wtorek, 30 stycznia 2018

Chaos Spawn #1 + kilka słów o zawartości pudełka

 

Nabyłem sobie ostatnio pudełko Chaos Spawnów. A właściwie to jego AoSowy repack. Z pewnością nowość to to nie jest - ludkowie z GW wypuścili je na rynek w czasach, gdy świat był młody, a WFB miał się jeszcze całkiem całkiem (czyli gdzieś około 2007-2008). Mimo to jakoś nigdy nie było mi z nim po drodze, aż do teraz - stwierdziłem bowiem, że szeroki wybór kolców i macek to może być niezły materiał na chaotyczne konwersje! Żeby zweryfikować tę tezę zamówiłem, dostałem i otworzyłem zestawik. Ba, nawet zdążyłem zawartość pomalować! W związku z tym dzisiaj kilka słów o tym, co w pudełku. I, od razu, pierwszy z dwóch brzydkich zmutowanych pechowców chaosu.

***

I've recently bought a Chaos Spawn box by GW. Well, its AoS repack actually. It's hardly something new - the set has been introduced in time when the world was young and WFB was still a thing (about 2007-2008). Somehow I haven't had any interest in it until now, as I've finally found some use for the selection of spikes and tentacles it's offering. Nice material for chaotic conversions! To check if I was right I ordered, got and opened the box. And I even managed to paint its contents. So today - a few words about the set itself and the first of two ugly and mutated chaos unlucky guys.
 

Pudełko jakie jest, każdy widzi. Białe, aosowe, z obrazkami pomalowanych spawnów. Napisy głoszą, że w środku są części wystarczające do złożenia dwóch figurek.
Po otworzeniu okazuje się, że w rzeczy samej dwie figurki da radę z tego złożyć i jeszcze sporo zostanie. Prócz ramek jest i instrukcja (biało-czarna, prawdę mówiąc umiarkowanie czytelna, ale zestaw jest na tyle prosty, że tragedii to nie powoduje) i podstawki - dwie, okrągłe, fi50mm. A co na wypraskach? Bazą dwóch spawnów są korpuso-nogi - w zestawie są dwa takie dwuelementowe twory. Cała reszta części to szeroki wybór zmutowanych elementów, które można do nich podoczepiać. Na ramkach znajdziemy sporo głów, w tym kilka wzorów zawierających elementy typowe dla poszczególnych bogów chaosu. Jest tzeentchowy pierzasty łeb z dziobem, nurglowa głowy wielkiej muchy, khorniasty łeb w hełmie i slaaneshowate dziwadło. Reszta jest ogólnochaotyczna. Podobnie rzecz się ma w przypadku kończyn, które można przy odrobinie dobrej woli podobierać pod łby. Obrazu całości dopełniają wypustki, macki, rogi, kolce, karłowate kończyny, oczy, języki i inne wynalazki, które można poosadzać we wgłębieniach korpusów.

***

The box is standard AoS issue. White, with some pictures of painted minis. The writings on it claim that the parts within are enough to build two models.
After opening and looking at the contents, the claims seem to be right. You can make two minis out of it and have quite a lot of elements left. Besides two sprues there is also a manual (black and white, not very clear, but the set is not very complex so that's not a big problem) and two round 50mm bases. The main parts of each spawn is a two-part element - upper body with two legs. The rest is a whole spectrum of mutated body parts and appendices. There are several heads, including some influenced by particular chaos gods' look. The Tzeentch head has a beak and some feathers, Nurgle - looks like a head of a fly, Khorne head is fused with a icon-marked helmet and for Slaanesh there is a bizarre monstrosity. The remaining ones are just different kinds of chaotic. As for the limbs, it's possible to find a set fitting to the chosen head. When the bodies with some heads and limbs are ready, there are enough attachments, tentacles, horns, spikes, eyes, tongues and other stuff to add some final touch to the spawns.
 

Jakość odlewów w porównaniu z dzisiejszymi wypustami, delikatnie mówiąc, nie powala. Trzeba się srogo naszlifować, żeby zamaskować linie podziału formy, które są, niestety, mocno widoczne. Nie wiem, czy części formy im się przy odlewie po chamsku nie rozjechały o to pół milimetra czy coś, bo do doskonałości to elementom zestawu sporo brakuje. Odlewy na tym poziomie to dzisiaj ewentualnie przy elementach terenu można w GW trafić. Więc na tym polu - spory minus.

Tyle w temacie zestawu, pozostaje mi pokazać pierwszego z dwóch ludków, które złożyłem.

***

The quality of the cast is far from what we see in today's sets. If you want to hide the mold lines, prepare for a lot of filing. The sprues look a bit like the halves of the form used for casting slipped for about 0,5mm - thus the cast elements are far from perfection. The quality may be a bit like terrain sets, if not worse. And that's definitely a big flaw.

Well, so much about the set. Let me present the first of the spawns I built:





6 komentarzy:

  1. Same modele dziwaczne :) Ale to te "części dodatkowe" robią wartość zestawu. Starcza na długo i na naprawdę różne cuda. Dzięki za recenzję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę i polecam się na przyszłość:) A dziwaczność jest tu całkiem na miejscu!

      Usuń
  2. Kolejny zbieg okoliczności - też maluję właśnie spawny. Widać Twoje charakterystyczne malowanie - z pewnością świetnie się komponuje z resztą hordy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiał wydobyć cały skład i sprawdzić ;)

      Usuń
  3. Moim zdaniem, mimo rzeczywiście "średniej" jakości odlewu - jeden z najfajniejszych zestawów. Ile ja z niego złożyłem Abominacji, bestii Nurgla, demonów i innego plugastwa... Warto o nim przypominać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogaty to on jest. Gdyby jednak łączył w sobie jakość i bogactwo jak na przykład blightkingi... O Panie, to by było coś!

      Usuń