Strony

czwartek, grudnia 31, 2015

Krótkie podsumowanie roku 2015

O ile podsumowywanie pojedynczych miesięcy, to przy moim tempie dorzucania postów raczej kiepski pomysł, to postanowiłem się pokusić o podsumowanie roku. Bo działo się trochę:)

Po pierwsze, powróciłem do figurek po kilkuletniej przerwie. Niektóre stare triki musiałem sobie odświeżyć, bo jednak głowa nie śmietnik, ale myślę, że powoli wracam do formy. Oprócz tradycyjnych technik i przypominania sobie co i jak, dowaliłem do arsenału trochę zupełnie nowych sztuczek i narzędzi (przede wszystkim aerograf i, ostatnio, pigmenty). Progres jakiś więc jest:)

W mijającym roku na blogu w sumie pojawiło się 84 posty (ten jest 85). Najwięcej, bo aż 14 było ich w marcu. Udało mi się wziąć udział we wszystkich tegorocznych odsłonach Figurkowego Karnawału Blogowego, a w maju przypadła mi nawet przyjemność wodzirejowania:)

W temacie tematyki, przeważały krasnoludy, ale swoje miejsce miały też gretchiny, elementy pól bitwy i makiet i inne.

Najczęściej wyświetlanym postem w tym roku był wpis dotyczący Christmas Mini Exchange 2015. Wisi na blogu od tygodnia, a 266 odsłon pyknęło :) Popularne były też wpisy otwierające i zamykające majowy FKB.


Oby przyszły rok był figurkowo co najmniej tak udany jak ten. Dwa tygodnie temu zostałem szczęśliwym tatą, więc kto wie, może za rok będę już miał młodego padawana mocy malowania;) No dobra, pewnie trochę później, niż za rok:)

Wszystkiego dobrego w 2016!

środa, grudnia 30, 2015

Krasnoludzcy wojownicy - trzecia piątka

Dziś kolejnych pięciu krasnoludów. Wielkiej różnicy w stosunku do dwóch poprzednich nie ma, ale jakaśtam jednak jest.



poniedziałek, grudnia 28, 2015

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XVI - Woda

 
XVI edycja FKB, pod dowództwem imć Kendera, autora bloga Paint-Forge, poszła w stronę, która jest mi trochę nie w smak. Karnawałowe wpisy mają błyszczeć "wodą, kałużami, rzekami, wodospadami,  jeziorkami. Niezależnie czy są to małe podstawki czy całe dioramy ważne żeby było mokro" (cytując wspomnianego Kendera). Sęk w tym, że ja wody malować czy modelować jakoś nigdy specjalnie nie próbowałem i niekoniecznie czuję się na siłach. Wprawdzie mam jeden eksperymentalny wodny projekt w planach, ale nie ma szans, żebym w tym miesiącu mógł się nim pochwalić...
Pobiadoliwszy już sobie zacząłem kombinować, jak by tu dorzucić swoje trzy grosze do karnawału. I wykombinowałem (choć może trochę po bandzie:P ). Przed Państwem...

Krasnolud - strażak!


Skoro warsztatowo nic ciekawego raczej nie wniosę, to chociaż pokażę rzadką i pradawną figurkę. Model pochodzi z obsługi krasnoludzkiego działa oblężniczego (siege gun) wytwarzanego jeszcze w czasach Maraudera, bo w 1988 roku. Ciekawe, że armata miała aż pięciu artylerzystów (ja mam tylko tego jednego). Rzeźbiarz (Aly Morrison) projektując krasnala z wiadrem chyba nie do końca miał na myśli nosiwodę (chyba raczej nosiprocha), ale nie przeszkodziło mi to. Tym bardziej, że w tym hełmie z grzebieniem zawsze kojarzył mi się ze strażakiem. Zawartość wiadra została pomalowana na niebiesko, rozjaśniona do białego, a na koniec, dla podkolorowania i podbłyszczenia, dostała niebieskiego glaze'a.





sobota, grudnia 26, 2015

Xmas Mini Exchange 2015

To już szósty rok, w którym podtrzymujemy z Maniexem tradycję wzajemnego świątecznego obdarowywania się figurkami, makietami, dioramami itp. Akcja w tym czasie przeszła drobną ewolucję, mianowicie od 2014 ustalamy sobie temat prac. W tym roku wymyśliliśmy, żeby odejść na chwilę od klimatów fantasy i s-f i skupić się na figurkach historycznych.

Dość szybko natrafiłem w sieci na coś interesującego - figurkę płk. Stanisława Maczka. Pułkownika, a nie generała, bo wzór pochodzi z czasów schyłku lata 1939 roku, kiedy to płk. Maczek od prawie roku dowodził był 10 Brygadą Kawalerii walczącej z niemiecką inwazją w ramach Armii Kraków. Nazwa brygady może być myląca, ale była to jednostka pancerno-zmechanizowana kontynuująca tradycje wcześniejszego oddziału kawaleryjskiego.
Figurka była (i jest nadal) w skali 1:35, więc nie oparłem się pokusie dodania jej mocy urzędowej poprzez dodanie stosownego tła - czołgu Vickers 6t Mk. B i podstawki z kawałeczkiem drogi i pobocza, może gdzieś niedaleko Jordanowa albo Kolbuszowej...
Po raz pierwszy zdecydowałem się też na zastosowanie do ubłocenia i upaprania tego wszystkiego pigmentów (spodobały mi się, więc włączam je na stałe do arsenału).

Pułkownik Maczek, czołg Vickers, wrzesień 1939, gdzieś w Małopolsce:

















W ramach akcji odwetowej Maniex popełnił w tym roku znakomitego Hetzera w zimowej scenerii, którego można będzie podziwiać na jego blogu Maniexite. Wesołych Świąt! :)

edit:
Już można podziwiać: http://maniexite.blogspot.com/2015/12/zimowy-hetzer-figurkowy-karnawa-blogowy.html

piątek, grudnia 25, 2015

Boże Narodzenie




Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony!
Ogień krzepnie, blask ciemnieje,
Ma granice Nieskończony.
Wzgardzony, okryty chwałą,
Śmiertelny Król nad wiekami!
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.


Spokojnych, zdrowych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia w gronie bliskich życzy Koyoth z rodziną.

czwartek, grudnia 24, 2015

Krasnoludzcy wojownicy - druga piątka

Po pierwszych pięciu dzielnych krasnalach, pora na kolejnych. Ostatnio nie zaznaczyłem oczywistego, że poza zróżnicowanym ustawieniem każdy wojak ma inaczej pomalowaną brodę:)



wtorek, grudnia 22, 2015

Krasnoludzcy wojownicy - pierwsza piątka

Czołem!

Jak wielu zwolenników krasnoludów bardzo podbudowałem liczebność swoich brodaczy figurkami z zestawu Battle of Skull Pass. Fakt, że ustępują dzisiejszym wzorom pod względem dynamiki i różnorodności, ale i tak ich lubię. Dziś pierwsza piątka z dwudziestoosobowego oddziału krasnoludzkich wojaków.



Żeby nieco przełamać monotonię wzorów i jednolitość umundurowania, pokombinowałem z ustawieniem figurek na podstawkach i dodając skałki.

poniedziałek, grudnia 14, 2015

Bezcieniowe pudło

Właściwe doświetlenie fotografowanych figurek od zawsze sprawiało mi kłopot. Próbowałem przeróżnych metod. Ustawiania dokoła fotografowanego obiektu kilku lamp, rozmaitych rozpraszających i odbijających światło teł, dziwnych ustawień aparatu, ale efekty były takie sobie. Sądzę, że najlepiej wychodziły zdjęcia w pełnym dziennym świetle, przy ładnym słoneczku. Ale że jesienno-zimowa pora słoneczku nie sprzyja wymyśliłem sobie specjalne pudło oświetlające. Wiem, że są specjalne namioty, mniej lub bardziej profesjonalne konstrukcje z parasolkami i blendami, ale ja wolałem pomajsterkować we własnym zakresie:)

Bazą ustrojstwa jest plastikowy pojemnik. Jego rozmiar należy dobrać z uwzględnieniem wielkości fotografowanych obiektów - ja zastosowałem pudło o wymiarach 40x34x34 cm. Ścianki są z mniej-więcej przezroczystego tworzywa - u mnie są lekko mleczne, wskutek czego przepuszczone przez nie światło trochę się rozprasza. Źródłem światła są ledowe taśmy - zużyłem całą resztkę, jaka mi została z rolki po akcji podświetlania witrynki na figurki, a było tego około 3 m. Zrobiłem z tego trzy paski po około metrze, które przykleiłem do płyt z białego polistyrenu i obudowałem nimi pudełko (po bokach i z góry). Zasilanie zapewnia zasilacz do ledowych źródeł światła (12V, 15W), uruchamiany włącznikiem na kablu zasilającym. Ostatni element to biały papier przyklejony do dwóch ścianek (dolnej i tylnej) bez zaginania krawędzi. Wygląda to tak:



Po załączeniu zasilania zapalają się diody (zdjęcia zrobiłem na bardzo dużej przysłonie i krótkiej migawce):



 Poniżej na przykładzie Kubusia Puchatka można ocenić działanie sprzętu. Po lewej miś bez doświetlenia, po prawej z doświetleniem. Pomijając różnicę koloru (oba zdjęcia zrobiłem przy tych samych ustawieniach balansu bieli), podstawowa różnica to układ cieni, druga - widoczność detali.
 

Muszę się jeszcze z tym wszystkim oswoić i poeksperymentować z ustawieniami aparatu, ale wstępnie jestem z wynalazku zadowolony. I polecam:) Aha, pierwsze efekty zastosowania sprzętu można zobaczyć przy ostatnich dwóch wpisach - krasnoludzkie armaty fotografowałem właśnie w pudle.

środa, grudnia 09, 2015

Krasnoludzka artyleria - Działo #2

Czołem!

Było jedno działo, to dziś będzie drugie. Armatka, jak i jej dzielna załoga, to identyczne modele, jak w pierwszym przypadku (Battle of Skull Pass), ale za to pomalowane dość niedawno. Mam nadzieję, że przy porównaniu jednych i drugich widać jakiś postęp;)










piątek, grudnia 04, 2015

Krasnoludzka artyleria - Działo #1

Czołem!

Pomyślałem sobie, że skoro przy okazji listopadowego FKB dorobiłem podstawki do moich krasnoludzkich dział, to czemu by nie wrzucić ich razem z operatorami? Dzisiaj więc pierwsze z nich. Obsługa, jak i samo działo, pochodzi z zestawu BoSP i pochodzi sprzed ładnych paru lat, toteż jakość malowania nie powala, ale mam do nich sentyment to i wrzucam :)