Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W.I.P.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W.I.P.. Pokaż wszystkie posty

piątek, kwietnia 06, 2018

Rys sytuacyjny, czyli o co chodzi :)

Czołem,

Jak widać, miewam ostatnio pokaźne dziury w publikowaniu na blogu. Dzieje się tak z dwóch podstawowych powodów.

Po pierwsze (i najistotniejsze) zmieniłem pracę i przyzwyczajam się dopiero do nowych obowiązków, godzin urzędowania itd., w związku z czym, mając poza pracą obowiązki domowo-rodzinne, maluję mocno z doskoku, przez co tempo kończenia ludków mi spadło. No i czas na pisanie też trudniej wygospodarować.

Po drugie, nieco mniej istotne, ale jednak, mam na warsztacie kilka raczej czasochłonnych projektów, tzn. takich, którym chcę poświęcić nieco więcej uwagi niż zwykle. Przykładowo w tym tygodniu dłubię Gaunt Summonera - świetna figurka i nie godzi się przy pracy nad nią śpieszyć.

Ponieważ jest jak jest, tymczasowo przechodzę w nieregularny tryb publikowania. Mam nadzieję wrócić do stałego harmonogramu, jak tylko przywyknę do nowej rzeczywistości, ale póki co - zagości tu odrobina chaosu (a to nowość, hłe hłe hłe) ;) 

I jeszcze kilka zajawkowo-wipowych zdjęć tego, co się na blogu w ramach tych nieregularnych czasów szykuje:

 

piątek, czerwca 09, 2017

WIP - Chaos Warshrine

Nie wyrobiłem się w tym tygodniu z zajęciami okołofigurczanymi, więc cóż mi innego pozostało, jak wrzucić przy okazji piątkowego popołudnia małą zajawkę tego, nad czym siedzę? Mógłbym w sumie jakiegoś teksta wysmażyć, ale skoro niezłymi tekstami ostatnio obrodziło w naszej figurkoblogosferze - i Maniex i Gervaz wzięli i się w tym tygodniu rozpisali, i ostro, i ciekawie - nie będę naśladował i zostawię tę opcję na kiedy indziej.


wtorek, kwietnia 18, 2017

Plague drones - zmieniona koncepcja

Być może pamiętacie test kolorów na nurglowych muchach: Plague drones - test kolorów. Miałem nieco czasu, żeby się nad tym zastanowić i popróbować różnych opcji i mam już koncepcję! Z pierwotnego zestawienia pomarańczowo-zielonego niewiele zostało, właściwie jedynie błony skrzydeł. Cała reszta to stonowana, blada zieleń, cieniowana do brązu i fioletowy pancerz. Moim zdaniem - jest lepiej :)



Dla porównania, poprzedni pomysł.



piątek, lutego 03, 2017

WIP - Darkoath Chieftain: podstawka sceniczna

Borsuk zainaugurował epicki miesiąc, ale zacznę go dość skromnie.
Jak być może pamiętacie, budowałem sobie wojennego mamuta na bazie thundertuska/stonehorna. Budowałem, budowałem i budowałem, aż w końcu miałem dość. Po projekcie została mi góra z grubsza słoniokształtnych części, dla której szukałem zastosowania. I znalazłem - będzie z nich fajna sceniczna podstawka dla Darkoath Chieftaina!
No dobra, żartuję. Mamut rośnie w siłę :)

Borsuk declared this February to be epic, but I will begin it in a rather humble way.
As you may remember, last year I was working on a war mammoth project, basing on the thundertusk/stonehorn set. I was building and building and building... And at certain point I had enough of it. What I was left with was a elephant-like heap of parts, for which I saw no use. But finally I found one - they will make a great scenic base for my Darkoath Chieftain!
Just kidding - the mammoth is almost here :)


piątek, stycznia 13, 2017

WIP - Putrid Blightkings

Kontynuując zaciąg do wojsk Nurgla złożyłem piątkę Putrid Blightkingów. I muszę powiedzieć, że nie było łatwo. Tzn. o ile spasowanie elementów uczyniło z montażu prawdziwy relaks, tak wybór spośród dostępnych opcji był bardzo trudny. Z ciężkim sercem zrezygnowałem z korpusu z wyglądającym spośród trzewi nurglingiem i z drugiego, z dzwonkiem wewnątrz dziury w brzuchu... Ale nie można mieć wszystkiego. Podejrzewam, że specjalnie tak skomponowali ten zestaw, żeby jednego było człowiekowi mało :D
A ludki czekają na malowanie.

To provide some more troops for my Nurgle force I've put together five Putrid Blightkings. And I have to say it was no easy task. While the way all the elements fit together has made the assembly truly relaxing, the choice between the available options was a true dilemma. The decision to resign of the body with a nurgling looking out from between guts or the one with a bell inside its belly was particularly hard... But you cannot have everything. I suspect they made the set like that on purpose, just to make people want to buy another one :D
And the minis wait to be painted.


piątek, grudnia 02, 2016

WIP - Balewind Vortex

Mając na względzie komfort pracy moich hordowo-chaotycznych czarnoksiężników zaopatrzyłem się w magiczne tornado niosące chaotyczny talerz ozdobiony gustowną czachą. Śliczne i praktyczne;) W przypadku zagrożenia można sobie taki fenomen natury przyzwać i fruwając na nim ponad głowami wrogów grać im z góry na nosie.

Dziś, niestety, tylko WIP, bo jeszcze trochę pracy przede mną. Metaliki, cienie, rozjaśnienia... Sporo tego. Miałem trochę kłopotu z wyborem kolorystyki - katalogowa blada zieleń jakoś mnie nie porwała. Ostatecznie poszedłem więc w barwy okołotzeentchohorrorystyczne.

 

piątek, listopada 11, 2016

Plague Drones - test kolorów

Czołem! Zabrałem się za malowanie nurglowych much. Nakombinowałem się z doborem odpowiednich kolorów, że hoho. Próbowałem różnych wersji, od szarości, przez błękity i zielenie, a na pomarańczach kończąc. Ostatecznie stanęło na czymś takim, jak widać poniżej. Rzecz jasna nie jest to jeszcze wygląd docelowy, jeszcze sporo roboty przy tej muszce mnie czeka, ale myślę, że zdjęcia dają jakieś wyobrażenie na to, co z tego będzie. Jeśli szanowni odwiedzacze mają jakieś uwagi czy sugestie, co do kolorystyki (ale nie tylko), to bardzo proszę o ich zgłaszanie :)



piątek, września 02, 2016

Daemon Prince - jednak WIP

Chciałem zdążyć na piątek, ale ze względu na natłok pilnych spraw się nie udało. Ale materiał na solidnego WIPa jest.

Jak widać na załączonych obrazkach, jego książęca mość jest umaszczenia szaro-czarnego w ogniste wzorki. Elementy pancerne zrobiłem srebrne ze złotymi dodatkami. Znaki widoczne na pancerzu, podobnie do tych na ciele, zrobiłem na ogniowo. Zacząłem też prace nad toporem - dla urozmaicenia poszedłem w błękity.

Co zostało do zrobienia?
- poprawki na skórze
- rozjaśnienia na elementach kościano-rogowych
- topór
- podstawka.
Czyli nie tak dużo:)




wtorek, sierpnia 30, 2016

Unboxing/WIP - Daemon Prince

Mając w pamięci, jakiego ambarasu w naszej AoSowej potyczce o Gumbinową Wioskę narobił Demoniczny Książę Pies, postanowiłem, że reprezentowanie takiego rzeźnika przez kundlo-pancerniko-krowę z Chronopii jest co najmniej niesmaczne. I wypadałoby postarać się o jakąś bardziej dopasowaną do tej figurkę. Taka jest geneza zakupu, który ostatnio poczyniłem - nabyłem sobie pudełko z Daemon Prince'm.

Pudełko jakie jest, każdy widzi. Z przodu - rogaty brzydal. Z tyłu trzej rogaci brzydale. Wygląda to tak:
 

W środku znajdują się dwie ramki, instrukcja i dwie podstawki - okrągła (o średnicy trochę ponad 60 mm) i kwadratowa (50x50 mm).


Odlewy nieco odstają jakością od najnowszych cudów z GW. Ale nie są najgorsze. Nie wspomniałem jeszcze o tym, że z zestawu można złożyć księcia fantaziakowego albo czterdziestkowego. A jak ktoś ma smykałkę do green stuffu, to złoży nawet dwóch, bo bardzo dużą zaletą jest spora nadmiarowość części. 


Na ramkach mamy:
- Trzy głowy. Wszystkie rogate i paskudne. Niby takie mają być, ale niespecjalnie mi się podobają.
- Dwie przednie części korpusu, jedną pod fantasy i jedną pod wh40k (ale przy niewielkim wysiłku można je pokonwertować w jedną albo drugą stronę)
- Jeden tył korpusu. Jak chcemy mieć dwóch demonów z jednego boxa, trzeba sobie drugi taki jakoś ulepić.
- Parę nóg. Każda noga ma osobno doczepianą "stopę" z pazurami. Znów, jak chcemy dwóch brzydali - dla jednego trzeba wymyślić jakieś inne podwozie.
- Ogon. Sztuk jedna. Można, ale nie trzeba go doczepić.
- Ręce. Dużo rąk. Prawe: z toporem, mieczem, futurystyczno-demonicznym mieczem i czymś a la power claw. Lewe: power claw i taka bez niczego (z karwaszem dopasowanym do prawicy z toporem).
- Dwa razy loincloth. Ktoś może wie, jak się to nazywa po polsku? Ani to przepaska, ani spódniczka... W każdym razie jedno takie coś jest kolczugowate, drugie bardziej szmaciane.
- Dwa elementy pancerza na uda (po jednym na prawe i lewe udo)
- Parę naramienników a la 40k.
- Pojedynczy naramiennik z kolcem.
- Cosie do zainstalowania na plecach: para skórzastych skrzydeł, para jakichś takich rur wydechowych w stylu zmutowanych space marines, para zestawów kolców.
- Kawałek chaotycznej gwiazdy. Ot, takiej ozdóbki.

Podsumowując, sporo dobra, które, szczególnie jak je ładnie pomalować, może wyglądać wielce srogo.

Tyle, jeśli chodzi o unboxing. Ale wspomniałem coś o WIPie. Otóż zacząłem już składać tego gentlemana. Spasowanie elementów jest niezłe, ale w kilku miejscach szpachlowanie jest wskazane (szczególnie na łączeniu przód-tył korpusu). Głowę dałem mu zupełnie inną niż te rogate brzydactwa - nie są jakieś złe, ale od dłuższego czasu planowałem coś innego. Odłożyłem ładnych kilka miesięcy temu właśnie z myślą o tej drobniutkiej konwersji głowę szefa Ogrów Irongutsów! To ta w hełmie z kolczugą zasłaniającą twarz, bardzo charakterystyczna i klimatyczna. Byłem bardzo mile zaskoczony, gdy odkryłem, że głowa pasuje jak ulał! Nawet szlifować nic nie trzeba. Po prostu jak stąd:)

Kończę już. Dodam tylko, że chciałbym się wyrobić z malowaniem na piątek, a póki co mała zajawka:


czwartek, lipca 28, 2016

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XXIII - Symbol

W kolejnej odsłonie Figurkowego Karnawału Blogowego rytm do tańca zapodaje Luca Lagao, pan i władca bloga gorzejsienieda.blogspot.com (o tym, że inicjatywę FKB zapoczątkował Inkub, i że karnawałowiczami są blogerzy zgromadzeni na Bitewnych Wrotach wiedzą już chyba wszyscy, ale czasem nie zaszkodzi powtórzyć). A temat jest krótki i zwięzły. Symbol. Co do jego realizacji miałem naprawdę wielkie plany, jednak obowiązki rodzinne i służbowe nie pozwoliły na ich pełną realizację. Chciałem skończyć wreszcie Archaona, który jest dla mnie symbolem Age of Sigmar - pierwszą z ogromniastych figurek, stanowiących osie, wokół których obracają się całe AoSowe frakcje. Niestety, wielki zbój jeszcze trochę roboty wymaga, ale koniec jest bliski. A dzisiaj zamiast Archaona i Dorghara w całej okazałości, fragment, nad którym trochę się w tym miesiącu nasiedziałem, i który, jak sądzę, dobrze pasuje do aktualnego tematu FKB.
 
 
Głowy Dorghara

Koń, jaki jest, każdy widzi. Każdy widzi również, że Dorghar do konia zupełnie jest niepodobny. Różnic jest wiele, na jedną jednak chciałbym zwrócić uwagę: koń to stworzenie wyposażone w jedną głowę, zainstalowaną na szyi. Taki Dorghar natomiast, dochrapał się trzech głów na trzech szyjach. A każda głowa to symbol poparcia jednej z Potęg Chaosu dla Archaona. Pewnie głowy byłyby nawet cztery, gdyby nie fakt nieobecności Slaanesha na herbatce, na której pozostała trójka zdecydowała się sprezentować swojemu Wybrańcowi wypasiony środek transportu. A tak - są trzy.

Khorne, jak to Khorne, jest reprezentowany przez wyszczerzony czerep, wyposażony w dredy, rogi, zęby i kolczyk w nosie, plus obroża.
 



 Tzeentch, swoim zwyczajem, nadał tzeentchowej głowie pierzastą i dziobatą formę Wielkiego Ptaka.
 

 


Nurgle zdecydował się na zamanifestowanie swojego błogosławieństwa doczepiając do archaonowego wierzchowca uśmiechnięty po nurglowemu łeb ozdobiony rogami, robalami i stygmatami paskudnych choróbsk.
 




Podsumowując, mamy Krwiopijcę, Władcę Zmian i Wielkiego Brudasa, symbole i uosobienia trzech bóstw Chaosu, w jednym :)


czwartek, czerwca 02, 2016

WIP - Mamut, który chyba zmieści się w gablocie :)

Przy okazji rozpakowywania Thundertuska/Stonehorna napomknąłem, że zamierzam wykorzystać ten zestaw do skonstruowania mamuta. Jak zadeklarowałem, tak zrobiłem. Dzisiaj pierwszy rzut oka na to, co się zapowiada.

Jestem obecnie na etapie rzeźbienia nowej, słoniowej głowy. Żadna z oryginalnych się nie nadawała, więc w ruch poszedł milliput. Na zdjęciach widać już zarysy, choć jeszcze sporo roboty przede mną. Idzie mi powoli - nigdy nie umiałem rzeźbić, więc się mozolnie uczę, przeglądam tutki na youtubie i, warstwa po warstwie, buduję słonia. Jeśli ktoś ma jakieś rady czy spostrzeżenia, proszę dać znać. Jestem w tym zielony i każdy tip może mi się przydać:)

Mamut będzie dźwigał obudowaną platformę, na której umieszczę kilku wojaków (w każdym razie nie mniej niż czterech). Chciałbym też zrobić maszt z bocianim gniazdem. Są szanse, że się uda:)

Aha. Przepraszam, że tak bombarduję WIPami, ale rozpocząłem ciut za dużo projektów na raz i nie mam nic gotowego, czym mógłbym się pochwalić.

Somewhere in the Thundertusk/Stonehorn unboxing post (or in a comment) I have mentioned, that I would like to use the set to make a mammoth. And so I did. Today - the first look at it. 

I am sculpting a new elephant head at the moment. None of the original ones fit my project so I got some milliput. On the photos below you can see the outline, but there is still a lot of work to do. Sculpting stuff takes me a lot of time - I was never good at it, but I am learning, watching tutorials on youtube, and, layer by layer, building an elephant. If someone is experienced in this matter I, as a rookie, would be grateful for pieces of advice or opinions.

The mammoth is going to carry a platform with several warriors onboard (at least four). I would like to make also a mast with a foretop. There is a chance I will succeed ;)

Sorry for bombing with WIPs - I have started a bit too much different projects at time and have nothing ready to present yet.









sobota, maja 28, 2016

WIP - Halabardnicy Chaosu

Dzisiaj krótko o tym, nad czym aktualnie pracuję. Po brutalach postanowiłem rozbudować nieco szeregi bardziej standardowych dla chaosu wojaków. Ale żeby nie było za łatwo wyposażyłem ich w halabardy, które wziąłem skąd się tylko dało:) Póki co wygląda to tak:

Today only a short notice on what I am currently working on. After the brutes I decided to build up the numbers of more standard chaos warriors. To add some to the difficulty level I equipped them with halberds, which I took from everywhere I found something suitable. It looks like this so far:


sobota, kwietnia 16, 2016

WIP - Archaon Everchosen

Powoli, bez pośpiechu, Archaon nabiera formy. Jeszcze sporo roboty przede mną, ale już widać ogólny zarys.

Zdecydowałem się na wygląd dość zbliżony do klasycznego, bez żadnych szaleństw. Postawiłem na nieco inny rozkład cieni na skrzydłach, ale generalnie wydaje mi się, że jakichś większych niezgodności z wzorem GW to tu nie ma.
Poważnie się zastanawiałem nad srebrnym, błyszczącym pancerzem, jak w przypadku moich pozostałych wojaków Niepodzielnego Chaosu, ale ostatecznie stanęło na klasycznej opcji, czarnej ze złotym zdobieniami - w końcu Armour of Morkar to nie jakiśtam pierwszy z brzegu kawał zbroi. Fluff mówi, że ma być czarny, więc niech będzie czarny. Czarny ze złotym to dobre zestawienie. Trochę jeszcze pokombinuję nad highlightami - zastanawiam się nad rozjaśnieniem w stronę stegadon scale green...
Model złożyłem do kupy bez jakichś konwersji i ekstrawagancji. Z jednego elementu zrezygnowałem - łańcuchów na grzbiecie Dorghara. Jakoś mi nie pasowały. Strasznie są filigranowe i podatne na połamanie, a nie wnoszą jakiegoś super klimatu. Więc dałem z nimi spokój.

Póki co wygląda to tak: