wtorek, 17 lutego 2015

Morathi

Co zdarza się nieczęsto, trafiła mi się do pomalowania figurka Dark Elfowa - Morathi wierzchem na czarno-mrocznym jednorożco-pegazie. Żeby było śmieszniej, Morathi trafiła na mój warsztat już drugi raz - pierwszy miał miejsce lat temu wiele (dziesięć? dwanaście?), z jednym małym ale - w tym miejscu proszę czytelników wrażliwych na krzywdę Dark Elfów o przejście do następnego akapitu - kolega, który się do mnie z nią zgłosił, złożył zamówienie specjalne - amputować w cholerę elfkę, wywalić skrzydła i stępić ząbki, wyrównać róg i zrobić klasycznego jednorożca o srebrzystej sierści, złocistej grzywie, którego jedynie dziewica usidlić może. Cóż. Nigdy specjalnego sentymentu dla mrocznych elfów nie miałem, więc jak chciał, tak zrobiłem. Jedno, czego żałuję, to że nie dysponuję żadnym zdjęciem wynikowego stwora.
Tym razem obyło się bez haczyków - Morathi miała być sobą, konik takoż. Druga zasadnicza różnica w porównaniu z robotą sprzed lat to inny materiał - wtedy metal, teraz żywica. Ale jakoś to poszło. I wygląda tak:




4 komentarze:

  1. Bardzo ładny model! Jeden z moich ulubionych z tamtej fali 6ed Dark Elfów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam wolę dwarfy, ale jak na DE to, przyznaję, Morathi daje radę ;)

      Usuń
  2. Great job, very impressive!

    OdpowiedzUsuń