środa, maja 06, 2015

Projekt "Rdza"

Dzisiaj zamiast figurek - materiały poglądowe na temat rdzy.

Niby jak rdza wygląda, każdy wie, ale jak przychodzi co do czego, to sprawa nie zawsze jest oczywista. Korzystając z możliwości, jakie daje praca w przemyśle i to takim, co się kwalifikuje jako ciężki, zrobiłem kiedyś kilkadziesiąt zdjęć pordzewiałego pięknie żelastwa. Zdjęcia wiszą wprawdzie na G+ już od dawna, ale jakoś dotąd nie przyszło mi do głowy ich tu wrzucić. Nigdy, aż do teraz:) Zatem wrzucam. Gdyby ktoś potrzebował przypomnieć sobie jak wygląda rdza - będzie miał gdzie zerknąć. I oby odbiło się to pozytywnie na jakości i realizmie rdzy malowanej na figurkach.

Plany na dalszy rozwój projektu "Rdza" są następujące:
Po pierwsze, gdy napatoczy mi się więcej rdzawych obrazków, obfotografuję i dorzucę.
Po drugie, mam w planie przysiąść kiedyś do malowania i spróbować odwzorować efekty widoczne na zdjęciach, a może i tutoriale porobić. Nie wiem jeszcze kiedy bym się mógł za to zabrać, ale pomysł jest.

Generalnie zachęcam do tworzenia i udostępniania podobnych zbiorów, niekoniecznie zawierających fotki pordzewiałej blachy. Sam zbieram obecnie zdjęcia ziemi - trawiaste, ziemiste, ściółkowo-leśne i inne. Docelowo mam nadzieję skompletować sobie album pomysłów na podstawki. Póki co mam tego raczej mało, ale jak trochę się uzbiera i uznam, że warto, też tutaj zapodam.
Ale póki co rdza. Poniżej kilka przykładowych zdjęć, zaś cały album można obejrzeć tutaj.

Pozdrawiam:)

EDIT
Zgodnie z sugestią z komentarza Maniexa podstawowe informacje o widocznej na zdjęciach rdzy.

Widoczny na zdjęciach pod treścią posta materiał to blacha stalowa, gorącowalcowana, na zdjęciach 1,3 i 5 gładka, na zdj. 2 ryflowana, czyli z "wypustkami" zmniejszającymi ryzyko poślizgnięcia się na niej. Na zdjęciu 4 widać bednarkę czarną, czyli stal pociętą na wąskie paski. W podlinkowanej galerii oprócz większej ilości zdjęć tego samego, można zobaczyć jeszcze walcówkę stalową (drut), a na dwóch zdjęciach ściankę zbiornika, na której rdza wyłazi spod warstwy farby (blade w porównaniu z pozostałymi zdjęcia z ciemną rdzą).
Całe to żelastwo to zwykła stal węglowa, przede wszystkim w gatunkach S235, S355 (konstrukcyjna) oraz DD11 (czyli do kształtowania na zimno, ale składem bardzo zbliżona do dwóch pierwszych). Drut też jest stalowy, zapewne jakieś St1x. A teraz po polsku: jest to zwyczajna stal, nie żadna tam nierdzewna, kwasoodporna, narzędziowa czy szybkotnąca. Ot, taka stal, z której się robi różne konstrukcje albo przerabia się na rury czy profile. Z takiego drutu, po uprzednim ocynkowaniu, robi się np. elementy piorunochronów (całe odrutowanie na dachach to taki drut), z bednarki podobnie, z tym, że z tego to raczej jest część piorunochronu, która wystaje z ziemi i do której doczepia się druty. Oczywiście to, co widać na zdjęciach ocynkowane nie jest - z wyjątkiem wspomnianych zdjęć pomalowanej ścianki stalowego zbiornika jest to goła, niezabezpieczona stal.
Widoczna rdza, bez wyjątku, jest to korozja powstała w wyniku długotrwałego narażenia na warunki atmosferyczne podczas magazynowania na dworze. Co istotne, żelastwo najwyraźniej sobie spokojnie leżało i nikt go specjalnie nie ruszał - nic rdzy nie ścierało, narastała sobie bez przeszkód. Formy geometryczne tworzone przez plamy rdzy są, jak widać, bardzo różne. Mogą odzwierciedlać na przykład różnego rodzaju zagłębienia, zadrapania i odkształcenia powierzchni, w których może zbierać się woda deszczowa. Czasem wynikają np. z tego, że jeden arkusz blachy leżał na czymś albo pod czymś, co miało wpływ na rozpływanie się po nim wody. Ale w większości jest to chyba efekt losowy, ja w każdym razie innych prawidłowości nie widzę.
Póki co tyle - na przyszłość dodając podobne zdjęcia postaram się zawrzeć informacje od razu:)
/EDIT


niedziela, maja 03, 2015

Dark elf sorcerer

Wpadła mi kiedyś w ręce stara figurka mrocznoelfiego czarnoksięznika. Wprawdzie nigdy fanem DE nie byłem i nie jestem, ale ten konkretny model nawet mi się spodobał. Jest oldskulowo statyczny i pompatyczny, ale coś w sobie ma. Co więcej, tylko drobne szczegóły pozwalają jednoznacznie stwierdzić jego przynależność frakcyjną. W związku z tym pomalowałem go w sposób nie do końca określający narodowość - coś pomiędzy wysokimi i mrocznymi elfami.





piątek, maja 01, 2015

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. IX - Kontrast!

Witam serdecznie i karnawałowo! Miło mi zakomunikować, że Groan (http://dziennikgroana.blogspot.com/), Mistrz kwietniowej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego przekazał opiekę nad kolejną, IX już edycją w moje ręce! Wielcem rad! Bardzo dziękuję za tę nominację - obiecuję dołożyć wszelkich starań, by godnie nosić przez ten miesiąc szpiczastą czapkę z dzwoneczkami;)

Zanim przejdziemy do rzeczy, przypomnę tym, co wiedzą, a poinformuję tych, co pierwsze słyszą, że Figurkowy Karnawał Blogowy to inicjatywa zapoczątkowana w rodzimej blogosferze figurkowej przez Inkuba (znanego między innymi z bloga Wojna w miniaturze) i stanowiąca pewnego rodzaju wyzwanie rzucane gronu blogerów-figurkowców. Co miesiąc zmienia się gospodarz, który proponuje temat zabawy. Dotychczasowe edycje przedstawiały się następująco:
  1. Nasze początki figurkowo-bitewne (Inkub - Wojna w miniaturze)
  2. Ulubiona figurka (Gonzo Gorf - Black Grom Studio)
  3. Warsztat (Quidamcorvus - Danse Macabre)
  4. Motywacja (Maniex -Maniexite)
  5. Niedokończone opowieści (Skavenblight - Hakostwo)
  6. Samotne głowy (Anolecrab - Krypta Królów)
  7. Ars moriendi (Michał Kucharski - DwarfCrypt)
  8. Fifty Shades of Grey (Groan - Dziennik Groana)
Tyle tytułem wstępu. Ad rem:

Panie i Panowie, Chłopcy i Dziewczęta, Duzi i Mali! Ogłaszam wszem i wobec, że tematem dziewiątej, majowej edycji Karnawału jest (werbelkiiii):

KONTRAST!


Jak przypomniał w zeszłym miesiącu Groan, szarość może być całkiem interesująca, jednak na szarości świat się nie kończy! Świat wspomniany, jak powszechnie wiadomo, obfituje we wszelkiego rodzaju kontrasty, antytezy i przeciwstawienia. Jest biel i czerń. Woda i ogień. Mężczyzna i kobieta. Jin i Jang. Dobro i zło. Smerfy i Gargamel. Elektron i pozyton. Wojna i pokój. Materia i antymateria. Przykłady można mnożyć. Nie odkryję Ameryki pisząc, że kontrast jest też jednym z podstawowych sposobów na wyróżnienie i urozmaicenie figurki, modelu, czy dioramy. Nieważne, czy to kontrast barw, czy oświetlenia, czy wreszcie kontrast tkwiący gdzieś w tematyce, kontrast to tajna broń każdego figurkomalarza. Tak więc, nie marudząc dłużej, do broni! Mam nadzieję, że temat przypadnie do gustu, tym bardziej, że możliwości interpretacji jest ze 22 miliony;) Karnawał czas zacząć (znów)! Zapraszam!

Aha. Jeszcze stosowna ścieżka dźwiękowa:

środa, kwietnia 29, 2015

Gretchiny - cała szajka :)

Skończyły mi się gretchiny, więc przydałoby się jakieś małe podsumowanie tematu. W związku z tym dzisiaj kilka zdjęć grupowych całej szajki. Przed Państwem, raz jeszcze Kapitan Tężec i jego (nie)dzielna załoga :)







niedziela, kwietnia 26, 2015

W.I.P. (pieski chaosu/cadianie/hellbrute)

Witam. Planowałem na dzisiaj skończyć pierwszą piątkę chaotycznych piesków, jednak jeszcze trochę muszę nad nimi posiedzieć. W związku z tym krótkie sprawozdanie ze stanu prac:

1. Rzeczone chaos warhoundy. Jest ich w sumie 10, póki co każdy dostał jakiś bazowy kolor i wstępne rozjaśnienia/przyciemnienia. Trzech jest z grubsza gotowych, jeśli nie liczyć podstawek. Pomysł jest taki, żeby każdy piesek możliwie różnił się od pozostałych. W końcu ma być chaotycznie:)



2. Cadian Shock Troops. Pudełko leżało i leżało aż w końcu się za nie wziąłem. Jak na razie złożyłem całą 10-osobową drużynę do kupy, zrobiłem podkład (czarny), kolor bazowy na ubrania (zandri dust) i zacząłem malowanie na zielono tego, co ma być zielone.


3. Wielki brzydal czyli Hellbrute. Dostał już podkład, do dalszego malowania zbieram siły. Nie mam jeszcze koncepcji w jakie kolory go pomalować, ale coś wymyślę.


Udanej końcówki weekendu! :)