Strony

sobota, kwietnia 02, 2016

Nurglord Zarażacz

No i nikt się nie nabrał! Porażka:D Ale co robić. Trudno. Prima Aprilis już za nami, więc można wrócić do codzienności:)

Jakiś czas temu nabyłem ten model "na doczepkę", tzn. w wyniku przeglądania "innych przedmiotów sprzedającego", ot tak, żeby uzupełnić zamówienie o jakiś ciekawy bonus. Koń jaki jest każdy widzi. Nurglowy pieszy lord z podmienioną głową - konwersja nie moja, taki już był, ale przypadło mi to do gustu, może dlatego, że przywodzi na myśl łosiowe rogi Nurglorda konnego, a raczej chabecianego. W każdym razie zakupiłem, pomalowałem i oto jest.
Żeby nadać mu nieco powagi, chyba po raz pierwszy zdecydowałem się na zastosowanie okrągłej podstawki 50 mm (w końcu 40 mm to byle blightking w dzisiejszych czasach ma). Przy okazji wreszcie wypróbowałem doświadczalnie wydzielinowe technicale Citadel, tj. Nurgle's rot i Blood for the Blood God. Efekty oceńcie sami.
Tytuł posta to próba przetłumaczenia Nurgle Plague Lord na polski. A tak poza tym, to wymyśliłem mu imię: Ospazjan Strup :)
 



13 komentarzy:

  1. Ja go chrzczę imieniem Lord Renifer, ale wyszedł fajowo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos reniferów, podobają mi się te reniferowe beastmany do frostgrave'a :)

      Usuń
  2. No niezły łoś, prawie taki jakim mieli być wczoraj czytający bloga ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, czytelnicy okazali się zbyt szczwani na łosiowe łopaty na głowie :)

      Usuń
  3. Drogi Watsonie on ma rogi, bo zdradza go żona i dlatego gość się rozkłada :) Fajnie pomalowany wstręciel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm.. Przyszło mi do głowy, że ciekawie by było pomalować jego żonę. Taką jakąś nurglową babę :D

      Usuń
  4. Świetna stonowana kolorystyka. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Nurgle implikuje kompostową kolorystykę w końcu ;)

      Usuń
  5. Genialny! Wykonanie i dobór kolorów. A rdza jak żywa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Po tych wszystkich błyszczących zbrojach miło było zastosować projekt "Rdza" w praktyce :)

      Usuń
  6. Jeden z lepszych Twoich modeli w ostatnim czasie. Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Piotrze! Myślę, że to w dużej mierze zasługa rzeźby, na której jest miejsce na wszystko - skórę, rany, flaki, rogi, kości, rdzę itd. Można się na tym modelu powyżywać i popopisywać :)

      Usuń