wtorek, 10 stycznia 2017

Nurglingi #1

W dzisiejszym poście mam przyjemność zaprezentować ni mniej, ni więcej, tylko dwudziestu dwóch wesołych ludków - pierwszą z trzech nurglingowych grup. Co tu dużo gadać, urocze te ludki są (o ile przywyknąć do smrodku) ;)

In today's post I'm happy to present no less than twenty-two merry guys - the first of three nurgling swarms I've been working on. Really cute guys. If you don't mind the smell, that is ;)






23 komentarze:

  1. A cóż to za rój? W kupie raźniej, trzymajmy się kupy! ;-) "Urocze" stadko, ja bym im tylko dodał z tyłu podstawki pojechany czarnym aero i zwikolowany kłąb waty - wizualizacja smrodu/chmary much :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rój. Nurglingi, o ile nie pełnią funkcji ozdobnych przy innych nurgloludach, zasadniczo występują w rojach:) Co do waty, obawiam się, że nie skończyłoby się na dodaniu jej z tyłu - musiałbym chyba owinąć nią całość dokoła :D

      Usuń
  2. Są świetne. Ale malowanie ich to chyba koszmar...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wręcz przeciwnie! Maluje się je całkiem miło, tylko trzeba wymyślić sensowną metodę, hehe:>

      Usuń
  3. Podobają mi się teraz te nowe modele nurglingów ... jednak te stare metalowe miały swój charakterystyczny niepowtarzalny styl. Te wyglądają lepiej w kupie - tamte były fajne indywidualnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare były zdecydowanie bardziej mroczne niż te tu dziubaski :)

      Usuń
  4. Słitaśne. Jak za papą niespecjalnie przepadam, tak te figurki wyglądają (aż nazbyt) sympatycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak lubisz nurglingi to Papa Ci wybaczy ;)

      Usuń
  5. Super wyglądają- to że każdy jest inny tylko dodaje im uroku! Nurglowego uroku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy inny, a jeszcze dwa takie roje mam na warsztacie, więc ten tego :)

      Usuń
  6. Nurgle nie wymyślił nic bardziej pociesznego niż jego ukochane nurglingi. Uwielbiam te modele, malowanie pierwsza klasa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Nie wiem, jakim cudem kupka kupek, fakt, że wesolutka i rozchichotana kupka, może być tak pocieszna.

      Usuń
    2. "kupka kupek" - i dzień od razu lepszy :D

      Usuń
  7. Fajne. Na żywo wyglądają jeszcze lepiej! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę poprawić technikę fotografowania zatem ;)

      Usuń
  8. Fajny model :-) i lepiej już pomalować się nie da!

    OdpowiedzUsuń