czwartek, 14 lipca 2016

Unboxing - Varanguard - Knights of Ruin

Czaiłem się, czaiłem, i wreszcie kupiłem:) Varanguardzi! Uznałem, że straż przyboczna Archaona to zdecydowanie są droidy, których szukałem. Wielkie rycerze, wierzchem na wielkich zmutowanych konio-smoko-demonach. Dzisiaj rzut oka na to, jak wygląda i co mieści pudełko.

I thought, calculated, and, at last, I bought. The Varanguard! I assumed, that Archaon's personal guard are definitely the droids I've been looking for. Great badass knights, mounted on adequately great mutant horse-dragon-daemons. Today, a glimpse on the box and its contents.

Samo pudełko to pierwszy (z wyjątkiem Archaona) zestaw dedykowany pod AoS, który trafił w moje ręce, stąd "nowa" szata graficzna. Z frontu spoziera na nas groźnie ze zdjęcia trzech figurkowych Ruinujących Rymcerzy. W odróżnieniu od starych boxów, ludki są pokazane na jednolitym białym tle. Może i lepiej widać detale, ale stary patent na fotki figurek wkomponowanych w krajobraz miały swój urok, za którym chyba będę tęsknił. No, ale nic. Z tyłu pudełka więcej zdjęć, przede wszystkim zbliżenia na różne warianty broni wchodzących w skład zestawu.

The box is the first (except for Archaon) set dedicated for AoS, which fell into my hands. Hence, the overall look is a bit new for me. On the front - a photo of three Knights of Ruin models. Unlike the old boxes, the minis are shown on solid white background. Maybe the details' visibility is a bit better, but I really liked the old way of showing the minis composed into a landscape. I think I will miss this small thing. On the back of the box there are some more pictures, mainly focused on the different weapon wariants, which the set contains.


Wewnątrz pudełka znalazłem trzy ramki, instrukcję i trzy jajowate podstawki kawaleryjskie 75x46mm. Co do tych podstawek, to zastanawiam się poważnie, czy nie dać większych - te wydają mi się nieco za małe, wygląda na to, że sporo elementów nie mieści się w ich obrysie i wystaje, a raczej tego nie lubię. Sprawa do przemyślenia. Instrukcja jest biało-czarna, czytelna i użyteczna. Z wydrukowanym na ostatniej stronie warscrollem w wielu językach. Naprawdę dobrze, że instrukcja jest, bo figurki są dość skomplikowane i, o ile ktoś nie jest w nastroju na puzzle, raczej będzie z niej skorzystać.

Inside the box I have found three sprues, a manual and three oval cavalry bases 75x46mm. About this bases, I am seriously considering switching them with bigger ones. These look a bit small for the minis, some elements will undoubtedly reach beyond the base's shape and I don't like it. I shall think about it. The manual is black and white, but clear and useful. With the multilanguage warscroll on the last page. The minis are quite complicated so, unless someone is in mood for some puzzles, the manual will probably be necessary.


Ramki! Jak pisałem, są trzy, na każdej jeden rycerz. O jakości nie ma co pisać, bo wygląda to doskonale. Jakby podczas montażu okazało się, że jest inaczej, napiszę sprostowanie. Rzut oka na elementy pozwala stwierdzić, że zarówno konie, jak i jeźdźcy, to niezłe potwory. Wszystko duże, zębate, rogate i straszne. Rumaki są mooocno zwichrowane chaosem - konie przypominają głównie proporcjami, bo, na przykład, paszcze, to mają jaszczurzo-demoniczno-smocze. Z niektórych kawałków możnaby ulepić chaos spawna, i to takiego, co miałby w końcu szansę fajnie wyglądać. Ale tu jest problem. Niestety, o ile elementów jest naprawdę dużo, to zdecydowana większość z nich jest potrzebna do zmontowania modeli - wielkiego naddatku nie ma. Pewna redundancja zachodzi jedynie w odniesieniu do głów (są trzy "neutralne" i trzy nienachalnie sugerujące konkretną chaotyczną frakcję) i broni (w zestawie są trzy opcje uzbrojenia dla każdego wojaka: włócznie, broń "zwykła" i broń "udemoniczniona"). Z żalem stwierdzam, że o ile nowe modele GW są piękne, to mało przyjazne dla modelarza-zbieracza w kontekście zasilenia pudełka z bitsami.

The sprues! As I wrote above, there are three of them in total, each one with one knight. No need to write about the quality, as it is fantastic. If it appears otherwise during putting the knights together, I will write a correction. A look on the bits tells me bogh the knights and their mounts are really monstrous. Everything is big, horned, terrible and with lots of teeth. The horses are heavily chaotic - they may have horse proportions, but their other features are, well, mutated. The heads, for example, look like some lizard-daemon-dragon mixtures. Some bits would fit nicely into a chaos spawn, unfortunately, as there are many parts in the set, the redundancy is really poor. There are only some additional heads (three "neutral" chaotic and three suggesting allegiance to particular chaos ruinous powers) and weapons (the set has three weapon options for each warrior: there are three spears, three "standard" weapons and three "daemonic"). I regret to say that despite the beauty of the new GW models, they are not convertions fan friendly.

Na dziś to tyle. Sądzę, że następny wpis na temat tych gentlemanów pojawi się, gdy ich skleję, bo aż proszą się o zestawienie wielkości z innymi figurkami. No i z Archaonem, z którego malowaniem, tak na marginesie, już wchodzę na ostatnią prostą:)

So, that's it for today. I think that the new post concerning these gentlemen will show after I glue the parts together - a dimension comparison with some other minis seems recommended here. The "other minis" should include Archaon whose painting, by the way, is slowly getting to the end:)






14 komentarzy:

  1. Świetny wybór na straż Archaona =) też uważam, że potrzeba większych podstawek. Czekam na wip!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Postaram się niebawem coś wrzucić.

      Usuń
  2. Kawaleria... na amerykańskich filmach zawsze przyjeżdża jak Arni już posprząta... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doświadczenie uczy, że w bitewniakach tendencja jest raczej odwrotna ;)

      Usuń
  3. Figurki piękne. Mogły by być ciut tańsze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęśliwie udało mi się ich kupić stosunkowo tanio :)

      Usuń
  4. No to teraz zostaje poczekać aż je pomalujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi chyba umknęło jak pomalowałeś Archaona ... czy nie jeszcze ? Rycerze są świetni, dotykałem już ich i napewno fajnie się ich będzie malowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Archaona właśnie kończę, dlatego napisałem, że to już ostatnia prosta:)

      Usuń
  6. Fajne modele. Przymierzam się do skompletowania małej armii Undeadów do Lions Rampant i się zastanawiam czy to nie nadawałoby się na kawalerię w stylu Dzikiego Gonu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Wszystko zależy od tego, jak Twój Dziki Gon miałby wyglądać, bo wersji i wizualizacji jest cała masa. Jeśli mieliby to być ogromni, zwaliści i ciężko opancerzeni rycerze wierzchem na zębatych mutantach - to jesteśmy w domu. Jeśli duchy, upiory i takie tam, to lepsza i tańsza kawaleria jest u undeadów. Jeśli nadnaturalni myśliwi, ze sforą ogarów i Hernem Łowcą, Królem Arturem i Odynem w szeregach, to Varanguardzi nie pasują zupełnie. Ot, kwestia imidżu :)

      Usuń