Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reaper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reaper. Pokaż wszystkie posty
czwartek, stycznia 31, 2019
Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. LIII - Skrytobójca
FKB nr 53! Do końca miesiąca dwie godziny, więc bez zbędnych wstępów przechodzę do rzeczy.
Oj, namęczyłem się z tą edycją karnawału (zdalnie sterowaną z bloga Dust Brothers). Chodziło o wariację na temat skrytobójców, a ja zupełnie nic odpowiedniego nie mogłem dobrać. Ostatecznie, rzutem na taśmę, popełniłem speedpaint znalezionej w szufladzie figurki bounty hunterki z Reapera - bo trochę wygląda na skrytobójczynię. No i tyle.
wtorek, października 04, 2016
Deadlands Trio
Dobry, Zły i Brzydki wędrują do nowego domu, więc na pożegnanie jeszcze jeden rzut oka na całą trójkę. Który z nich jest który można zdecydować samemu ;)
Gdyby kogoś naszła ochota na powrót do zdjęć indywidualnych, oto linki:
Jasper Stone
Texas Ranger
Dr Darius Hellstromme
Gdyby kogoś naszła ochota na powrót do zdjęć indywidualnych, oto linki:
Jasper Stone
Texas Ranger
Dr Darius Hellstromme
piątek, września 30, 2016
Dr Darius Hellstromme
Dzisiaj trzecia i ostatnia figurka z Deadlandsów, która wpadła mi w ręce. Tym razem, po rewolwerowcu na usługach Śmierci i strażniku na usługach Texasu jest to niebezpieczny, wręcz szalony naukowiec, dr Darius Hellstromme - archetypowy złowrogi mastermind, zimny i kalkulujący. Ucieleśnienie nauki wolnej od moralnych rozterek i nie oglądającej się na nic i na nikogo, byle osiągnąć swoje cele. A z pozoru taki elegancki gentleman...
piątek, sierpnia 26, 2016
Strażnik Teksasu
Po rewolwerowcu-posłańcu Śmierci, dla równowagi, postać ciut bardziej pozytywna - Texas Ranger. Kolejny metalowy deadlandsowy model od Reapera. Nie jest to może Chuck Norris, o czym świadczy choćby brak brody, ale z oberżniętą dubeltówką w łapie i tak wygląda srogo. Stone'a pomalowałem na czarno, więc pan strażnik, dla kontrastu, dostał kolorków piaskowożółtych.
After the hitman of Death, for some balance, a bit more positive person - a Texas Ranger. Another metal Deadlands model made by Reaper. He may not be Chuck Norris, what can be easily told by the lack of the beard, but with this shortened-barrel shotgun in his hand he looks quite scary anyway. Stone has been painted black, so Mr. Ranger, for contrast, has got sand yellow colour scheme.
wtorek, sierpnia 23, 2016
Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XXIV - Złoczyńca
Panie i Panowie. Mamy sierpień roku 2016 i obchodzimy Figurkowy Karnawał Blogowy, a konkretnie jego XXIV odsłonę. Wodzirejem miesiąca jest Tomek, autor bloga Sobie maluję. A zadany temat, to krótkie, ale jakże pojemne hasło: Złoczyńca.
Ladies and Gentlemen! It's August, 2016, and we're celebrating Mini Blog Carnival no. 24. The title of the Carnival Master of the month has been awarded to Tomek, the author of the Sobie maluję blog. And the topic Tomek proposed is short, but ambiguous: Evildoer.
Jak złoczyńca, to złoczyńca. Przed Państwem...
Let it be an evildoer then. Please welcome...
Jaspisowy Kamień (hłe hłe hłe)
Jasper Stone
Gość, który jest niemal twarzą Deadlandsów - ilustracja Broma, która go przedstawia, zdobi okładkę podręcznika i jest chyba najbardziej rozpoznawanym artem całego settingu. Nieumarły rewolwerowiec. Facet, który trafił do piekła, ale wrócił, bo go tam nie chcieli. Prawa ręka i pierwszy cyngiel Śmierci na całym Zachodzie. Jeśli on nie trafia w temat FKB, to nie wiem, kto trafia;)
The guy who is almost like a symbol of the Deadlands - his portrayal by Brom can be seen on the front cover of the Handbook and is probably the most recognizable art in the whole setting. An undead gunman. The guy who had gone to hell but came back, because they didn't want him down there. Death's right hand and best hitman in the whole West. If he isn't just perfect for current FKB/MBC edition, I just don't know who is:)
sobota, kwietnia 23, 2016
Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XX - Magia!
Dwudziesta, jubileuszowa i okrągła edycja FKB zawędrowała na bloga Codename: Wargaming, gdzie Czaki (jeden z czwórki współautorów) zadał temat "Magia!". Bardzo mi ten temat przypadł do gustu, bo figurki magików, magów, czarownic, wiedźm, czarodziei i czarnoksiężników należą do moich ulubionych, maluje mi się wyjątkowo przyjemnie, a i efekty zazwyczaj cieszą oko - w końcu czy w gablotce, czy na polu figurkowej bitwy, nie ma to jak charakterny model pojedynczy. A magikom najczęściej charakteru nie brakuje.
Moja propozycja zahacza o klasykę, więc tytułem wstępu zacznę od klasyki właśnie:
PIERWSZA CZAROWNICA
- Trzykroć miauknął bury kot.
- Tak, i trzykroć puszczyk wrzasł.
- Lelek jęczy: czas już, czas.
- Dalej, dalej, siostry wiedźmy,
- Czarodziejski krąg zawiedźmy
- Wkoło kotła, wrzućmy doń
- Zbójczych jadów pełną dłoń.
- Ropuszysko, siostro płazu,
- Coś pod zimną bryłą głazu
- Przez trzydzieści dni i nocy
- W odrętwiałej śpiąc niemocy,
- Skisło, zgniło w własnej ropie,
- Ciebie naprzód w kotle topię.
tańcząc wkoło kotła
- Dalej! żwawo! hasa! hej!
- Buchaj, ogniu! kotle, wrzej!
- Bagnistego węża szczęka
- Niech w ukropie tym rozmięka:
- Żabie oko, łapki jeża,
- Psi pysk i puch nietoperza,
- Żądło żmii, łeb jaszczurzy,
- Sowi lot i ogon szczurzy,
- Niech to wszystko się na kupie
- Warzy w tej piekielnej zupie.
jak wyżej
- Dalej żwawo! hasa! hej!
- Buchaj, ogniu! kotle, wrzej!
- Jeszcze ingrediencyj kilka!
- Łuska smocza i ząb wilka,
- Z mumii sok, kiszka i ślina
- Zbójcy morskiego, rekina,
- Korzeń lulka i cykuty
- Z łona ziemi w noc wypruty,
- Język bluźniącego Żyda,
- Koźla żółć, i ta się przyda,
- A do tego Turka nos
- I z Tatara brody włos,
- Dwa paluszki małych dziatek
- Zaduszonych; na ostatek,
- Dla nadania konsystencji
- Tej przeklętej kwintesencji,
- Tygrysicy scuchłe trzewo.
jak wyżej
- Dalej! żwawo! w prawo! w lewo!
- W lewo! w prawo! hasa! hej!
- Buchaj, ogniu! kotle, wrzej!
- By zaś zakląć wszelkie duchy,
- Wlejcie jeszcze małpiej juchy.
William Shakespeare "Makbet"
akt. IV, scena I
tłumaczenie: Józef Paszkowski
Licencja: Public domain
Chyba każdy zna dramat, którego fragment pozwoliłem sobie zacytować, a jeśli ktoś nie zna, to niechaj się nie przyznaje i uzupełni braki w wykształceniu. Bo warto. Dzisiaj, w ramach dwudziestej odsłony FKB, na blogu goszczę właśnie Trzy Wiedźmy. Trio pomarszczonych, złowrogich staruch, zupełnie takich, jak te, których przepowiednia sprowadziła Makbeta na drogę zbrodni i upadku. Do kompletu z wiedźmami jest i kocioł, w którym warzy się jakieś cuchnące świństwo.
Opisówkę załatwił za mnie pan Szekspir, którego czterechsetna rocznica śmierci przypada właśnie dzisiaj, więc dodam tylko, ze modele są metalowe i wyprodukował je Reaper (seria Dark Heaven Legends). Jakościowo jest tak sobie, ale klimat figurek rekompensuje, jak sądzę, niedogodności.
Przed Państwem Trzy Wiedźmy. Najpierw razem:
A teraz z osobna. Pierwsza czarownica:
Druga czarownica:
Trzecia czarownica:
Dla kompletności prezentacji godzi się pokazać i kocioł;)
Na koniec jeszcze jedna okaleczona w procesie edycji fotka grupowa :)
sobota, marca 05, 2016
Sophie the Succubus
Za wielką zaletę Reapera uznaję fakt występowania w ich ofercie dużej liczby ładnych i ciekawych figurek przedstawiających postacie płci żeńskiej. Kilka z nich pojawiło się już na shadow grey - były trzy krasnoludki (tu, tu i tu), była wiedźma Elise (tu), a w przyszłości będzie na pewno jeszcze co najmniej kilka. Pierwsza - już dzisiaj.
Goszczę dziś na blogu nie byle kogo. Dama, która jest bohaterką dnia to Sophie the Succubus. Flagowa postać i maskotka Reapera. Sophie to trochę taki ichni odpowiednik White Dwarfa Grombrindala - regularnie wypuszczają przy okazji różnych świąt i swoich corocznych konwentów coraz to nowe Zośki - były już bożonarodzeniowe, halołinowe, ze sztalugą i sporo innych. Ta dzisiaj to wersja pierwotna. A raczej grzeczna wersja wersji pierwotnej, bo w ciężkim żeńskim pancerzu fantasy, tj. biustonoszu a'la księżniczka Leia i stringach z bonusowym kawałkiem materiału z przodu. Tak, istnieje też wersja niegrzeczna - zupełnie bez ubrania.
Figurka jest cała metalowa i w skali 72 mm. A wygląda tak:
Goszczę dziś na blogu nie byle kogo. Dama, która jest bohaterką dnia to Sophie the Succubus. Flagowa postać i maskotka Reapera. Sophie to trochę taki ichni odpowiednik White Dwarfa Grombrindala - regularnie wypuszczają przy okazji różnych świąt i swoich corocznych konwentów coraz to nowe Zośki - były już bożonarodzeniowe, halołinowe, ze sztalugą i sporo innych. Ta dzisiaj to wersja pierwotna. A raczej grzeczna wersja wersji pierwotnej, bo w ciężkim żeńskim pancerzu fantasy, tj. biustonoszu a'la księżniczka Leia i stringach z bonusowym kawałkiem materiału z przodu. Tak, istnieje też wersja niegrzeczna - zupełnie bez ubrania.
Figurka jest cała metalowa i w skali 72 mm. A wygląda tak:
wtorek, czerwca 23, 2015
Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. X - Upadła Madonna z wielkim cycem
To już X edycja Figurkowego Karnawału. Jej epicentrum znajduje się tym razem na blogu "Sobie maluję", autorstwa Tomka Sierakowskiego. Jako nowy temat Tomek zaproponował kryjącą się pod znanym z klasyki hasłem "Upadła Madonna z wielkim cycem" goliznę. Ad rem!
Plan na ten karnawał był zupełnie inny, ale z różnych przyczyn musiałem nieco go przekonfigurować Ostatecznie model, który miał się tu znaleźć w pierwotnej wersji pojawi się z opóźnieniem. A tymczasem projekt nieco skromniejszy, lecz wciąż wdzięczny.
Margara Firetongue to kolejna, trzecia już krasnoludka od Reapera, którą tutaj prezentuję (jej siostrzyczki można sobie przypomnieć tutaj i tutaj). Uzbrojona w młotek i dłuto może z powodzeniem robić nawet i za runesmitha, ale jak ktoś się uprze, to i kowalkę, i rzeźbiarkę i geolożkę można z niej zrobić:) Moim zdaniem - figurka bardzo przyjemna.
Jeśli zaś idzie o nagość, wokół której kręci się czerwcowy karnawał, przyznaję, że jest jej tutaj dość niewiele, ale za to porządnie i na temat. Bo przecież nie ilość się liczy, lecz jakość;) Trudno nie zauważyć odważnego dekoltu panny Firetongue i stanowiącego jego podstawowy element konstrukcyjny wielkiego cyca, i to nawet w dwóch egzemplarzach;) Jak widać potraktowałem temat dosyć dosłownie, ale chyba nie wyszło to źle. Zresztą oceńcie sami:
I jeszcze fotka grupowa z koleżankami:
Margara Firetongue - Krasnoludka
Plan na ten karnawał był zupełnie inny, ale z różnych przyczyn musiałem nieco go przekonfigurować Ostatecznie model, który miał się tu znaleźć w pierwotnej wersji pojawi się z opóźnieniem. A tymczasem projekt nieco skromniejszy, lecz wciąż wdzięczny.
Margara Firetongue to kolejna, trzecia już krasnoludka od Reapera, którą tutaj prezentuję (jej siostrzyczki można sobie przypomnieć tutaj i tutaj). Uzbrojona w młotek i dłuto może z powodzeniem robić nawet i za runesmitha, ale jak ktoś się uprze, to i kowalkę, i rzeźbiarkę i geolożkę można z niej zrobić:) Moim zdaniem - figurka bardzo przyjemna.
Jeśli zaś idzie o nagość, wokół której kręci się czerwcowy karnawał, przyznaję, że jest jej tutaj dość niewiele, ale za to porządnie i na temat. Bo przecież nie ilość się liczy, lecz jakość;) Trudno nie zauważyć odważnego dekoltu panny Firetongue i stanowiącego jego podstawowy element konstrukcyjny wielkiego cyca, i to nawet w dwóch egzemplarzach;) Jak widać potraktowałem temat dosyć dosłownie, ale chyba nie wyszło to źle. Zresztą oceńcie sami:
I jeszcze fotka grupowa z koleżankami:
środa, lutego 25, 2015
Magda Mintsilver - Krasnoludka
Dawno, dawno temu, zamieściłem na blogu dowód na to, że krasnoludzkie kobiety istnieją, a na dodatek różnią się znacząco od krasnoludów płci męskiej. Po czterech prawie latach domalowałem reaperowej krasnowojowniczce siostrzyczkę.
Magda Mintsilver, to kolejna, po Freji Fangbreaker krasnoludka od Reapera. I, podobnie jak koleżanka, nie ma brody, ani nawet wąsów. Dziołcha dysponuje za to całkiem przyjemną dla oka aparycją. Można sprawdzić na zdjęciach:
Magda Mintsilver, to kolejna, po Freji Fangbreaker krasnoludka od Reapera. I, podobnie jak koleżanka, nie ma brody, ani nawet wąsów. Dziołcha dysponuje za to całkiem przyjemną dla oka aparycją. Można sprawdzić na zdjęciach:
Subskrybuj:
Posty (Atom)







