piątek, 18 września 2015

Modułowe pole bitwy - całość

Uff! Po długich zmaganiach udało mi się wreszcie skończyć modułowe pole bitwy. Całość składa się, zgodnie z planem, z sześciu segmentów 60x60 cm. Nawierzchnia ziemisto-błotnista, z rozrzuconymi losowo skałkami, kałużami i trawiastymi łatami - wygląda na tyle uniwersalnie, że powinien nadać się i do bitew w klimatach fantasy, i s-f. Ręczna robota, szyte na miarę ;)

Całość przedstawia się następująco:

Z elementów zrobionych ostatnio, moduł nr 5:

 ...i moduł nr 6:

I jeszcze całość z nieco innej perspektywy:
 
W ramach podsumowania - kosztorys powykonawczy - jakby ktoś chciał sobie coś takiego zrobić.


Materiały:
Płyta XPS, 30 mm - 3 szt. x 14 zł = 42 zł
Płyta HDF na spód - 6 szt. - materiał plus cięcie to koszt 20 zł
Piasek do piaskownicy - 1 worek 20 kg x bodaj 8 zł = 8 zł
Wikol - poszło około 1,5 kg, czyli coś około 16 zł
Zaprawa szpachlowa - małe wiaderko gotowej zaprawy to jakieś 9 zł
Farby - na pomalowanie takiej powierzchni trzeba liczyć około 300-400 ml farby, którą i tak trzeba będzie mocno chrzcić wodą (co nie jest złe, bo wprowadza nieregularność koloru) - przyjmijmy farbę w tubach po 17 zł za 200 ml, to daje jakieś 35 zł (farb na drybrushe i jakieśtam drobne elementy typu skałki nie liczę)
Static grass - na łatki w ilości takiej jak widać na zdjęciach poszło prawie całe opakowanie 50 g, co daje jakieś 25 zł
Kamyczki, kawałki kory itd. - 0 zł.

Razem wychodzi 155 zł. Przy bardziej hurtowych zakupach byłoby pewnie taniej, niektórych zakupów dałoby się też uniknąć mądrzej ustalając wymiary (myślę tu o szpachli, którą łatałem krawędzie). Zaoszczędzić można by też na farbie kupując dużą puszkę akrylu do ścian , a nie tubowaną farbę do malowania obrazów (gdybym znalazł odpowiedni kolor, to bym pewnie tak zrobił, ale nie znalazłem - no i nie wiedziałem ile tej farby potrzeba). Można pominąć trawiaste łatki - będzie taniej. Można pójść w tańsze materiały (choć praca z ekstrudowanym polistyrenie jest przyjemna, a samo tworzywo bardzo wdzięczne i w związku z tym odradzałbym).
Reasumując, łączny koszt jest może zauważalny, ale w porównaniu z modułowym polem z GW, który na ich stronie stoi po 1000 zł (za niepomalowany), mamy właściwie różnicę rzędu wielkości. Choć oczywiście zaletą firmówki jest dokładność wykonania (pisałem już, że mankamentem zrobionych przeze mnie modułów są szpary wynikłe z niedokładności cięcia lutownicą płyt), to przy takiej rozbieżności skłaniam się raczej ku samodzielnemu wykonaniu. Tym bardziej, że możliwość rozbudowy o dalsze moduły jest właściwie ograniczona tylko wyobraźnią - płyta 30 mm pozwala na łatwe dodanie czegokolwiek, w tym np. segmentów z rzekami czy jeziorami, które nie "wystają" ponad poziom gruntu (strasznie mi się nie podobają te strumyki płynące pomiędzy dwoma nasypami). Na zakończenie muszę dodać, że realizacja projektu była ciekawa, choć momentami żmudna, a zebrane doświadczenia uważam za cenne. Następne pójdzie dużo szybciej i łatwiej :)

Aha - przy okazji postowania któregoś segmentu chwaliłem się nowym pomysłem na krzewy, ale nie napisałem ostatecznie z czego można je zrobić. Odpowiedź brzmi "szyszki z tui":)

3 komentarze:

  1. Hyka!
    Wspaniała robota.
    Jedno pytanko. Jak łączysz moduły ze sobą, żeby się nie rozchodziły podczas gry?
    Sam kiedyś rozpocząłem podobny projekt, ale został zarzucony po testach "polowych".
    Otóż zauważyliśmy, że po ułożeniu, przypadkowe przesunięcie jednej płyty powoduje armagedon na stole.
    http://tales-from-the-basement.blogspot.com/search/label/Tereny
    chociaż twoje wyglądają na bardziej płaskie i być może nie będziesz miał tego problemu...
    W każdym razie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups wkleiłem zły link - poniżej poprawny:
      http://tales-from-the-basement.blogspot.com/2014/09/siemka-witam-was-kochani-w-ten-sobotni.html

      Usuń
    2. Hej, dzięki za komentarz:) W tym konkretnym projekcie głównym czynnikiem utrzymującym moduły na miejscu są ich wymiary i masa. Co do tego pierwszego - widzę, że Twoje moduły są dość niewielkie (na oko około 30x30 cm). W tych zrobionych przeze mnie - 60x60 cm. Czyli powierzchnia czterokrotnie większa, a od powierzchni styku zależą kwestie tarcia. No i druga rzecz - te moduły są w porównaniu z Twoimi bardziej masywne. Każdy element to podstawa ze sztywnej płyty HDF, na tym 30mm XPS, na tym piasek klejony na wikol + dodatki. Nie przyszło mi do głowy, żeby to zważyć, ale jak wszystkie 6 niosłem, to ciężar gatunkowy był znaczny. Szacuję, że jeden moduł to około 2 kg.
      Myślę, że to wystarczy (pole już trafiło do przetestowania i czekam na feedback). Jeśli będzie potrzebne dodatkowe wzmocnienie, jest kilka opcji, na przykład składana rama, którą można by założyć na pole bitwy, żeby je usztywnić albo system kołków i otworków w krawędziach modułów.
      Pozdrawiam:)

      Usuń