wtorek, 3 stycznia 2017

Varanguard - Knights of Ruin #1

Chwalebny tytuł mojej pierwszej figurki skończonej w nowym roku trafia do nie byle kogo. Udało mi się bowiem pomalować pierwszego z trójki Varanguardów, czyli przybocznych Archaona - wielkich facetów galopujących na jeszcze większych zębatych stworach.
Już przy rozpakowywaniu ekscytowałem się tymi modelami, a podczas malowania jeszcze bardziej się utwierdziłem w przekonaniu, że GW przeszedł z nimi samych siebie. Po prostu mistrzostwo - jakość, szczegółowość i sam design powala.

Tak, jak zapowiadałem (podczas unboxingu), wyposażam swoich Varanguardów w podstawki rozmiar większe od domyślnych. Moim zdaniem do tak dużych modeli owale 90x52 pasują dużo lepiej niż mniejsze 75x46. Ogony i kolce nie wystają przynajmniej tak bardzo poza obrys podstawki.

Drugie, co podmieniam, to głowy. Po długim zastanowieniu doszedłem do wniosku, że wzory diabelskich łbów i dziwacznych hełmów z zestawu zupełnie nie pasują do mojego zamysłu - raczej unikam nadmiaru widocznych mutacji i tej wersji raczej będę się trzymał. Dzisiejszy ludek dostał długowłosą głowę ze Spellcrowa (będę musiał dokupić, bo bardzo mi pasują, a moje zapasy są na wyczerpaniu).


The honorable title of my first mini of 2017 goes to quite an impressive model. I've managed to finish the first of three Varanguard - Archaon's bodyguard knights (very big guys riding even bigger monstrous mounts). I'd like to confirm what I wrote in the post with unboxing. These models are true masterpieces - the quality, details and design are pure awesome. 

As I told before (Unboxing), I'm basing my Varanguard on slightly bigger bases, than those included in the set. In my opinion such big models look much better on the oval 90x52mm bases. Default 75x46mm are a bit too small - tails and spikes reach significantly beyond the outline of the base.

The other thing I am swapping are the heads. After giving it some thoughts I decided, that the devilish heads and bizarre helms from the set do not fit my vision - I try to avoid the excess of visible mutations and don't plan to change this. Today's model got a long-haired head from Spellcrow range (I need to resupply my stores with those. I really like their look.)








15 komentarzy:

  1. Kawał bydlaka. Mimo, że wiem mniej więcej jak duży jest, to fajnie by było jakbyś dał fotkę z regularnymi knightami - tak żeby inni mieli porównanie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł. Przy okazji jednego z pozostałych wrzucę takie porównanie. Najpóźniej przy fotkach rodzinnych:)

      Usuń
  2. świetne rozjaśnienia srebra, bardzo udana figurka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tych gości (chociaż nie mam ani jednego). Świetne modele z jeszcze świetniejszymi statystykami. Stal robi kapitalne wrażenie dzięki "przecierkom" tu i ówdzie. Do porównania poza chaośnikiem może się też dobrze nadać elfi albo imperialny kawalerzysta - tam dopiero zaczyna się jazda z różnicą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Myślę, że poskładam konnego maraudera dla celów porównania, bo elfów ani imperialistów akurat nie mam.

      Usuń
  4. Faktycznie, model piękny. Malowanie dodaje mu uroku, a na usta, aż ciśnie się "siedzę na koniu" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co robić - w rzeczy samej siedzi na koniu!

      Usuń
  5. Cud, miód i czupryna! Świetny pomysł z tą głową! Super figurka =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdzięczne te łebki. Takie trochę mangowe :)

      Usuń
  6. Niesamowity agresor. Świetnie sie wpisuje w resztę hordy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A maluję jeszcze jego dwóch braciszków :)

      Usuń
  7. Super masz ten Chaos, też nie przepadam za mutacjami i demonami. Składałbym tą armię bardzo podobnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to jakiś pomysł na odmianę od zielonego? ;)

      Usuń
    2. Faktycznie majestatyczny ten model. Dobrze go pomalowałeś!

      Usuń