wtorek, 2 sierpnia 2016

Unboxing - Nurgle Plaguebearers

Plagonosze Nurgla;) Nie można tego zestawu nazwać nowym, bo jest już dostępny ładnych parę lat, jednak skoro już wpadł mi w ręce, nie przepuszczę możliwości przejrzenia zawartości i przelania na bloga moich wrażeń. Do roboty!

Nurgle Plaguebearers. Calling this set something new wouldn't make much sense, as it's been available in this form for a few years already, but it won't stop me from looking through it and writing about my impressions. Let's get to work!


Zestaw należy do "serii" Daemons of Chaos, wspólnej dla obydwu warhammerów. Pudełeczko jest nie za duże, nie za małe, akurat takie, żeby pomieścić części na dziesiątkę nurglowych śmierdziuchów zarażaczy. Na pudełku, z przodu i z tyłu, można sobie obejrzeć fotografie pomalowanych Plaguebearersów. Pomalowanych ładnie, a nie, jak to czasem się zdarza.

The set belongs to the Daemons of Chaos line, common for both the warhammer games. The box is not too big, and not too small - just big enough to contain 10 stinky Nurgle lesser daemons. The front and back side show some pictures of painted models. Nicely painted, actually, which is not so obvious.


Wewnątrz pudełka znajdziemy dwie ramki, instrukcję i woreczek z podkładkami - dla WFB są kwadraty 25mm, dla WH40K - kółka 25mm. O ile się nie mylę, plaguebearersi repackowani pod AoS mają podstawki 32mm, ale zestaw pochodzi sprzed tych czasów, stąd takie, a nie inne podstawki.

Inside the box there are two sprues, assembly manual and some bases - square 25mm for WFB and round 25mm for WH40K. If I'm not mistaken, the repacked plaguebearers have 32mm round bases, but the set is from the previous era, hence the types of included bases.


Ramki zawierają dość części na 10 brzydali, prawie każdy - pięcioczęściowy (plecy z nogami, brzuch, prawa ręka, lewa ręka, głowa). Wyjątkiem jest jedynie chorąży, u którego szóstą części stanowi jedna z dwóch nurglowych ikon do zainstalowania na tyczce. Do tego dochodzą ozdóbki podstawek w postaci larw i nurglingów. O ile w przypadku larw szału nie ma, o tyle modele nurglingów są po prostu świetne - roześmiane, wyszczerzone i roztańczone stworki, które pętają się większym kolegom pod nogami. Kilku nawet ciągnie za jelita. Czysta groteska:)

The sprues have enough parts to build of these 10 uglies. Almost each one is 5-part (back and legs, abdomen, right arm, left arm, head). The exception is the standard bearer, who's got a sixth part - one of two Nurgle icons to be placed on the banner pole. In addition there are some base ornaments in form of larvae and nurglings. The larvae are nothing special, the nurglings, however, are great - laughing, dancing creatures with needle-like teeth, whose purpose is to make their bigger brethren's existence harder - some of them are even pulling plaguebearer guts. Grotesque and bizarre:)



Jakość wykonania modeli jest poprawna, choć dopasowanie części, szczególnie pleców i brzucha, mogłoby być lepsze - pisząc te słowa jestem już po montażu figurek i muszę stwierdzić, że, niestety, miejsce łączenia elementów jest dość dobrze widoczne. Podobnie z rękami - wkleja się je wystającym fragmentem we wgłębienia w korpusach stworów, które pasują do wypustek idealnie, jednak patrząc na figurkę od razu widać, że ręka to osobny element. Tutaj więc minus, który trochę psuje radość z faktu, że wzory modeli są przegenialne. Mimo tej wady ogólne wrażenie jest dobre.

The quality of the models is ok, but some elements, especially the back and abdomen parts, could have been designed to fit a bit better. I have already put the minis together and I can tell that the edge connecting these parts is visible. There are also problems with the arms - they are designed with a protruding elements which  fit into recesses made in the plaguebearers' bodies, and they fit really well. Unfortunately anyone can tell at once, that the arms are separate elements. This spoils a bit otherwise absolutely brilliant models. But the overall impression is quite good.






8 komentarzy:

  1. No, mam nadzieję, że malowanie sprawi Ci dużo frajdy bez względu na niedociągnięcia produkcyjne :) Swoją drogą, linie styku na Sigmarinach (tych z zestawu startowego) projektował kretyn, bo przechodzą przez środek w domyśle wypolerowanego i stanowiącego piękną całość naramiennika liberatora.... jakoś przy Skavenach nie zauwazyłem tego typu mankamentów. Troszkę mnie to irytuje, zapewne jak Ciebie w przypadku tych demonów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Sigmarinsów to występuje tylko w wypraskach ze startera. Ze względu na optymalizację powierzchni/liczby modeli na wyprasce. W dedykowanych pudłach nie ma już tego.

      Usuń
    2. Już zauważyłem :) wczoraj przyszedł Start Collecting :)

      Usuń
  2. Kupiłem ten zestaw kieeedyś i byłem zadowolony nawet:)Pomimo przytoczonego kiepskiego dopasowania modeli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zadowolony. Ale nie zaślepiony nagłym afektem ;)

      Usuń
  3. Ale marudzicie, u mnie wszystko pasowało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie zauważyłeś, że nie pasuje? :P

      Usuń
  4. Spasowanie jest ok póki trzyma się instrukcji, jeśli chce się kombinować z różnymi opcjami złożenia pojawia się problem. Co do linii podziału to u nurglowych much wygląda to dużo gorzej.
    Najlepsze w tym zestawie jest zaś to, że oprócz plagusów można spokojnie złożyć trzy podstawki robiące za nurglingi (przy okazji przypomniałem sobie, żeby ich zdjęcia u siebie wrzucić :D)

    OdpowiedzUsuń