niedziela, 29 listopada 2015

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XV - Podstawka to podstawa

W tym miesiącu ton karnawałowi nadaje Potsiat, autor bloga "Gangs of Mordheim". Zaproponowany przez niego temat dotyczy bardzo istotnego elementu każdej właściwie figurki, jaką jest podstawka. Fortunnie złożyło się, że jakiś czas temu nabyłem garść okrągłych podstawek 40 mm, żeby na nich poustawiać krasnoludzką artylerię. I o tych podstawkach dziś będzie mowa - krok po kroku opiszę proces ich wytworzenia. Ad rem.



Podstawki jakie są, każdy widzi. Będą na nich stały trzy armaty i organki, poza tym dobrze by było mieć jakąś gotową na zapas, stwierdziłem więc, że zrobię od razu pięć.
Podstawki to elementy, które pozwalają na ujednolicenie nawet bardzo niejednorodnej wizualnie armii, ważne więc jest, by trzymać się jednej konwencji. Nie należy przesadzać i robić wszystkiego od jednej sztancy, chyba, że jest to w jakiś sposób uzasadnione, np. chcemy umieścić na podstawkach bruk czy płyty blachy ryflowanej. Swoje podstawki będę wykańczał w sposób pasujący do moich krasnoludzkich wojsk (ziemia, łaty trawy, kamienie, losowe ozdóbki).

Na dzień dobry biorę korek i kruszę na niewielkie kawałki. Będą z tego skałki i głazy wystające spod ziemi.
Smaruję podstawki szczodrze wikolem...
 ...i przyklejam korkowe skały.
Następnie posypuję podstawki piaskiem. Używam do tego drobnego i równego piasku, który kiedyś przywiozłem sobie znad morza. Oczywiście można użyć też piachu piaskownicowego albo ziemi do roślin - wszystko zależy od tego, jaki chcemy osiągnąć efekt. Oprócz piasku dodaję też w kilku miejscach kawałki korzeni i gałązek (skrapki po driadach).
 Kiedy wikol wyschnie maluję wszystko na czarno.
 Kolejny krok to pomalowanie ziemi na brązowo...
 ...i piaskowy drybrush, a po nim ciemnobrązowy wash.
 Następnie maluję korkowe kamienie na szaro i drybrushuję na biało, po czym punktowo washuję na ciemną zieleń imitującą mchy czy porosty w zagłębieniach. Gałązki i korzenie maluję na brązowo, listki na zielono.
 Kiedy farby wyschną wszystko jest gotowe na ostatni krok, czyli doklejenie trawy, posypek itd. W moim przypadku przykleiłem wikolem do podstawek łaty jasnozielonej trawy statycznej, punktowo, także na wikol, krzaczki (taka gąbkowata ciemnozielona posypka). Na koniec klejem cyjanoakrylowym przyklejam w kilku miejscach gotowe kępki trawy i suche liście z nasion brzozy. Gotowe!
 Na koniec jeszcze zdjęcie z dwiema już zagospodarowanymi podstawkami: