Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warhammer 40k. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warhammer 40k. Pokaż wszystkie posty

niedziela, grudnia 31, 2023

Figurkowy Karnawał Blogowy, ed. CXII: Prezenty

 

Grudzień 2023 to kolejny, 112 już miesiąc Figurkowego Karnawału Blogowego! Tym razem ton zabawie nadaje blog Boston Steel Works, a temat brzmi "Prezenty".

Prezenty mogą być różne. Bardziej lub mniej udane. Co jednemu się spodoba, innemu w ogóle pasować nie będzie. Z drugiej strony patrząc, niektórzy powiadają, że znacznie przyjemniej jest dawać prezenty niż je dostawać.

Konsolidując te dwa punkty widzenia, w tym miesiącu przestawiam trójeczkę hojnie obdarowanych przez kogoś, kto szalenie lubi hołubić swe dzieciaczki. Zapewne nie każdemu takie dary przypadł by do gustu, ale ci tutaj wydają się co najmniej ukontentowani. A i obdarowujący, Dziadek Nurgle, z pewnością miał sporą frajdę wręczając prezenty, których efektem jest ulepszenie słabowitej formy obdarowywanych:) Wszak ten typ tak ma.

Przed Państwem trzech Plague Space Marines Nurgla.

P.S. Dwadzieścia dwie edycje temu prezentowałem ich szefa - tutaj można go sobie obejrzeć:)









niedziela, lipca 31, 2022

Figurkowy Karnawał Blogowy, ed. XCV: Heavy Metal

 

FKB, edycja nr 95. Autorem tematu przewodniego i gospodarzem edycji jest w tym miesiącu Borgnine (tutaj link do bloga), a temat brzmi Heavy Metal.

 

żródło: https://borgninespainting.blogspot.com

Idealnym kandydatem do zapewnienia odpowiedniego ciężaru i metalowości, który przypadkiem walał się na mojej kupce wstydu jest juggernaut Khorne'a, dla dodatkowego zwiększenia masy dociążony bloodletterem z wielgachnym mieczyskiem. Zakładając, że juggernaut jest cały zrobiony z ożywionej piekielnymi energiami stali i porównując rozmiary do przeciętnego wzrostu warhammerowych ludzi, jego masę szacuję na jakieś 10-12 ton, czyli coś w okolicach niewielkiego czołgu. Heavy odhaczone, metal odhaczony, czyli karnawałowe wyzwanie też odhaczone!

 









piątek, kwietnia 30, 2021

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXXX - Coś mi tu cuchnie!!!

 

Majowy, dziewięćdziesiąty z kolei Figurkowy Karnawał Blogowy odbywa się pod przewodem Pepe z blogu Fantasy w Miniaturze. A temat brzmi "Coś mi tu cuchnie!!!".

Nieprzyjemne zapachy wpisują się w pulę skojarzeń z Nurglem, więc w tę właśnie stronę postanowiłem pójść. Pewną odmianą, w stosunku do tego, co z nurglowych rzeczy zwykle paćkam jest fakt, że model, który dziś prezentuję pochodzi z WH40k, a nie fantasy. A jest to moja interpretacja Szefa Death Guardów w terminatorzym pancerzu. A jakby ktoś się zastanawiał, skąd powiązanie tego modelu z niemiłymi zapachami - tak sobie pomyślałem, że aromaty, które się niosą z tych jego kadzielnic do najsympatyczniejszych nie należą. No i gość ma flaki na wierzchu i coś paskudnego mu z nich kapie. Czyli coś tu niechybnie cuchnie.






sobota, maja 30, 2020

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LXIX - Umarł król, niech żyje król!


59 edycja Figurkowego Karnawału Blogowego została szczwanie przechwycona przez Potsiata, znanego Gangstera z Mordheim. Szczwaność pomysłu objawia się w tym, że zamiast dopasowywać figurkę do tematu, dopasował sobie temat do figurki (tutaj można zobaczyć, w czym rzecz). Ale nie mam pretensji, bo i mnie, tym razem, leitmotiv zagrał. Ale zanim przejdę do sedna, wstęp w postaci odpowiedniej melodyjki:




Dawno, dawno temu, gdzieś około 1997 roku, w domu moim rodzinnym pojawił się pecet, detronizując starą komodę C64 z roli maszyny do wszystkiego, z grami na czele. A wśród gier, które na nim miałem znalazł się Duke Nukem 3D. To była giera! To były wrażenia! To były czasy! Ale gra zestarzała się wyjątkowo paskudnie. Sprajty 2D dzisiaj kłują w oczy okropnie. Kłuje też sporo innych rzeczy. Grać się już w to prawie nie da, choć rok czy dwa temu przeszedłem sobie DN3D jeszcze raz, ale bardziej z nostalgii niż z jakiegokolwiek innego powodu. Z żalem informuję, że na dziś ta gra to już zimny trup, niestety.

Dwadzieścia kilka lat po pięknych czasach, gdy Duke KRÓLOWAŁ (słowo-klucz) wpadła w moje ręce figurka, która bardzo mocno skojarzyła mi się z rzeczonym Diukiem. Chyba głównie za sprawą okularków i muskulatury:) Postanowiłem ją zatem pomalować w sposób zainspirowany starym, dobrym Diukiem. Dżinsy, resztki czerwonego podkoszulka, blond kudły...

Podsumowując: była śmierć, jest odrodzenie. Diukowi do króla kilka leveli w hierarchii służbowej niby brakuje, ale uwzględniając jeden z tekstów, którymi bohater gry hojnie rzucał, "Hail to the king, baby!", sądzę, że należy go uznać minimum za uzurpatora-samozwańca. Czyli jest i król.

A co do formy, w jakiej doszło do odrodzenia... Cóż. Mamy akurat na świecie zarazę, więc maleńka, wręcz symboliczna ingerencja Dziadka Nurgla jest chyba jak najbardziej na miejscu:)






niedziela, stycznia 20, 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LII - Świąteczna Wymiana Figurkowa 2018. Część 2


Pracuję powoli nad wpisem z okazji styczniowej edycji FKB, ale zanim nastąpi jego publikacja - uzupełnienie edycji grudniowej. Chwaliłem się już czym zostałem obdarowany, wypada jeszcze pokazać, co sam przygotowałem. Osobą obdarowywaną przeze mnie był Maniex. Szczęśliwie mi się trafiło, bo znamy się nie od dziś i nie miałem specjalnego problemu z doborem prezentu. Padło na orkowy motor z koszem - trochę konwersji, trochę kitbashu, trochę scratch-buildu i sporo zabawy :D


Do budowy wykorzystałem przede wszystkim części dwóch orkowych motorów, ale w modelu swoje miejsce znalazły też bitsy z meganobsów, grotów, cadiańskiej piechoty, a nawet kilka elementów oddrednota. Kosz zbudowałem z plasticardu, i stalowego drutu. Dla dodania dynamiki zdecydowałem się na przymocowanie motorka do podstawki przy pomocy przezroczystej "antenki" do lataczy. Dodatkowa korzyść z tego taka, że model można z niej bez problemu demontować i wykorzystać, na przykład w grze, bez podstawki.

Dopełnieniem całości jest rdza - po raz kolejny skorzystałem z receptury z Gardens of Hecate z kilkoma własnymi modyfikacjami (podobna zasada, niekoniecznie te same marki mediów). No i tyle. Model zdążył pojawić się już na blogu Maniexa, ale nie odmówię sobie przyjemności zaprezentowania go i u siebie. Zapraszam do obejrzenia zdjęć:)













piątek, lutego 09, 2018

Unboxing podwójny - heroldzi Nurgla


Jednym z najnowszych wypustów Games Workshop są posiłki do wojsk Nurgla. Od odświeżonego GUO, przez różnych herosów, do latających na muchach blightkingów. Tak na marginesie, ubolewam, że nie wprowadzili odpowiednika bloodreaversów czy czterdziestkowych poxwalkerów, czyli typowego mięsa armatniego... Ale może im to nie pasowało do wizji wojsk, które wprawdzie sypią się i prątkują na prawo i lewo, ale i tak dysponują niesamowitą wytrzymałością. Ale cóż poradzić. Na pocieszenie zaproponowali dwóch sympatycznych i charakternych bohaterów-plagonoszy - nazywają się Spoilpox Scrivener i Sloppity Bilepiper. I właśnie tych dwóch koleżków sobie sprawiłem.


Spoilpox Scrivener ma aparycję inteligenta i erudyty - przynajmniej tak wnoszę z rekwizytów, w które go wyposażono, tzn. zwoju (a nawet kilku zwojów), pióra do pisania (do którego zamiast atramentu używa jakiejś własnej wydzieliny pobieranej z ran na udzie) i wielkiej trąbowatej mordy. Roboczo nadaję mu kryptonim "Sekretarz":) Sloppity Bilepiper niechaj będzie "Dudziarzem", choć pasowałby do niego też "Trefniś" - dostał do łap dudy z podrobów oraz błaznowską buławę i czapkę z dzwoneczkami. Każdy ma też parodiującego go towarzysza-nurglinga. Stylistycznie obaj nawiązują do tradycyjnej nurglowej groteskowości - z jednej strony śmierć, zaraza i rozkład, z drugiej - tańce, hulanki i swawola. Na mojej prywatnej skali Nurglowatości, gdzie 0 to maksymalna rozpacz i trwoga, a 10 - rubaszność, troskliwość i śmieszność, umieściłbym ich, odpowiednio, Sekretarza na 7, Dudziarza na 8. Dla porównania, Horticulous Slimuxowi, treserowi winniczków, dałbym w tej samej skali 9,5 stopnia, co jest już powyżej mojego progu wytrzymałości - roślinka z super mario to już za wiele:D No, ale dwaj panowie, o których dzisiaj piszę wstrzeliwują się w moje prywatne widełki:)

Po lewej Sekretarz, po prawej Dudziarz.

Obaj ludkowie są wykonani z twardego, szarego polistyrenu i występują w blisterach. Obydwa blistery zawierają po jednej ramce z elementami, po jednej podstawce i papierową etykietkę z instrukcją złożenia figurki na odwrocie. Podstawki obydwu koleżków są okrągłe, w przypadku Sekretarza jest to 40mm, Dudziarz (nieco szczuplejszy) hasa po 32mm (do tego tematu zaraz jeszcze wrócę). Sekretarz składa się z 7 elementów, Dudziarz - z 9. Do jakości odlewów przyczepić się nie mogę, choćbym chciał - detale są ostre i wyraziste, hardcorowych nadlewek brak.

Następny punkt programu - zdjęcia zawartości ramek.


Sekretarz

Dudziarz

Tyle o heroldach w stanie blisterkowym. Moi już ten stan mają za sobą, bowiem zdążyłem ich złożyć do kupy. I mam w związku z tym kilka myśli:
1. Spasowanie elementów jest bardzo dobre, po wycięciu trzeba zgładzić linie podziału form (nie jest to specjalnie trudne, warto jednak robić to delikatnie, żeby nie uszkodzić niewielkich detali.
2. Moim zdaniem podstawki przydzielone tym ludkom są za małe. Dudziarz ze swoim snotlingiem-tancerzem tłoczą się na tych 32mm. Sekretarz na 40mm mieści się naprawdę na styk. Osobiście i jednemu i drugiemu wesołkowi dałbym bonus +1 do rozmiaru podstawki.
3. Zwój trzymany przez Sekretarza jest wstępnie rzeźbiony - napisy i wzory są wgłębieniami. Dla wielu to dobra wieść, bo to znacznie upraszcza malowanie, jednak dla fanów freehandowych malowanek - wręcz przeciwnie. Sam mam mieszane uczucia...
4. Obydwaj panowie są raczej rośli. Wzrostem odpowiadają staremu heraldowi (który ostatnio dostał ksywkę Poxbringer). Od zwyklasów-plaguebearerów są dużo wyżsi i potężniejszej budowy.
Podobają mi się te figurki. Są ładnie wykonane, ciekawie zaprojektowane i dobrze oddają klasyczny, straszno-śmieszny klimat Nurgla. Teraz tylko pomalować i podziwiać:)
Na zakończenie kilka zdjęć poskładanych ludków + małe zestawienie wzrostu ze starszymi modelami:

Rzut oka na Dudziarza:


To samo, tyle, że z Sekretarzem:



I zdjęcia porównawcze obu kolegów z innymi figurkami:

 Heroldzi i lekko zmodyfikowany Poxwalker

Heroldzi i najzwyklejszy Plaguebearer

Heroldzi i cała kupa Nurglingów

Heroldzi i Blightking

 I, wreszcie, Heroldzi i Herold czyli trzech uberplaguebearerów


 Dziękuję za uwagę :)