W tym roku w ramach nieustającego Karnawału Figurkowego Maniex z Quidamcorvusem po raz kolejny zarządzili Świąteczną Wymianę Figurkową. Czyli coś w rodzaju klasowej wigilii w gronie figurczanych blogerów;) Każdy z uczestników wylosował kogoś innego i miał za zadanie ulepić, pomalować i wysłać ludka, tak, żeby doszedł na święta. Druga strona medalu jest taka, że każdy został siłą rzeczy wylosowany - i o tym, co w związku z tym przyniósł mi listonosz chciałbym dzisiaj napisać (to, co sam przygotowałem będzie następnym razem).
Jak się okazało, zostałem wylosowany przez Torina, który dokumentuje swoje figurkowe przejścia na blogu Paint Crime Site. I otrzymałem prawdziwe dzieło sztuki! Kiedy otworzyłem paczkę i odwinąłem zawartość z zabezpieczającej folii, autentycznie zaniemówiłem z wrażenia. Nawet staropolski okrzyk właściwy na takie okazje mi się nie wyrwał - po prostu brakło mi słów i już:) Bo owszem, dostałem figurkę i to piękną, ale z jakim tłem ten ludek był w zestawie! Cudo! Jestem wciąż pod wrażeniem. Ale dość gadania, nie będę trzymał Was dłużej w niepewności i przechodzimy do zdjęć. Jeszcze tylko kwestia podziękowań i życzeń: Dzięki Torin i wesołych, zdrowych i spokojnych świąt! Niechaj Ci się zawsze gęba śmieje, tak, jak moja się śmieje dotąd, jak patrzę na tę wspaniałość, którą mi przysłałeś! No, może z wyłączeniem sytuacji, gdy śmiejąca się gęba jest nie na miejscu;) Wesołych Świąt wszyscy! :)
P. S. Znalazłem pod choinką porządnego dużego lightboxa, którego chrzest bojowy stanowią poniższe zdjęcia. Coś mi się wydaje, że postęp jakościowy jest widoczny gołym okiem:)


