Marzec już za nami, można więc podsumować marcową, sto trzydziestą dziewiątą edycję Figurkowego Karnawału Blogowego!
Marcowe harce zgromadziły może niezbyt liczne, ale jakże zacne grono czterech blogerów, co oznacza, że wraz z moim, gospodarskim, pojawiło się pięć karnawałowych wpisów. Slej, że hej!
***
Jako pierwszy, bo już 12 marca, dał o sobie znać szlachetny Potsiat! Zaprezentował nam swoją interpretację mordheimowego krasnoludzkiego slayera! Powiedzieć, że daje radę, to nic nie powiedzieć!
***
Kolejnym uczestnikiem zabawy okazał się znakomity Boston Steel Works. Skonstruował i pomalował, a następnie obfotografował i pokazał światu ciężką piechotę do Trench Crusade! Prawdziwie z rozmachem!
***
Kilka godzin później marcowy karnawał poszerzył się o kolejnego karnawałowicza - do hasających dołączył sławny Maniex! Pochwalił się dwoma wojakami do Infinity - nazywają się Caskuda i Maximus, jeden jest większy, drugi mniejszy, a obaj na wypasie!
***
W zasadzie już w kwietniu pokazał się ze swoim wpisem zacny Pan Ryba! Wybaczamy mu jednak chwilkę spóźnienia, bo zaprezentował niebieskiego rybołako-wojaka. Robi wrażenie!
***
Na koniec wspomnę o swoim własnym wpisie i tego wpisu bohaterze - jednego ze slayerów-piratów z bandy Long Dronga.
***
No i tyle. Dziękuję pięknie za udział wszystkim uczestnikom i niniejszym zamykam FKB nr 139! Ale nie rońcie łez, gdyż wystartowała już edycja sto czterdziesta, której gospodarzy Kapitan Hak z blogu Hakostwo! Sprawdźcie sami, najlepiej o tutaj :)
