaczął się kończyć i wreszcie się zdecydowałem. Padło na figurkę, którą zakwalifikowałem do tytułu białego kruka ze względu na jej piękny wiek - za rok będzie trzeci krzyżyk.

