piątek, kwietnia 14, 2017

Wojownicy albo i Wybrańcy Nurgla - cała dziesiątka

Pora na zamknięcie tematu krzywusów od AoW - dziś zdjęcia grupowe oddziałku (pomimo najlepszych chęci nie dałem rady sfotografować wszystkich swoich Nurgle Mortalsów, może następnym razem się uda).

It's time to end the topic of the wicked AoW uglies - today I post some unit pictures (unfortunately, I haven't managed to make photos of my whole Nurgle Mortal force in time, so maybe next time)




wtorek, kwietnia 11, 2017

Wojownicy albo i Wybrańcy Nurgla #7-10


Dzisiaj ostatnia czwórka ludków z mojej Avatarowej dziesiątki Nurgla. Wśród nich szef oddziału z mieczychem na ramieniu i trzech losowych brzydali. Co tu dużo gadać, ostatecznym podsumowaniem tematu będzie zdjęcie rodzinne. Już wkrótce:)

Today I'm concluding my ten-men unit of Avatars of War Nurgle warriors. Among them - the unit champion, carrying a greasword on his shoulder. And three random nasties. The only thing remaining would be the family photo. I'll post it shortly:)











piątek, kwietnia 07, 2017

Wojownicy albo i Wybrańcy Nurgla #4-6


Druga partia wojowniczych brudasów to kolejne trzy modele (do pełnej dziesiątki jeszcze cztery, czyli jeden post). Jak widać na załączonych obrazkach ludki są wyposażone w broń dwuręczną. To, co napisane w temacie wpisu, czyli Wojownicy albo Wybrańcy, wiąże się z tym, że jednych i drugich można w ten sposób wyposażyć. Jakby ktoś chciał się czepić, mógłby argumentować, że mizerna postura tych figurek sugerowałaby jednak, że to zwykłe warriory, a nie jakieśtam wybrańce, ale kto wie, może ich wygląd wynika z wyniszczenia jakąś paskudną eksperymentalną zarazą, którą ojczulek Nurgle im podrzucił? Nie każdy nurglowiec musi być tłusty jak Putridzi:)

The second part of the warrior hobos includes another three models (four left to the full unit of ten, so there'll be one more post). As you can see on the pictures, the warriors don heavy weapons. Both Chaos Warriors and Chaos Chosen can be equipped this way. Someone could say that the miserable posture of the minis suggest they're ordinary warriors, far from being some kind of chosen. But who knows, maybe their apparition is a result to some nasty experimental plague bestowed on them by Papa Nurgle? Not every one Nurgle follower must be fat like the Putrid Blightkings:)









wtorek, kwietnia 04, 2017

Wojownicy albo i Wybrańcy Nurgla #1-3


Czołem! Po primaaprilisowym śmieszkowaniu ze Sniktchem, mistrzem kamuflażu, powracam do poważniejszych tematów, o ile można mówić o poważniejszych tematach w kontekście hobbystycznie malowanych ludków;) Zaczynam przegląd kolejnego oddziału spod znaku Nurgle'a.

Bazą tych modeli są prezentowani ostatnio w ramach unboxingu Corrupterzy z Avatars of War. Niektórzy dostali drobne elementy Putrid Blightkingów czy Chaos Warriorów, jednak zmiany były kosmetyczne raczej. Z malowaniem ich poszedłem na całość z rdzą i brudem - pisałem o dyskusyjnej jakości odlewów, żeby coś z tym zrobić mocno upaćkałem zapodkładowane na pomarańczowo ludziki Typhus Corrosion. Przy normalnych figurkach powiedziałbym, że upaćkałem zdecydowanie za mocno i tekstura z farbki zamazała niektóre szczegóły. W tym wypadku - o to chodziło:) Figurki są brudne jak nieboskie stworzenia, gdzieniegdzie wręcz pokryte skorupą brudu.

Ten najbardziej dziwaczny to oddziałowy muzyk-krzykacz. Pokręcony pomysł miał projektant:D

W dzisiejszym odcinku, dla wyrobienia sobie opinii o gabarytach wojaków z AoW - zdjęcie porównawcze z Chaos Warriorem z GW. Figurki obu firm prezentują nieco odmienne podejście do tematu, jednak sądzę, że wielkościowo nie żrą się za bardzo.

Hello! After April Fools with Sniktch, the Master of Camouflage, I'm getting back to a bit more serious matters, if we can talk about serious in the context of painting little people;) I'm beginning to present another Nurgle-marked unit.

The base of these models are the recently unboxed Corrupters by Avatars of War. Some of them got bits from Putrid Blightkings or Chaos Warriors, the changes, however, were rather minor. When it came to painting - I went full scale with rust and filth. As I mentioned before, quality of the casts had some flaws. To do something with it I covered the orange-based models with a heavy layer of Typhus Corrosion. Normally I'd said the layer was way too heavy and some of the details ceased to be visible in the effect. This time it was exactly what I wanted to achieve. The minis are dirty like hell, some surfaces are simply covered with a thick shell of filth.

The most bizarre of them is the musician-cryer. The designer had a truly wicked idea:D

In today's installment there's also a comparative photo - AoW guys and a GW Chaos Warrior, to show what size these minis are. It's a bit different approach to the topic on both cases, but I think the sizes are alike enough. 











sobota, kwietnia 01, 2017

Deathmaster Sniktch - podejście drugie

Jak być może niektórzy z moich czytelników pamiętają, dawno, dawno temu, bo przed przeszło sześciu laty, pomalowałem Sniktcha - skaveńskiego ultraskrytobójcę. Dla urozmaicenia założyłem sobie wtedy, żeby pomalować na kolorowo, tzn. nie na czarno. I jakoś to nawet wyszło. Tym, co za młodzi i nie pamiętają, przypomnę, że wyglądało to tak:

As some of my readers may remember, long, long time ago (more then six years has passed), I painted Sniktch - skaven master assassin. To add some variety to the model I decided to make him colourful, but not black. And I succeeded, I think. Here's a little reminder, for those, that are too young and can't recall the model: