sobota, 12 maja 2018

Gaunt Summoner


Tzeentch jest w mojej kolekcji reprezentowany dość nielicznie, więc kolejny Gaunt Summoner, tym razem w wersji pieszej (tutaj można obejrzeć wersję ujeżdżającą dysk), to znaczne wsparcie. A na tym nie koniec, bo następna figurka, którą szykuję, jest z tej samej bajki.
Jestem zadowolony z efektu malowania, natomiast nie do końca udały mi się zdjęcia, szczególnie w kontekście oddania wyglądu przejść od cieni do rozjaśnień na szacie... Ale co robić. Lepiej nie byłem w stanie tego sfotografować.

 




6 komentarzy:

  1. Podoba mi się ten model, a Twoje malowanie go nie zepsuło. ;)

    Dobra robota. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest super! Co do przejść, to są przecież bardzo udane! Tak samo, jak oryginalny schemat kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobór kolorów oryginalny i udany. Efekt finalny super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jest cały fioletowo-błękitny więc już mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne kolory i malowanie. Mam wrażenie, że zdjęcia trochę przygaszone, ale i tak robi wrażenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny staff. Robi jakieś takie skórzaste wrażenie. I mroczny z niego Sauron przez to oko.

    OdpowiedzUsuń