piątek, 22 maja 2015

O "chaosie" słów kilka

Ostatnimi czasy wiele się w świecie Warhammera dzieje. Wszystko szlag trafia, bohaterowie padają jak u Martina, nieumarli swoje, skaveni w natarciu, zieloni się burzą, a od północy (i zapewne także południa) idzie to co zwykle w trudnych czasach, czyli chaos. Straszny, niepojęty chaos. Przy tej okazji wzięło mnie na refleksje, a za refleksjami poszły wnioski.


Warhammerowy chaos, to nie chaos! Ci, co to wymyślili nadali szumną nazwę czemuś, czemu do chaosu bardzo wiele brakuje. Bałagan, anarchia, alternatywny porządek, zgoda. Ale chaos? Litości.
O chaosie, a raczej Chaosie pisał Parandowski w "Mitologii". Na pomysł wpadli starożytni Grecy. I wymyślili wielkie niewiadomoco, wymieszane idee i pomysły, materia bez formy, poza czasem, bo jak był Chaos, to czasu jeszcze nie było. Nieskończone możliwości, potencjał, moc. Trudne do ogarnięcia ludzkim umysłem. Ciekawa konstrukcja myślowa, paradoks na paradoksie. Moim skromnym zdaniem elegancko sobie to goście w białych prześcieradłach wykoncypowali.

A warhammerowy chaos? Przede wszystkim jest to twór wybitnie uporządkowany i usystematyzowany. Generalnie do ogarnięcia. Są cztery (w porywach do pięciu jeśli ktoś pamięta Malala, albo sześciu, jeśli Chaos Niepodzielny uznać za osobną kategorię) pięknie scharakteryzowane główne aspekty, każdy ma przypisaną z góry ikonografię i heraldykę, określone kolory, symbole, zady i walety, etc. Chaos w WH jest dziwnie antropomorficzny i nie chodzi mi tylko o to, że Bloodlettersi, Plaguebearersi, Demonetki czy nawet Horrory mają (w większości) łatwe do wskazania rączki i nóżki, u góry kadłubka jest zazwyczaj zatknięta głowokształtna głowa. Khorne, Nurgle et constortes, jak się zastanowić, nie wykraczają zbyt daleko poza szablon personifikacji mniej lub bardziej przyjemnych cech ludzi. Nie bardzo trafia do mojego przekonania fakt, że chaos równa się mieszanina złości, seksu, kupy i magii mieszkająca w innym wymiarze. Dupa, nie chaos, powiadam. To jest chaos pokonany, już porządek właściwie.

Dlaczego jest jak jest? Może dlatego, że idea chaosu bezkształtnego, nieforemnego i bezczasowego jest mało sensowna ekonomicznie? W końcu jak zrobić figurkę czegoś, co istnieje poza czasem i przestrzenią, o ile w ogóle słowo "istnieje" jest właściwe, bo skoro jesteśmy przy czymś, do czego nie można zastosować koncepcji czasu i przestrzeni to ludzki słownik się wykłada równo. Nie wiadomo jeszcze do końca, co będzie po końcu świata. Może chaos się bardziej uchaotyzuje? Bąble rzeczywistości w czymś muszą pływać - a nuż będzie to prawdziwy Chaos? Pożyjemy, zobaczymy.

Kończąc dodam, że ma dotychczasowy warhammerowy "chaos" swój urok. Ja osobiście szczególnie do wojowników chaosu mam sentyment. Kojarzą mi się z jeźdźcami Thulsa Dooma z "Conana Barbarzyńcy". Poza tym jako armia są ekonomiczni - kilku na krzyż i jest wojsko. Do tego przyjemnie się ich maluje. Powyższe przemyślenia obudziły we mnie chęć odświeżenia i poszerzenia swojej hordy chaosu-niechaosu. Bo może to nie jest chaos, ale klimat ma:) I na blogu postaram się dać temu wyraz:)

Na zakończenie-zakończenie - jak ktoś chce poczytać o Chaosie przez wielkie C, to polecam książkę "Inne pieśni" J. Dukaja. Tam to mamy chaos z prawdziwego zdarzenia! Bezkształtny, nieforemny czysty rozkład. A walka z nim polega na próbie narzucenia mu zdefiniowanej formy. Mniam:)

4 komentarze:

  1. Ale marudzisz. Ja tam wolę tzeentchowe demony oraz nurglowe plugawiaki niż bezkształtną masę o plugawych kątach. Poza tym nawet chaos wkraczając do uporządkowanej rzeczywistości musi dokonać projekcji samego siebie do reguł wymiaru w którym się pojawia. I tak właśnie tłumaczę sobię wygląda wszystkich demonów mniejszych i większych. Rzekłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marudzę, a co:) Co to za chaos, który się dopasowuje do istniejącego porządku zamiast dopasować porządek do siebie? Burdel - tak. Chaos - nie;)

      Usuń
    2. Zgodzę się, że Chaos i Praworządność to nie są dobre określenia, ale obawiam się że lepszych nie mamy.

      Co do samego Chaosu to jego istota i zasady jakimi podlega zostały całkiem zgrabnie przedstawione w dodatku do 2ed WFRP 'Królestwa Magii'. Nie wiem czy czytałeś, jeśli nie to fragmenty znajdziesz na moim blogu w zakładce czytelnia:

      http://warheim.blogspot.com/p/wprowadzenie-do-wfs.html

      Odnośniki do wpisów poświęconych magii i Chaosowi znajdują się w paragrafie Historia magii.

      Usuń
    3. "Królestwo Magii" bardzo fajne jest, mam szczęście mieć w swojej biblioteczce egzemplarz. Jeśli dodać do niego jeszcze "Księgę spaczenia" otrzymujemy kompendium ciekawych informacji, jednak, moim zdaniem, pozostają dziury i wątpliwości, które starałem się przedstawić w moim poście. W zasadzie najbardziej nie pasuje mi nazewnictwo, bo jakaśtam spójność w tym wszystkim jest.
      Natomiast Twoje teksty opisujące specyfikę świata WH staram się czytać na bieżąco i w większości przypadków się z nimi zgadzam ;)

      Usuń