czwartek, 16 czerwca 2016

Halabardnicy Chaosu #2

Kolejna grupka chaotycznych halabardników. Tym razem jest ich trzech. A raczej byłoby trzech, gdybym się wyrobił. O ile pierwszych dwóch wojaków, których prezentowałem we wtorek wyglądała zupełnie zwyczajnie, o tyle przy tych można już dostrzec niestandardową magiczną broń prosto z chaotycznych kuźni. Wydaje mi się, że przy prostym schemacie kolorystycznym, na który się zdecydowałem, takie kolorowe akcenty fajnie ożywiają modele.

Drugie, co można dostrzec, to obecność na zdjęciach drużynowego muzykanta. A konkretnie dobosza, bo postanowiłem zamiast tradycyjnego rogu wyposażyć go w bęben.

Next group of chaotic halberdiers, this time consisting of three warriors. Well, it would be three of them, but I managed to finish only two. The first pair that appeared on the blog on Tuesday, looked rather normally. Among this two, however, you may notice some non-standard magical weapons made in the chaotic forges. I think it brings some life to the minis, especially that the colour scheme is so simple.

The other thing you can turn your attention to is the presence of the unit's musician. Drummer, actually, as I decided to replace the traditional horn with a drum.








12 komentarzy:

  1. Powiem szczerze, że mi się podobają właśnie te ciekawe akcenty. Przede wszystkim maska muzykanta rewelka, a widać od razu, że chłop z tą dziwną halabardą przez bogów chaosu doceniony został, że mu sprezentowali takie cacko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Takich docenionych będzie jeszcze kilku, chociaż chyba ta biohalabarda to najciekawszy wzór:)

      Usuń
  2. Ja również lubię takie smaczki. Bardzo fajne malowanie. BTW Czacha wygląda na niezłego wesołka :) Na tej halabardzie są oczy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Czaszki na płaszczach, pigment i futro wciąż doskonale się komponują :)
    Chyba tarcze też jakoś subtelniej ubłocone niż w przypadku poprzedniej partii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, możliwe, chociaż jeśli rzeczywiście, to bardziej przypadek albo kwestia treningu niż zaplanowane działanie :)

      Usuń
  4. Halabarda Tzeentcha zawsze na propsie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzeentchowa dopiero będzie. Powiedzmy, że to jest importowana halabarda Muawijhe ;)

      Usuń
  5. Akcenty robią całą różnicę - z bardzo dobrych halabardników wyszli znakomici =) Halabarda super, ale czacha dobosza i w ogóle sam dobosz w takim oddziale wymiata!

    OdpowiedzUsuń