wtorek, 8 listopada 2016

Brutal Chaosu #5

Znany i lubiany oddział Brutali Chaosu, czyli wielkich wytatuowanych kolesi z maleńkimi główkami świętuje przyjście na świat kolejnego braciszka. Najnowszy rekrut dostał do łap wielki, dwuręczny bułat, a poza tym nie odstaje specjalnie od reszty kolegów. 

Malowało mi się go raczej ciężko - nie wiem, może to ta poza, ale łatanie szpar między elementami, a potem też malowanie szło mi jak po grudzie. Niestety, zaowocowało to tym, że gdzieniegdzie widać ślady nie do końca zamaskowanych linii, nadlewek, łączeń czy zbyt grubo położonej farby. Ale trudno - raz jest lepiej, raz gorzej. Grunt, że nie najgorzej - do bitwy bez wielkiego wstydu można go wystawić.






Pozostali brutale:
Brutal Chaosu #1
Brutal Chaosu #2
Brutal Chaosu #3
Brutale Chaosu - cała trójka
Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XXV - Obrońca (Brutal #4)

29 komentarzy:

  1. Nadlewski zawsze są spoko ;-) Myślę, że Thrud powyżej się nimi nie przejmue biorąc pod uwagę, że sznurowany rozporek ma z tyłu (w sumie logiczne ;-)) Malowanie miodzio, co mam powiedzieć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz "Jola lojalna, Jola nielojalna" ;)

      Usuń
    2. Powiedziałem :) Teraz Ty powiedz: "trzmiel brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie"

      Usuń
    3. Ajajaj, pomyliłem się wymawiając "w" ;)

      Usuń
    4. Ja miałem łatwiej, bo mam Mamę Jolę ;-)

      Usuń
    5. A ja nigdy nie byłem w Szczebrzeszynie :)

      Usuń
  2. Myślę, że jakbyś nie powiedział o nadlewkach to większość osób by nic nie zauważyła. A malowanie dobre, podoba mi się akcent w postaci zielonej czaszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. By the power of Greenskull! :) Taki mały spaczakcent połączony z testem nowych farbek - na podkładzie z waagh flesh sprawdzałem działanie fluo green i livery green od vallejo (na koniec dałem zgodnie ze spaczporadnikiem Groana warstewkę waywatcher green).

      Usuń
  3. Ja nie widzę nadlewek, ale z drugiej strony to ja jestem najgorsza osoba do ich znajdowania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie widzisz:) Na tych konkretnych rękach i dłoniach szczególnie nadlewki są po prostu koszmarne. Dłonie są jakby niedorzeźbione wręcz...

      Usuń
  4. A te tatuaże to malujesz pędzelkiem czy jakimś pisakiem ? Fajny ten oddział masz - spodnie bardzo ciekawie pomalowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzelkiem - najpierw mechanicus std grey a potem poprawiam drakenhof nightshade. Daje taki siny kolor jak widać na obrazkach. Spodnie bez ekstrawagancji - podkład jasnoszary, na to baza zandri dust, wash seraphim sephia po całości i highlight ushabti bone i fine highlight screaming skull.

      Usuń
    2. Ja tyloma farbami to smoka bym pomalował a ty ino galoty :)

      Usuń
    3. Zaintrygowałeś mnie:D Normalnie jak będę miał jakiegoś pasującego smoka na zbyciu to aż zobaczę, czy dam radę ;)

      Usuń
  5. Tatuaże super wyszły, jedyne co to bym przybrudził trochę ostrze i metaliki. Trochę brudu/krwii itp. (ale ja bym wszystko brudził, rdzawił i pokrywał krwią...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brud jest, spodnie i buty upaprałem pyłem. Rdza nie pasowała mi fluffowo - ekipa wojaków zawodowców dba o narzędzia pracy. A krwi nie ma, bo to stan przed walką, a nie po. Ale może jeszcze kiedyś mi się odmieni i ich upaprzę🙂

      Usuń
  6. Ja też bym tych nadlewek nie wypatrzył, gdybyś nie pisał. Bardzo dobry efekt końcowy. Fajne tatuaże, jak zwykle zresztą. Te z przodu strzałki to jakis piktogram w stylu: "tu są suty" ;-) Zielona czaszka pozytywnym akcentem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oznaczenia nawiązujące do słynnej wersji misheard jednej z ryczanek Behemota - "Szczyp moje suty" :D

      Usuń
    2. Ha ha, aż mi się przypomniało tegoż zespołu: Łyżwiarz wie, że kotek odkopał prezent! ;-)

      Usuń
    3. To ten kawałek, w rzeczy samej:)

      Usuń
  7. No i zamiast oglądać brutala szukałem nadlewek.. A niech Cię za stratę czasu =) Naprawdę fajnie wyszedł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemilczenie faktu istnienia nadlewek byłoby nieuczciwe ;)

      Usuń
  8. Widzę że masz słabość do mięśniaków ;-)Super go pomalowałeś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ja mam słabość - słabo to się czują wrogowie na ich widok 🙂

      Usuń
  9. Spaczpas bardzo przyciąga uwagę :) Portki klasa, jak zwykle. Ale tarsar może troszkę jakimś boltgunopodobnym specyfikiem bym przycieniowal. Poza bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobre malowanie, bardzo fajnie prezentującej się figurki. Twoi brutale chaosu są świetni. Pół żartem: Widać, że na mrocznych biesiadach wyznawcy chaosu nie oszczędzają na jadle i piciu. Przy stołach koneserów mięsiwa i wysokoprocentowych trunków obsługuje sam mroczny bóżek obżarstwa. Zabicie na polu bitwy takiego napakowanego serdelkami, wieprzowiną i szynką spaślaka chaosu nie może być łatwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na potrzeby bitew w AoS wystawiam ich z parametrami ogrów chaosu - i wygląda na to, że obok Demonicznego Księciunia to właśnie oni potrafią najboleśniej walnąć przeciwnika (w przeciwieństwie do rycerzy chaosu, w których ostatnio zupełnie zwątpiłem, bo nic nie robią, tylko giną jak ostatni amatorzy).

      Usuń
    2. Wyglądają na solidnie napakowanych. Rycerze chaosu mają całkiem dobre statystyki, o ile mnie pamięć nie myli. Powinni sobie radzić na stole całkiem dobrze. W sumie jak kiedyś grywałem w lotra to potrafiłem trolla jaskiniowego stracić w pierwszej rundzie. Pechowy rzut kością i cały misterny plan się sypał. Najlepszy jest fakt, że troll miał dużego pecha, bo zwykle ginął z rąk piechurów Rohanu, którzy są cieniasami pierwszej wody. Też o nie lubiłem za to, że przynosił pecha.

      Usuń