Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Battle of Skull Pass. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Battle of Skull Pass. Pokaż wszystkie posty

piątek, marca 16, 2018

Krasnolud - górnik


Szperając w szufladzie przypadkiem natknąłem się na tego ludka - moją ulubioną figurkę z Battle of Skull Pass. Mam ich pewnie trzech albo czterech, z czego dotąd pomalowany był jeden. No to już są dwa:) 

***

I found this mini accidentally when searching through all the stuff in one of my drawers. It's my favourite model from the Battle of Skull Pass set. I have like three or four of them in total, only one of them has been painted though. And now there's two of them:)

***
 





wtorek, października 31, 2017

Hellcannon - załoga

Jaki ja byłem szczęśliwy jak upolowałem na allegro załogantów do hellcannona. I to w jakiej cenie! 25 złotych plus przesyłka. Panie, jak za darmo! Wprawdzie nie był to pełen komplet trzech różnych ludków (na aukcji były dwa wzory z trzech, jeden z nich w dwóch egzemplarzach), ale i tak wypas! Paczka dotarła, otwieram z przejęciem - są kraśki Chaosu! Wprawdzie finecastowe i kilka mało istotnych kawałeczków się delikatnie ukruszyło w transporcie, ale co tam. Nie jest źle, jak dla mnie - pozytyw. I moje odczucia były zupełnie pozytywne, do momentu, jak wziąłem się za malowanie. W trakcie przygotowywania figurek do malowania przekonałem się osobiście, dlaczego ludzie na wczesne finecasty psioczyli. Jak o tym myślę, to mnie krew zalewa, więc może pominę szczegółową analizę jakości odlewów i poprzestanę na tym, że to nie są droidy, których szukam. Tzn. nie mam wcale żalu do sprzedawcy. Wcale nie dziwię się, że pozbył się tych potworków, ale, muszę przyznać, cena, po której wystawił modele była uczciwa. Więc szacun. Niestety, nie starczyło mi cierpliwości na dokończenie tych ludków. Cisnąłem je na kupkę wstydu (niech gniją!), a trzech amigos do obsługi hellcannona ulepiłem ze skullpassowych górników. Nie są to może najpiękniejsze figurki. Może mają dynamikę rodem z pomnika przyjaźni polsko-radzieckiej na placu Słowiańskim w Legnicy. Może wieją sandałem. Z masłem! Ale jak miło mi się ich malowało! Poezja! Nie to, co te żywiczne indywidua. Potraktujcie tych trzech koleżków jako wstęp do mojej konwersji hellcannona, który bynajmniej nie powstał na bazie tej pokracznej baryły na czterech kółkach, co to ją w GW proponowali. Poszedłem ciut bardziej po fluffie. W każdym razie harmata już następnym razem.

P.S. Dobra, może jednak słówko wyjaśnienia. Wciąż sądzę, że to, co kupiłem, to oryginalne, wczesne finecasty, a nie recastowane piraty. Problemy, jakie z nimi miałem, to, przede wszystkim, sposób odlania detali nieadekwatny do materiału (te modele musiały krzyczeć "odlej mnie w metalu!", gdy zalewano formę żywicą...), pomniejsze bąbelki w żywicy i kruchość mało podatnego na naprawy medium. W każdym razie wolę plastikowe ulepki na bazie górników.

I was so happy when I managed to buy three hellcannon crewmen. And how cheap! 25 Polish zlotys (plus postage) for three of them. Such a bargain! Well, I have to admit the auction included only two types of models (one piece of one type and two pcs. of another), but it was a good buy, nonetheless. The package came. Yay! Chaos dwarfs! Who cares it's finecast. Who cares some minor details got damaged during transport. It's not bad. Evaluation result: positive. And I was very positive about them until I started painting. Man, now I know why everyone cried so loud about early finecast releases. Thinking about it makes my blood boil, so lets just say these were not the droids I'd been looking for. Don't misunderstand me - I'm absolutely not upset about the seller, I believe the guy was perfectly honest selling them at this price. And I respect this. But I don't respect the models. I cast them to the pile of shame (let them rot!). And I made the crewmen out of three plastic dwarf skull pass miners. They may not be the most beautiful minis in town. They may have poses about as dynamic as post-soviet monuments. They may be lame. But how nice it was to paint them! Unlike these resin-made monstrosities. Please consider these three little guys as an introduction to my conversion of hellcannon. And please know, that I did not use the original hellcannon, that sorry barrel on four wheels as a base. I think my interpretation is a bit more fluff-accurate. The cannon is coming up next!

OK. Ultimatively I decided to add some short explanation. I still believe the models I bought are the genuine early finecast edition, not some home-made recasts. The problems I had with them were, mainly, inadequacy of the models' projects to the material they were made of, some bubbles in the resin and the fragility of the models. Anyway, I really like my plastic miner-based minis better.






wtorek, marca 29, 2016

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XIX - Znacznik lub Filler



Dowództwo nad XIX edycją FKB objął Piotr, na co dzień władający blogiem Fantasy w miniaturze. A zaproponowany przez niego temat to znacznik lub filler. O tyle fajny, że zachęca do przejrzenia wszelkich figurkowych śmieci i pozwala na ich zagospodarowanie.
W moim przypadku znalezione materiały okazały się być kupką drobiazgów ozdabiająco-oznaczających, pochodzących częściowo ze skull passa, a częściowo sam nie wiem skąd. Wydłubałem z szuflady, odkurzyłem, poprzyczepiałem do podstawek, pomalowałem i oto są. Garść znaczników przeróżnych, w klimatach fantasy:

1. Postrzelony goblin (BoSP)
Nieładnie jest brać nieswoje rzeczy bez pytania. Nieładnie, a nawet niebezpiecznie, szczególnie w przypadku, gdy właścicielem tych rzeczy jest krasnoludzki artylerzysta, który miał zły dzień, a pożyczający jest goblinem. Przekonał się o tym dobitnie pewien zielony konus o lepkich rączkach i nie dość długich nóżkach. Po tym zdarzeniu nie mógł niestety kontynuować kariery nocnego goblina - pozostała mu jedynie ścieżka rozwoju znacznika.




2. Tajemnicza skrzynka (???)
Co to jest za skrzynka - nie mam pojęcia. Wytrzasnąłem ją skądś całe lata temu i dołączyłem do zbioru bitsów. Długo leżała w pudełku czekając na zastosowanie. Jako znacznik może być bardzo uniwersalna - w środku jest skarb i jednocześnie nie ma skarbu (skarbu, kota, czegokolwiek), w zależności od zapotrzebowania.





3. Trollowa czacha (BoSP)
Przepis na odstraszenie niechcianych gości: 1) znajdź i ubij trolla, 2) utnij mu łeb, 3) połóż łeb trolla koło mrowiska, 4) poczekaj, 5) weź czaszkę trolla, 6) umieść czaszkę trolla na paliku w dobrze widocznym miejscu (lepsza od palika jest kość). Voila! Działa niezawodnie:)





4. Krasnoludzka łopata (BoSP)
Wbita w ziemię łopata z zawieszoną tabliczką i hełmem kopacza, który zapewne gdzieś nieopodal odpoczywa sobie pod krzaczkiem po robocie. Może coś zakopał, szkatułkę ze złotem albo minę przeciwgoblińską? Możliwości jest wiele.





5. Gobliński totem (BoSP)
Poszlaka wskazująca na to, że gobliny mogły jednak wykształcić coś na kształt cywilizacji - w końcu ten pryszczaty księżyc na drzewie nie urósł, ktoś go musiał zrobić. Cholernie dziwaczna jest myśl, że wśród goblinów trafiają się artyści.




6. Pobojowisko (bitsy po szkieletach)
Ktoś tu kiedyś wojował i , najwyraźniej, nie wyszedł na tym najlepiej, bo padł i nie wstał. Resztki szkieletów świetnie się nadają na takie znaczniki - wystarczy wziąć podstawkę, nalepić kilka losowych elementów i gotowe! Ba, na upartego taki znacznik może być i fillerem w oddziale nieumarłych!






I jeszcze, na koniec, zdjęcie wszystkich sześciu znaczników:


wtorek, marca 08, 2016

Thunderers - pierwsza dziesiątka

Co tu kryć, Thunderersi z BoSP oszałamiająco piękni nie są. To tanie, łatwo dostępne figurki, które pozwoliły niejednemu (w tym i mnie) szybko zbudować liczebność krasnalowego wojska, ale urody małej. Ot, takie sobie nieciekawe, plaskate plastiki ze słabo odlanymi bokami.

Wśród moich krasnoludzkich strzelców skullpassowych muszkieterów jest (niestety) dość sporo, bo pełne trzy dziesiątki. Zastanawiałem się, jak by je tu wrzucić na bloga, żeby nie zanudzić wszystkich atakiem klonów. I wymyśliłem. Będą się prezentować całymi oddziałkami, na zmianę z czymś innym.

Tyle tytułem wstępu. Dzisiaj na shadow grey pierwsza dziesiątka Thunderersów. Pomalowani dawno dawno temu, stanowią punkt wyjścia, od którego kolejne drużyny strzelców będą, mam nadzieję, różnić się in plus. Jedyne zmiany, które wprowadziłem parę dni temu to drobna modernizacja podstawek i ożywienie czerwonego koloru na rękawach (wcześniej był taki ponury przygaszono-bordowy). W planie mam jeszcze zmagnetyzowaną podstawkę oddziałową, ale jeszcze nie jest skończona, to się nie chwalę:)





 



czwartek, lutego 18, 2016

Troll

Nie wiem, jakim cudem, ale uchował mi się troll z BoSP, którego jeszcze tu nie prezentowałem. No to dzisiaj prezentuję. Malowany dawno temu, ale wygląda (chyba) dość ładnie.






czwartek, lutego 11, 2016

Górnicy - cały oddział

Krasnogórnicy gościli na shadow grey przez cztery wtorki, przegląd szczegółowy uznaję więc za odhaczony:) Dzisiaj, w ramach posta czwartkowego, podsumowujące temat fotki grupowe.

Jak widać poniżej, po ustawieniu oddziału w całości, rzuca się w oczy lekki atak klonów. O ile zazwyczaj nie lubię tego efektu, tak w przypadku zdyscyplinowanych krasnoludzkich oddziałów ma to swój urok. Podobnie, jak w przypadku wojowników, umieściłem całą dwudziestkę na oddziałowej podstawce. Każdy jeden brodacz dostał też pod stopami magnesik, który go na wspomnianej podstawce przytrzymuje.

Nie przedłużając - przed Państwem krasnoludzcy górnicy w komplecie.



sobota, lutego 06, 2016

Krasnoludzki wózek

Zestaw Battle of Skull Pass poza figurkami zawierał też nieco ciekawych dodatków. Jednym z nich był krasnoludzki wózek ciągnięty przez wyjątkowo sympatycznego kucyka. Na wózku piętrzą się różne flaszki, koce, jest jakaś tarcza, pistolet, prócz tego sama konstrukcja wygląda na mocno pancerną - aż szkoda tego małego konika.
W ramach akcji podstawkowania wszystkiego, co się da zapodstawkować, zainstalowałem wózek na podstawce motocyklowej z WH40K - zwykła konna była za krótka, a na taką ładnie się wszystko zmieściło.

Dodam jeszcze, że pracuję nad konwersją na bazie drugiego takiego wózka. Paka będzie nieco odchudzona, ale za to na wózku planuję umieścić krasnoludzkiego woźnicę :)